12 gniewnych tytułów

12 gniewnych tytułów

Co było ważne w minionym roku, ale co wciąż warto przeczytać w nowym Nie jest to lista najlepszych książek roku. Nie jest to także podsumowanie gorących premier ani topka sprzedaży znanej sieciówki. To po prostu subiektywne zestawienie 12 ważnych, inspirujących, pobudzających do refleksji i działania pozycji, które mówią coś ważnego o czasie, w którym żyjemy. Książki, które były istotne w roku 2019 i które w 2020 nie stracą na sile. To zarazem zaproszenie do lektury, bo dobra literatura może ocalać – jak pisał klasyk – włókna duszy i chrząstki sumienia. 12 tytułów na 12 miesięcy nowego roku. 1. Internat, Serhij Żadan, przeł. Michał Petryk, Czarne, Wołowiec Ta skromna objętościowo książka więcej mówi o wojnie w Donbasie, ale i o wojnie w ogóle, niż liczne traktaty, rozprawy czy analizy. Ta rzecz o banalności wojennego zła wciąga i przeraża jednocześnie. Bohater Żadana, Pasza, w ciągu kilku dni przeistacza się z prowincjonalnego nauczyciela w walczącego o przetrwanie „wojennego szczura”. Przemianie bohatera towarzyszą obrazy pustych domów i przepełnionych dworców, odgłosy strzałów i krzyki rozpaczy, obojętność i nadzieja. Co dla nas istotne, absurdalny dramat, w którym uczestniczy Pasza, rozgrywa się w sąsiednim kraju. Pamiętajmy, że to nie żadna daleka opowieść, zgrabnie napisana fikcja, ale tak bliska „mała apokalipsa”. 2. Nie przywitam się z państwem na ulicy, Maria Reimann, Czarne, Wołowiec O niepełnosprawności i niepełnosprawnych wiele napisano, ale dopiero książka Marii Reimann pozwala spojrzeć na problem z tak różnych perspektyw i tak głęboko. Autorka, poza tym, że jest antropolożką kultury, tłumaczką i współtwórczynią Interdyscyplinarnego Zespołu Badań nad Dzieciństwem Uniwersytetu Warszawskiego, jest także osobą niedowidzącą. Książkę przepełniają jej osobiste doświadczenia. To żaden suchy szkic, analiza czy nawet reportaż – jest osobista, napisana precyzyjnym, wciągającym językiem. Jeżeli miałbym polecić tylko jedną książkę o tym, „jak to jest być niepełnosprawnym w Polsce”, byłaby to właśnie ta pozycja. 3. Płuczki, Paweł Piotr Reszka, Agora, Warszawa Płuczki to doły wykopywane w okolicy byłego obozu zagłady w Sobiborze, na bagnach. W tych dołach okoliczni mieszkańcy i przyjezdni przepłukiwali ludzkie kości. O płuczkach, a raczej o ludziach, którzy tam pracowali, opowiada reportaż Pawła Piotra Reszki. Jest to lektura dojmująca. Nie dlatego, że traktuje o Holokauście i wielkiej, wciąż niewysłowionej tragedii z czasów II wojny światowej. Zadziwia, szokuje i przygnębia obojętność kopaczy, którzy traktowali masowe mogiły jak złotonośne pola. Autor zestawia opowieści uczestników „złotych żniw” z dokumentami, archiwami i komentarzami. Okazuje się, że może być coś bardziej porażającego niż ludobójstwo. Ludzka obojętność wobec tragedii. 4. Powrót do Reims, Didier Eribon, przeł. Maryna Ochab, Karakter, Kraków Autobiograficzny esej Didiera Eribona to cierpka opowieść o wykluczeniu, kształtowaniu tożsamości i kosztach, jakie ponosi, próbując realizować siebie. W tej książce może się przejrzeć wiele osób, które mimo kiepskiego urodzenia, niesprzyjających okoliczności i braku wsparcia ze strony najbliższych spróbowały o siebie zawalczyć. Zarazem jednak esej Eribona to także fundamentalna krytyka francuskiej lewicy, która wyrzuciła na śmietnik hasła klasowe i zastąpiła je wezwaniem do emancypacji mniejszości. Lektura może pomóc zrozumieć świat wstrząsany protestami wykluczonych – od Bogoty przez Paryż po Hongkong – których zdradziła lewica. 5. Nie zdążę, Olga Gitkiewicz, Dowody na Istnienie, Warszawa Reportaże komunikacyjne Olgi Gitkiewicz mówią o współczesnej Polsce, której nie widać na bilbordach. Polsce wykluczonej komunikacyjnie. To Polska mieszkańców wsi i miasteczek, którym zabrano transport publiczny. W tych miejscach problemem nie są korki ani brak miejsc parkingowych, ale codzienny trud dojazdu do pracy, lekarza czy urzędu. Autorka sprzedała samochód, by na własnej skórze doświadczyć męki milionów mieszkańców Polski powiatowej. 6. Lekcje futbolu, Paweł Mościcki, Wydawnictwo w Podwórku, Gdańsk Eseje Pawła Mościckiego to jedna z tych małych książek, które w przystępny sposób opowiadają o sprawach wielkich. „Piłka nożna umie dziś mówić wielkie prawdy, zwłaszcza o tym, co nie ma z nią bezpośredniego związku”, zauważa autor i ma rację. Futbol ciągle ma wielki potencjał kulturowy i może być świetną metaforą do opisania problemów związanych z edukacją, seksualnością, życiem politycznym i medialnym. Jeśli istnieje jeszcze jakiś język zrozumiały niemal w każdym zakątku globu, to jest nim właśnie piłka nożna, i nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 02/2020, 2020

Kategorie: Kultura