Archiwum

Powrót na stronę główną
Książki

Puszkobranie

W 11 numerze pora­dnika ekologicznego “EKO i MY” znajdziemy artykuł “Pieniądze na ulicy – puszkobranie”. Dzięki dzia­łaniom Fundacji na rzecz Odzysku Opakowań Alumi­niowych, a przede wszystkim pracy zbieraczy, w roku 1999 udało się odzyskać ok. 22%        wyprodukowanych puszek. Aby liczba ta ciągle się zwięk­szała, potrzebna, jest powszech­na akcja puszkobrania. Zbieranie puszek może się odbywać wszę­dzie: w domu, w szkole, w zakła­dach pracy, na ulicy. Puszki po na­pojach, jako wartościowy surowiec wtórny, są przyjmowane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Szczęśliwa trzynastka

Internet to najbardziej ekologiczny sposób dystrybucji informacji Rozmowa z Marcinem Stoczkiewiczem, koordynatorem krajowym Polskiej Zielonej Sieci Polską Zielona Sieć po­wstała, by każdy z nas miał dostęp do informacji o sta­nie środowiska i mógł wpły­wać na dotyczące go decy­zję. Czy tworząc sieć wzoro­waliście się na doświadcze­niach innych państw? – Podobne sieci organizacji pozarzą­dowych, zajmujących się informacją ekologiczną, istnieją w Holandii i w Niemczech. Od momentu rozpoczę­cia publicznej kampanii, dotyczącej “Konwencji o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Zorby już nie tańczą

Nawet po filozoficznych studiach ciągnie ich do hodowania kóz. Taka jest natura Greka bieszczadzkiego Na pierwszy rzut oka zabudowania wyglądają na nie zamieszkane. Jednak, gdy przejechać przez podworski park, na odartych z tynku ścianach pojawiają się niezdarne graffiti. To dzieci gospo­darza zostawiły tu swój ślad. Na powitanie wychodzi Nikos Manolopulos. Obdarzony egzotyczną uro­dą, o twarzy wysmaganej wiatrem. Sprana koszula, sportowe buty, przetar­te na wylot w kilku miejscach. Jest Po­lakiem greckiego pochodzenia. Ojciec był Grekiem, matka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Eko-informacje

-Waszyngtoński Worldwatch Institute ostrzega, ze boom go­spodarczy w USA i innych krajach wysoko rozwiniętych przesłania świadomość zagrożeń dla środowiska naturalnego naszej planety. Jako główne zagrożenia ekologiczne instytut wymienia: kurczącą się powierzchnię lasów, erozję gruntów uprawnych, zmniejszające się zasoby ryb w morzach i oceanach, wymieranie gatunków fauny, niszczenie raf koralowych, a także ocieplanie się klimatu. Zafascynowani rozwojem informacyjnych sektorów gospodarki, które stworzyły miliony no­wych miejsc pracy zdajemy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

BSE – uśpiona śmierć

Czy epidemia choroby wściekłych krów zabije miliony ludzi? Nawa nieuleczalna i zawsze śmier­telna choroba zagraża ludzkości. Nie­wykluczone, że już w 2002 roku za­cznie się wielka epidemia. “Jest cał­kiem możliwe, że jej ofiarą padną setki tysięcy a może nawet miliony”, stwier­dził naczelny lekarz Wielkiej Brytanii, Liam Donaldson. Zagrożeni są ci, którzy w latach 80. spożywali móżdżki cielęce, befsztyki i inne dania z wołowiny. Zarazki wy­wołujące BSE, czyli gąbczaste zwyro­dnienie mózgu, potocznie zwane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Spalać czy składować?

Rozpoczynamy wydawanie wkładki ekologicznej. Przygotowuje ją ten sam zespół, który robił „Przegląd Ekologiczny” w dawnym ”PT”. Starym i nowym Czytelnikom obiecujemy dużo ciekawych i ważnych dla ochrony środowiska tekstów. WARSZAWA, 7 lutego 2000 r. NR 1 Usypywane od dziesięcioleci hałdy odpadów zasłaniają nam drogę do wspólnej Europy Zanim nas przyjmą do Unii Europejskiej. musimy spełnić co najmniej ele­mentarne wymagania tzw. ramowej dyrektywy odpadowej (75/442/EEC) oraz zmienionych zapisów tejże dyrektywy. 91/156/EEC. Niedługo będą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Anatomia świetlnego widma

Pioruny kuliste przenikają przez ściany, siadają na kominach, pozostając dla naukowców tajemnicą Pioruny kuliste, świetlne sfery poja­wiające się bardzo rzadko podczas bu­rzy, “siadające” na kominach i przecho­dzące przez szyby, od wieków fascyno­wały ludzkość. Fizycy nie potrafią jed­nak wyjaśnić istoty tego zjawiska: W lutym z nową hipotezą wystąpili na­ukowcy z Nowej Zelandii. Ich zda­niem, pioruny kuliste powstają w wyni­ku uderzenia “zwykłego” pioruna o ziemię, a składają się z mikroskopij­nych cząsteczek krzemu. Zaledwie co setny mieszkaniec Zie­mi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Śmierć wzorowego więźnia

Spędził 24 lata w celi śmierci, zdobył dwa dyplomy, lecz nie uniknął egzekucji W wieku 23 lat Billy George Hughes zabił policjanta w Teksasie. Skazany na karę śmierci dziesięć razy odwoływał się od wyroku. Tak minęło prawie ćwierć wieku. W tym czasie Hughes zdobył wyższe wykształcenie, wyko­nywał rysunki i pocztówki dla różnych organizacji. Stał się całkowicie innym człowiekiem, uchodził za przykład do końca zresocjalizowanego więźnia. Właśnie odbywał korespondencyjny kurs alfabetu Braille’a, zorganizowany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Same szwagry

Oskarżony o kradzież samochodów wójt skupił w swoich rękach całą władzę. Nikt nie ośmielił mu się przeciwstawić Od Przytyka do Odrzywołu, z Klwowem pośrodku jak stolicą, na przestrze­ni ponad 30 kilometrów rozciąga się największy w Polsce teren uprawy pa­pryki. Duże, wielohektarowe nawet plantacje. Wprawdzie od pięciu lat ce­ny zbytu stoją w miejscu, a ceny środ­ków produkcji nieustannie rosną, ale ciągle jeszcze można wyżyć. Tu ludzie umieją liczyć i kalkulować. Na przy­kład Zalewski wybrzydza, a Łomża mu basuje, że w ub.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Padnij do kolan

Radzą jej sąsiadki: Nie o mężu – mordercy teraz myśl, lecz o sobie i dzieciach. Ona na to odpowiada, ze Kulawemu ślubowała… Cisza. Ani piania kogutów, ani skrzypienia drzwi, nawet dymu z komi­na znamionującego obecność człowie­ka. Na podwórzu mocno zniszczony, dawno nie używany wózek inwalidzki. Do domu wchodzi się przez nie domy­kające się drzwi. W izbie, która Kula­wemu przez kilka ostatnich lat służyła za podręczny warsztat, prawie żadnych sprzętów, codziennego użytku, tylko stół z wyłamaną nogą, a przy nim czwórka młodszych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.