Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Czy nadchodzi czas radykałów?

Lawina społecznego buntu jeszcze nie leci, ale pierwsze kamienie spadają Policja pałowała robotników w Ożarowie. Wcześniej wynajęci ochroniarze bili blokujących fabrykę robotników, kopali kobiety. Polska znów podzieliła się na Polskę złodziei, ochranianych przez policję, sytych i zadowolonych, i Polskę ludzi biednych, poniewieranych. Lawina jeszcze nie leci, ale pierwsze kamienie spadają. Ożarów, górnicy, pielęgniarki we Wrocławiu. Telewizja pokazała obrazek – pielęgniarkom pomóc postanowiły dzieci z podstawówki. Zebrały pieniążki i przyniosły głodującym. Jedna z pielęgniarek,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lewa kieszeń profesora

– Żeby zdać, trzeba mieć nie tylko w głowie, ale i w kieszeni – mawiał do uczniów Andrzej S. W szkole od dawna wszyscy wiedzieli, że S. bierze: za pozytywną ocenę na półrocze, promocję do następnej klasy, a także za zdanie matury. Dyrekcja i nauczyciele nie reagowali. Dopiero uczniowie postanowili poinformować o wszystkim policję. Wszczęto śledztwo, zachowując w ścisłej tajemnicy dane osób, które przekazały informacje o przestępstwie. Tymczasem w szkole, w której pobiera naukę tysiąc uczniów, nietrudno znaleźć takich, którzy chcą opowiedzieć o wyczynach profesora.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Kiedy euro powinno zastąpić złotego?

Kraje Eurolandu będą zainteresowane, aby do daty usztywnienia złoty był nadwartościowy. Ułatwiać to będzie sprzedaż ich towarów na rynku polskim Od pewnego czasu trwa medialna propaganda na rzecz szybkiego przystąpienia do strefy euro. Głównymi „rozdającymi karty” w tej agitacji jest NBP łącznie z Radą Polityki Pieniężnej. Ze środków publicznych organizuje się sondaże z prostymi pytaniami – kto jest za, a kto przeciw zastąpieniu złotego przez euro. Informuje się o pracach nad programem, który ma zapewnić w dwa lata

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Gubałówka Olechowskiego

Znany polityk kupił w Kościelisku za niewielką sumę leśną parcelę. Teraz stara się o przekształcenie jej w działkę budowlaną Andrzej Olechowski znów trafił do gazet. Nie za sprawą polityki, ale domu, jaki chce zbudować na zboczach Gubałówki, w Kościelisku, do której to miejscowości ma pociąg. Sprawa nie jest nowa. Ciągnie się od roku, kiedy po raz pierwszy miał być rozpatrywany jego wniosek o „punktową zmianę przeznaczenia gruntu z leśnego i rolnego na budowlany”. Józef Krzeptowski-Jasinek, b. budowniczy mostów i dróg, badacz dziejów góralskich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Reforma emerytalna – stracone złudzenia

W felietonie „Przed katastrofą” („Przegląd” z 18.02.br.) pisałem o niebezpieczeństwie wielkiej zapaści socjalnej, jaka grozi rzeszom obywateli urodzonym po 31.12.1948 r. Pierwsze wypłaty emerytur z tzw. II filara mają rozpocząć się po 31.12.2008 r. Okazuje się jednak, że podstawowy fundament tych emerytur w postaci składek na indywidualnych kontach przyszłych emerytów jest niepewny. Według najnowszych analiz, konta emerytalne aż w 60% są puste bądź zaniżone. Jest wielce prawdopodobne, że wierzytelności ZUS z tego tytułu zaczną się przedawniać, wskutek czego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kochamy polskie seriale?

Wieczory z Patarafką Ależ oczywiście. Mam sąsiadkę, która po powrocie z pracy (a pracuje w telewizji) resztę dania spędza na oglądaniu seriali właśnie. Jeśli się zdarzy jakaś kolizja – konkurencyjny serial nagrywa i ogląda potem. Chyba niekoniecznie są to akurat polskie arcydzieła, sąsiadka z równym zapałem ogląda amerykańskie, brazylijskie, argentyńskie i licho wie jeszcze jakie dokonania. Jestem jej doskonałym przeciwieństwem, bo nie oglądam nigdy i żadnych. Ale ja przez całe lata obywałem się całkiem bez telewizji, nawet wtedy, gdy gęsto w niej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Był sobie Puls

Franciszkanie szukają nowego kontrahenta Telewizji Familijnej Puste korytarze i kiepski program wypełniający ramówkę z przymusu – tak dziś wygląda sytuacja Telewizji Puls. Odyseja stacji, która miała stać się nową jakością na polskim rynku mediów, trwała nieco ponad półtora roku. Do byłych pracowników stacji nie sposób się dziś dodzwonić – służbowe komórki milczą od kilkunastu dni. Dziennikarze zajmują się poszukiwaniem pracy i czytaniem kolejnych doniesień na temat swojej byłej firmy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Przekręty

Zapiski polityczne 26 listopada 2002 r. Kierujący Kościołem katolickim nie lubią, a może nawet nie cenią słów wypowiadanych przez osoby świeckie, lecz dzieją się sprawy zmuszające mnie do zabrania głosu. Zacznę od bulwersującego opinię publiczną telewizyjnego reportażu redaktora Morawskiego o dyrektorze Rydzyku, twórcy Radia Maryja. Ta rozgłośnia jest ceniona przez władze kościelne za – nazwijmy to tak umownie – wartości modlitewne szerzone w kraju i wśród Polonii. Wokół tych wartości modlitewnych skupiają się kręgi bardzo konserwatywnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Gdzie są konfitury

Zdecydowanie uważam, że osoby sprzeciwiające się wejściu Polski do Unii Europejskiej wykazują się brakiem elementarnego instynktu samozachowawczego, czyli mówiąc to samo otwartym kodem, posiadają bardzo małe rozumki. Rzecz w tym, że teoretycznie można wprawdzie postawić sztorcem ołówek na zaostrzonym końcu, ale doświadczenie poucza każdego, że się ten ołówek prędzej czy później przewróci. Jeśli dopasujemy ten modelowy obraz pionowo ustawionego ołówka do sytuacji, w jakiej znajduje się Polska, pojmiemy, że stać się tylko może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Kres „Życia”

W ciągu trzech miesięcy co piąty czytelnik przestał kupować „Życie” W dzienniku „Życie” nadal odbywa się zabawa w kotka i myszkę. Aktorami tego trwającego od kilku miesięcy przedstawienia są dziennikarze i zarząd, zaś głównym wątkiem są relacje między obiema stronami. Powód całego zamieszania? Zaległe pensje i honoraria. Finał – jeszcze nieznany, bo pracownicy rozpaczliwie walczą o należne im pieniądze. Wszyscy wypowiadają się anonimowo, bo – jak mówią – „chcą za coś żyć”. Nadal nie otrzymali zaległych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.