Archiwum
Zostawiam firmę w dobrym stanie
Niektóre propozycje pani minister Lewickiej były szkodliwe dla ZUS-u Rozmowa z prof. Lesławem Gajkiem, byłym prezesem ZUS-u – Cały czas się zastanawiam, czym właściwie naraził się pan wicepremierowi Komołowskiemu i wiceminister Lewickiej? – Wygląda na to, że szukano kogoś odpowiedniego do odegrania roli kozła ofiarnego i znaleziono mnie. Nie ukrywam, że jest to przykre i, mówiąc szczerze, nie wiem, o co tutaj chodzi. Pani minister Lewicka powiedziała mi tylko, że jest wniosek o odwołanie mnie, złożony przez wicepremiera Komołowskiego.
Niech ZUS skończy z wykrętami
Prof. Gajek mówił: “Jesteśmy w połowie drogi”. Tyle że ja już to słyszę od bardzo wielu miesięcy Rozmowa z Ewą Lewicką, wiceminister pracy – Ostatnio słyszeliśmy, że w ZUS-ie dzieje się coraz lepiej i raptem, w ubiegłym tygodniu, dowiedzieliśmy się od pani, że jest tak źle, iż trzeba zmienić prezesa. Dlaczego nie informowała pani wcześniej o problemach z ZUS-em? – Miesiąc i dwa miesiące temu broniłam ZUS-u, gdy pojawiły się zarzuty, że Zakład jest w fatalnej sytuacji finansowej i organizacyjnej, grozi mu zapaść, a emeryci nie dostaną pieniędzy
O co chodzi w ZUS-ie?
Prof. Gajek musiał odejść, bo dla zbyt wielu był niewygodny Niezwykły kontredans z odwoływaniem prezesa ZUS-u, zafundowany nam przez premiera Buzka, zakończył się w najmniej oczekiwany sposób. Gdzie dwoje się biło, tam trzecia – prezes Aleksandra Wiktorow – skorzystała. Można zaryzykować twierdzenie, że prezes Gajek padł pod naciskiem połączonych sił nieformalnej, ale zmierzającej do tego samego celu koalicji, w skład której wchodzili wiceminister Lewicka i wicepremier Komołowski, Rada Nadzorcza ZUS-u, firma Prokom
Wiecznie na coś narzekamy. Czy jest coś, na co Polacy narzekać nie powinni?
Bp Jan Chrapek, biskup radomski, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Środków Masowego Przekazu Nie powinniśmy narzekać na otrzymane przestrzenie wolności politycznej i gospodarczej. Narzekanie na to byłoby niewdzięcznością wobec Boga i niesprawiedliwością wobec historii. Ursula Stenzel, posłanka Parlamentu Europejskiego (Austria), przewodnicząca parlamentarnej Komisji Mieszanej UE-Polska Problemy związane z dostosowaniem prawodawstwa do unijnych standardów a także przyszłych zmian nie powinny być powodem do narzekań, choć ludzi w sposób naturalny niepokoi liberalizacja rynku pracy i usług,
“Solidarność” odchodzi, rachunki zostają
Stało się to, co jest naturalną konsekwencją sytuacji w Polsce. Mniejszościowy rząd Jerzego Buzka od ubiegłego tygodnia jest jeszcze bardziej mniejszościowy. Pokład dryfującej łodzi rządowej opuszczają kolejni załoganci. Dzieje się to najczęściej w marnym stylu i z podawaniem przedziwnych argumentów. Nie inaczej było z decyzją Krajowej Komisji NSZZ “Solidarność” o wyjściu ze struktur AWS. Z jednej strony, zapowiedziano, że członkowie “Solidarności” nie będą już uczestniczyć we władzach organizacji politycznych ani tworzonych przez nie komitetach wyborczych, by parę zdań
A jeśli nie – to co?
KUCHNIA POLSKA Do znudzenia już powracam tu do sprawy Unii Europejskiej. To samo jednak czynią inni i prasa pełna jest na przemian okrzyków radości, że tym razem już na pewno nastąpił przełom w naszym kandydowaniu do UE, oraz jęków rozpaczy, że znowu powinęła nam się noga. W sumie jednak wszyscy, z politykami włącznie, mówią w tej kwestii coraz cieńszym głosem i chociaż nie przestajemy nadal nudzić Unii o wyznaczenie konkretnego terminu naszego członkostwa, to daty padają coraz odleglejsze – a to 2003,
Zabójcy drogowi
ZAPISKI POLITYCZNE Od wielu lat obiecują nam rozpoczęcie budowy ważnych autostrad np. wschód-zachód, czy północ-południe. Obietnice nie są dotrzymywane. Szlaki komunikacji kołowej są w stanie katastrofalnym, pogarszającym się z roku na rok. Ostatnim poważnym budowniczym dróg w Polsce był Edward Gierek. Nie obiecywał cudów, ale jego “gierkówka” z Warszawy do Katowic, choć ma nawierzchnię mocno zniszczoną, jest jedynym, łatwo przejezdnym, ważnym szlakiem komunikacyjnym w Polsce. Na czym polega, moim zdaniem, główny błąd w tej ponurej sprawie, której istnienie niejeden
Defilada w rocznicę “Pobiedy”
ZAPISKI POLITYCZNE Blisko pół wieku temu zamieszkaliśmy w domku spółdzielczym na odległym przedmieściu Warszawy. Dzieci były malutkie, moja matka już zaczęła ciężko chorować, a domek był nie wykończony, gdyż spółdzielnia nie dotrzymała umówionego terminu. Byłem wówczas sekretarzem redakcji “Przeglądu Kulturalnego”, najpoważniejszego pisma społeczno-kulturalnego, jakie kiedykolwiek ukazywało się w Polsce. Naszym stałym współpracownikiem był Stanisław Jerzy Lec, wielki autor słynnych w świecie, króciutkich aforyzmów. Z jakiejś okazji pętała się po redakcji
Zła wiadomość
KUCHNIA POLSKA W czasach, kiedy naszym “Big Brother” był Związek Radziecki, życie w Polsce i na świecie toczyło się w sposób harmonijny i przewidywalny. Tak przynajmniej podawały to do wierzenia krajowe media. Wystarczało jednak wychylić głowę z kraju, albo po prostu posłuchać trochę obcojęzycznych mediów, aby obraz ten stawał się nieporównanie mniej usypiający. Dokładnie to samo mamy obecnie, kiedy naszym “Big Brother” są Stany Zjednoczone. Różnicę pomiędzy tym, co dzieje się naprawdę, a tym, co podają do wierzenia
Lewy prosty
Aleksander Kwaśniewski o Jerzym Buzku: Pan premier zamiast mijać się z prawdą, powinien pracować z parlamentarzystami, żeby uzyskać poparcie dla swoich poglądów, a nie wprowadzać opinię publiczną w błąd. Andrzej Lepper o Andrzeju Śmietance: Pan Śmietanko Andrzej, nierób z PSL, siedzi w kancelarii i psuje dobre imię prezydenta. Włodzimierz Cimoszewicz o Lechu Kaczyńskim: Pozostawi po sobie okropne dziedzictwo w postaci przepełnionych więzień, doskonale wiedząc, że w budżecie państwa uchwalonym na wniosek jego rządu nie ma pieniędzy na utrzymanie więźniów. Jesień







