Archiwum

Powrót na stronę główną
Sylwetki

Zostawił nam ideowe posłanie

KRZYSZTOF WOLICKI (1925-2001) Aleksander Małachowski Krzysztof Wolicki, jak każdy z nas pisujących o polityce, miewał w życiu dość zróżnicowane poglądy. Poznałem Go bliżej, gdy jako pisarz lewicowy zaczął kibicować Unii Pracy. Charakteryzowała Go rzadka wśród ublicystów cecha: pisał mianowicie tak, że nie wyczuwało się w Jego wywodach partyjnego, czyli stronniczego nastawienia do poruszanego problemu. Natomiast wyraźnie był widoczny obiektywizm i zwykły, praktyczny realizm spojrzenia; można by to nazwać “chłopskim rozsądkiem”, choć był raczej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nie wierzę ekspertom od integracji

ZAPISKI POLITYCZNE Wisząca nad nową ordynacją wyborczą groźba prezydenckiego weta zaowocowała nie kończącymi się skargami, głównie na los, za pomysł obalenia tego aktu prawnego i pouczaniem prezydenta, co powinien, a czego mu nie wolno czynić. Najbardziej śmieszą poczynania i skargi ludzi z Unii Wolności, gdyż to przecież za ich właśnie sprawą ta uznawana obecnie za niezgodną z konstytucją ordynacja, dająca prawo – w moim przekonaniu – mało sprawiedliwe, czyli przeliczanie głosów na mandaty (system d’Hondta), zaistniała i dobrze służyła tejże

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Krótka pamięć

KUCHNIA POLSKA Nie tak dawno cała Polska, a przynajmniej jej niezależne media, śmiały się do rozpuku, kiedy sąd uwolnił Stanisława Tyma, satyryka, od kary, której domagał się dla niego p. Gorzkiewicz, czując się osobiście obrażony felietonem Tyma, w którym autor nazywał go “prokuratorzyną” i twierdził, że myli on funkcje prokuratora z funkcjami adwokata. No i rzeczywiście, nie ma nic śmieszniejszego niż sytuacja, kiedy prokurator, w dodatku wojskowy, stara się zmierzyć przed sądem z zawodowym satyrykiem, w dodatku tak zabawnym jak Stanisław Tym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lewy prosty

Aleksander Hall o Akcji Wyborczej Solidarność: Wachlarz poglądów reprezentowanych przez jej polityków okazał się stanowczo zbyt szeroki, zwłaszcza że premier Buzek i przewodniczący Krzaklewski często ulegali szantażowi grup skrajnych. Jan T. Gross o Niemcach: Powiem jeszcze raz: Niemcy nigdy nikogo nie zmuszali do mordowania Żydów. Edward Wnuk-Lipiński o “Big Brother”: “Big Brother” to zespół ludzi, którzy chcą za wszelką cenę zaistnieć. Wszystkie tego typu relacje opierają się na fałszywym założeniu, że tak właśnie wyglądają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Mamy dowód na to, że polityka kadrowa w MSZ nie jest kształtowana ani przez ministra spraw zagranicznych, ani przez premiera czy prezydenta RP. Nic z tego. Tu, w Alei Szucha, najwięcej do powiedzenia ma UOP. Na potwierdzenie tej tezy mamy dowód koreański. A raczej dwa dowody. Pierwszy wiąże się z osobą Tadeusza Chomickiego, który wyjechał na stanowisko ambasadora RP w Seulu. Z Chomickim sprawa była kuriozalna, bo wprawdzie otrzymał namaszczenie ministra na ambasadora, ale później jego papiery utknęły w Kancelarii Prezydenta. Leżały tam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Eutanazja Pani Dulskiej

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Ponad połowa obywateli RP zalegalizowałaby eutanazję. Tak wynika z najnowszych badań sondażowych. Badań, które wstrząsnęły opinią publiczną. Jakże to, zdziwili się zasłużeni moraliści, jak to możliwe, żeby w kraju Polaka-papieża, kraju w 91% skatolicyzowanym ponad połowa obywateli chciała decydować o swoim życiu? Eutanazja to temat przykry dla elit politycznych. Prawica jest zdecydowanie na “nie”. Ale nie będzie tego tematu wyciągać w czasie kampanii wyborczej. Skoro ponad połowa jest jednak “za”, po co dodatkowo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Dziecko chowane na dłoni

Natalka ważyła mniej niż pół torebki cukru, jej nóżka była długości wskazującego palca mamy – Poczułam bóle nie do zniesienia, mąż odwiózł mnie do szpitala dopiero po kilku godzinach, bo myślałam, że jeszcze za wcześnie, to był dopiero szósty miesiąc – opowiada Alicja, mama Natalii Skrudlik. – Wcześniej byłam dwa razy na podtrzymaniu ciąży. Tym razem lekarz nawrzeszczał na mnie, że tak późno się zgłosiłam. Przez cały dzień próbowaliśmy zatrzymać akcję porodową. Nie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Poborowy głuchy jak pień

Komisje wojskowe nie mają czasu, pieniędzy ani możliwości, by porządnie zbadać przyszłych żołnierzy. Dlatego większość schorzeń i zaburzeń wychodzi dopiero w trakcie służby – Wszedłem, paru trepów mnie obejrzało. Absolutnie nie znali się na sprawie – mówi K. – Dałem jakieś zaświadczenia, przeczytali, podpisali i dali odroczenie. Ale to nie byli żadni wykwalifikowani lekarze, którzy mogliby wykryć na przykład skrzywienie kręgosłupa. Można przyjść chorym i pokręconym. Chodzi tylko o papiery. Można mieć papiery na wrzody, a nie wiedzieć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

KSIĄŻKA 2000 ROKU

Departament Książki i Czytelnictwa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Wydział Kultury Starostwa Powiatu Warszawskiego, Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy i Zarząd Okręgu Warszawskiego Stowarzyszenia Księgarzy Polskich organizują plebiscyt na “KSIĄŻKĘ 2000 ROKU”. Książka roku wybierana jest przez czytelników, bibliotekarzy i księgarzy spośród dwunastu książek miesiąca. Oto one: Książki miesiąca w ramach Warszawskiej Premiery Literackiej w 2000 r. styczeń – Andrzej Z. Makowiecki “Słownik postaci literackich”, PIW luty – Maria i Andrzej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Kurs – sposób na życie

Czego się Jaś nie nauczył, za to Jan zapłaci ciężkie pieniądze Rozmowa o pracę przebiegała gładko aż do chwili, kiedy Michał wyciągnął swoje CV. W rubryce “ukończone kursy i szkolenia” było ponad dziesięć punktów. – No tak… jest pan człowiekiem ciekawym świata, to widać – zaskoczony kadrowy wpatrywał się w życiorys. – Tylko… dlaczego, ubiegając się o pracę w dziale marketingu, wpisał pan do CV kurs flamenco i prawo jazdy na ciągnik? Kiedy Hanna Kędzierska założyła

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.