Archiwum
Chciałbym jeszcze robić filmy
Rywin jedenaście miesięcy po wybuchu afery – jest sam, nie ogląda telewizji, nie czyta gazet, nie chce wiedzieć, co tam mówią i piszą Lew Rywin niechętnie rozmawia z dziennikarzami. Zgodził się nas przyjąć w siedzibie swojej firmy, Heritage Films, na krótko, zastrzegając, że nie będziemy rozmawiać o zbliżającym się procesie („Dwa razy odezwałem się w prasie i jaka była burza! Ci od Michnika śledzą moją każdą wypowiedź. Wolę milczeć”). To spotkanie miało w sobie coś z surrealizmu – bo dziwna
Dlaczego ludzie chętniej oglądają telewizję publiczną niż prywatną?
Prof. Tomasz Goban-Klas członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, socjolog mediów Po pierwsze, z nawyku. Kto się przyzwyczaił do dziennika telewizyjnego o 19.30, niełatwo zmieni swój nawyk. Po wtóre, program publiczny jest bardziej uniwersalny niż komercyjny, a więc dla każdego ma coś miłego. Dla katolika – papieża, dla intelektualisty – teatr i koncert, choćby o późnej porze, dla kibiców – sport, dla polityków kawiarnianych – publicystykę, dla pań domu – niezłe
Klaudia może, nie pomoże
W MON lekka panika. Oto bowiem do ministerstwa przyszło pismo z prośbą o wyjazd do bazy Babilon. Jego autorką jest Klaudia Figura, rekordzistka świata „w dawaniu”. Seksrekordzistka chciałaby pojechać do polskich żołnierzy, by umilić im ciężki pobyt, i gwarantuje szefom MON, że jest w stanie „obsłużyć” nawet 400-500 wojaków dziennie. Pismo jest podobno oficjalne, więc spotka się z oficjalną odpowiedzią. Tylko kto odważny da rozkaz wyjazdu?
Nałęcz listonoszem?
Tomasz Nałęcz, wicemarszałek Sejmu, przyjął delegację niepełnosprawnych, rencistów i emerytów demonstrujących przed Sejmem. Pożalił im się, że czuje się jak listonosz, bowiem ostatnio głównie doręcza marszałkowi Markowi Borowskiemu i klubom sejmowym kolejne petycje od manifestujących. Dodał też, że najchętniej wyszedłby z Sejmu i przyłączył się do protestu. Przeciwko sobie czy nadprogramowym obowiązkom listonosza?
(nie) poznali się na Balcerowiczu
Obalonemu prezydentowi Gruzji, Edwardowi Szewardnadzemu, w sprawach gospodarczych doradzał – za kilkadziesiąt tysięcy dolarów miesięcznie – Leszek Balcerowicz. Rady speca od ekonomii były na tyle skuteczne, że pogrążyły Gruzję w zapaści gospodarczej. Zanim Balcerowicz trafił do Tibilisi, miał doradzać w Rosji. Gdy ze swoją ekipą zainstalował się w hotelu, powitał go tłum skandujący: „Wygnać stąd polskich głupców!”. Może do USA – tam też walczą z kryzysem.
Zupa nic
Marszałek Sejmu, Marek Borowski, uświetnił uroczystość otwarcia jadłodajni dla ubogich na warszawskiej Pradze. Od podopiecznych organizacji charytatywnej prowadzącej jadłodajnię otrzymał tytuł Marszałka Bezdomnych oraz stosowną laskę. Marszałek przyjął zaszczyty z pewną taką nieśmiałością, co rozumiemy, bo znacznie przyjemniej być Marszałkiem Sytych i Dobrze Mieszkających. Niestety, jeszcze wiele wody upłynie w Wiśle, nim stanie się to udziałem ogółu Polaków.
Nowożytny Augiasz
Tak chwalony m.in. za skrupulatność gen. Rapacki pozostawił po sobie w CBŚ nie lada bałagan. Biegli przeprowadzający audyt, załamują ręce, przeglądając resztki dokumentacji po dziwacznych komórkach tworzonych za czasów Rapackiego. Nieliczni dodają, że generał próbował osobiście wyczyścić dokumentację, lecz zabrał się za to za późno. Audytorzy już zamienili mu imię – z Adama na Augiasza Rapackiego.
Przepis na plotkę z futrem w tle
Oto przepis na dziennikarską plotkę. W Krakowie Jolanta Kwaśniewska wchodzi do sklepu futrzarskiego swojej znajomej. Nic nie kupuje, prowadzi prywatną rozmowę. Ale prawda jest nieważna. Potrzeba informacji o rozbuchanym luksusie. I dlatego należy zrobić zdjęcie z komentarzem: „Ciekawe, które futro wybierze Jolanta Kwaśniewska? Czy to za 30 tys., czy to za 60 tys.?”. A ty, czytelniku, czy wiesz, ile obiadów dla biednych dzieci można by kupić za te pieniądze? Następnie publikuje się to fałszywe dzieło od „Życia na gorąco” po „Wprost”. Czy Jolanta Kwaśniewska
Subiektywna lista zboczeńców
W portalu internetowym Ojczyzna.pl, redagowanym przez prawdziwych Polaków, pojawiła się lista znanych osób, popierających zboczenia. Na takie miano zasłużyli sobie zwolennicy liberalizacji tzw. ustawy antyaborcyjnej i przeciwnicy dyskryminacji ze względu na religię czy płeć, m.in. senator Maria Szyszkowska, senator Dorota Kempka, wiceprzewodniczący SLD, Andrzej Celiński, dziennikarze: Krzysztof Pilawski i Jarosław Karpiński z „Trybuny” oraz felietonista „Przeglądu”, Piotr Gadzinowski. Gratulujemy już wyróżnionym i prosimy o nowe nazwiska!
Czy należy odtajnić sejmowe wystąpienie szefa ABW?
PRO Marian Marczewski, poseł SLD, wiceprzewodniczący Komisji ds. Służb Specjalnych Absolutnie tak. Jeżeli ta informacja już wyszła poza Komisję ds. Służb Specjalnych i została przedstawiona na tajnym posiedzeniu całej Izby, to znając mechanizmy w tym Sejmie i obyczaje posłów, informacja przestała być tajna. Teraz więc trzeba przeciąć wszelkie spekulacje na ten temat i informacja powinna być odtajniona. Zresztą i sam min. Barcikowski nie był przeciwny temu, aby cały Sejm z informacją się zapoznał. Gdyby teraz







