Archiwum

Powrót na stronę główną
Kultura

Główka pracuje (czyli zawracanie kurka z gazem)

Tadeusz Różewicz dla czytelników „Przeglądu” Wybitny poeta i laureat Busoli 2000 przesłał Czytelnikom „Przeglądu” swój nowy – jak pisze – „utworek”, wraz z życzeniami świątecznymi i noworocznymi. Salvador Dali (!) pisał przed laty „Miałem ciotkę, którą wszelkiego rodzaju skatologia napawa obrzydzeniem. Na samą myśl, że mogłaby pierdnąć w jej oczach pojawiały się łzy. Była niezmiernie dumna, że nigdy w życiu nie pierdziała”… wczoraj między apokalipsą i sielanką usłyszałem w eterze że efekt cieplarniany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jaka rada otrzymana od rodziców przydała się Pani/Panu na całe życie?

Prof. Jacek Hołówka, filozof, etyk Rodzice często mi powtarzali cytat z powieści „Buddenbrookowie” Tomasza Manna: „Synu mój, pilnuj za dnia interesów swoich, ale nie imaj się takich, które by ci sen mącić mogły”. Oczywiście, ta rada bardzo mi się przydaje. Służy mi za drogowskaz. S. Małgorzata Chmielewska, Wspólnota Chleb Życia, laureatka Busoli „Przeglądu” Rodzice po to są, by radzić swoim dzieciom. Źle, jeśli nie dają rad albo przychodzą z tymi radami zbyt późno, bo to powoduje zagubienie młodego człowieka. W moim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy powiedzenie „Umiesz liczyć, licz na siebie” oddaje polską rzeczywistość?

PRO Lech Wałęsa, b. prezydent RP Tak. W ogóle należy liczyć na siebie, a potem być może ktoś się dosiądzie albo nie. Dosiądzie się i oskubie, rzadziej pomoże. Tak się składa, że palec nie boli solidarnie. Komuś np. coś doskwiera, a mnie nie. Jeden nie skończył nawet podstawówki, a drugi był na uniwersytecie, więc trzeba liczyć na siebie. Chyba że ktoś liczy akurat na ciebie. Jak się zachowasz? To zależy od wielu rzeczy, np. wychowania. KONTRA Ks. Arkadiusz Nowak, pełnomocnik ministra zdrowia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Nowy Rok, nowe nadzieje

Końcówka roku jest wyraźnie lepsza. A największy wpływ na poprawę nastrojów miał dramatyczny, ale skuteczny finisz negocjacji w Kopenhadze. W twardej walce o sensowny udział Polski w poszerzonej Unii ekipa Millera okazała się równie sprawna jak zaprawieni w bojach unijni technokraci. Jeszcze raz okazało się, że w najtrudniejszych sytuacjach potrafimy być i świetnie przygotowani, i skuteczni. Choć słowa „potrafimy być” trzeba było po debacie sejmowej szybko zawęzić. Padło tam tyle kłamstw na temat Unii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

W górę i w dół

Rok 2002, pierwszy rok rządów koalicji SLD-UP-PSL oraz wyborów samorządowych, był dobry dla polityków wyrazistych i radykalnych. Oni poszli w górę. Umiarkowani – z małymi wyjątkami – znaleźli się w odwrocie. Lech Kaczyński umocnił swoją pozycję lidera prawicy, wygrywając w Warszawie; do czołówki na trwałe doszlusował Roman Giertych; na rządcę prawicowych dusz wyrasta ksiądz Rydzyk. Dobrą pozycję mimo kompromitujących wpadek ma Andrzej Lepper. Po lewej stronie sceny swoją pozycję, aczkolwiek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Salzburg – miasto Mozarta

Zimą to chyba najpopularniejsze wśród Polaków miasto Austrii. Nic dziwnego – jest stolicą ziemi salzburskiej, gdzie każdej zimy na nartach jeździ ponad 35 tys. turystów z naszego kraju. Są cztery główne powody, dla których turyści odwiedzają Salzburg: Mozart, zakupy, zabytki i „Dźwięki muzyki”. Jak na rodzinne miasto Mozarta przystało, kulturę darzy się tu odpowiednią estymą. Rocznie organizuje się tutaj ponad 4 tys. imprez kulturalnych, większość związana jest z muzyką:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Coś się stało

Trudno dokładnie powiedzieć, ile już lat istniejemy jako gatunek istot rozumnych. Na pewno idzie to w dziesiątki tysięcy lat, może i w setki, odkąd człowiek nie bardzo się zmienił. Ale gdyby liczyć rozumność od momentu użycia narzędzi bądź też wyprostowanej, dwunożnej postawy, okres ten musi się rozciągnąć na miliony lat. To są już odległości poważne. Można w nieskończoność rozważać, skąd żeśmy się wzięli, jak przeżyliśmy i co się nam w tym czasie wydarzyło. I tak będą to tylko domysły. Jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Tata przywiezie euro

W opolskich wsiach prawie nie ma mężczyzn. Wyjechali za robotą na Zachód Wygaszone okna, pustka na ulicach, czasem tylko gdzieś zaszczeka pies. W śląskich wioskach wieczorami słychać jedynie ciszę. Mężczyźni w sile wieku wyjechali pracować w Niemczech i Holandii, a kobiety wcześnie kładą spać dzieci i nie otworzą drzwi obcemu, nawet gdyby wzywał pomocy. Emeryci tym bardziej. Udają, że nie ma ich w domu. Są powody do strachu. Ostatnio w Kosorowicach noc w noc złodzieje plądrują posesje, jakby wyznaczyli sobie marszrutę według zamożności

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Gorzko o tym pisać

Z konieczności piszę ten felieton na zapas, gdyż muszę znowu poddać się kuracji szpitalnej i nie wiem, kiedy będę mógł wrócić do pracy. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, iż najważniejsze zdarzenia, jakie zazwyczaj opisuję, mają się dopiero zdarzyć, a ja już nie mogę czekać. Zajmę się jednak czymś mniej związanym z wynikami rokowań europejskich czy też z porozumieniem z górnikami, którzy niepomni katastrofy, jaka ich czeka w razie strajku, zamierzają go ogłosić. Obecnej Polsce zagraża bunt społeczny,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Liczy się tylko urobek

Jakby kopalnia padła, całe miasto umrze. Dlatego w Rydułtowych nie chcą, aby prokurator szukał winnych pięciu śmierci na dole Kościół, szpital, wielka hałda i kopalnia. Całe Rydułtowy. Tu się mówi po śląsku, więc łatwo rozpoznać każdego przybysza. I ignorować go, gdy pyta o przyczyny pięciu wypadków śmiertelnych w roku 2002. Sobota, 23 marca. Dziesięciu górników z brygady konserwacyjnej usuwało na głębokości tysiąca metrów stalowe zapory nieczynnego chodnika. Nic nie wskazywało na to, że może nastąpić jakaś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.