Archiwum

Powrót na stronę główną
Opinie

Głosujcie na Zielonych

Kto czuje szacunek dla inności, niech pozwoli Zielonym wejść do Sejmu i otworzyć okno. Będzie lżej oddychać Wyobraźmy sobie takie hasło: „Szwed, czasem protestant, Europejczyk”. Albo: „Francuz, były katolik, Europejczyk”. Ujmowanie tożsamości w hasła to jakiś absurd. Tożsamość nie wyczerpie się w żadnym haśle. A jednak było takie – „Polak, katolik, Europejczyk” Unii Wolności, ukute z okazji referendum unijnego. Jakim cudem „Polak katolik”, symbol sarmackiej ksenofobii, oporu przeciwko modernizującej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Scenariusze przyszłości świata

Przed rewolucją technologiczną nie ma ucieczki Francis Fukuyama (ur. w 1952 r. w Chicago) – amerykański politolog i futurolog japońskiego pochodzenia, profesor filozofii i ekonomii politycznej Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore, ponadto doradca prezydenta Busha do spraw bioetyki. Autor głośnych książek: „Koniec historii”, „Zaufanie: kapitał społeczny a droga do dobrobytu”, „Wielki wstrząs” oraz najnowszej, którą promował niedawno w Polsce, pt. „Koniec człowieka”. – 15 lat temu przepowiedział pan koniec współczesnej historii. Przekonywał, że „świat muzułmański jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Polskie imperium biustów

Z przodu nie mamy się czego wstydzić. Stanikiem do Europy już weszliśmy Studio projektowe, najnowsze oprogramowanie, nowoczesne technologie maszyn i urządzeń, zespół profesjonalistów, certyfikaty ISO… To nie reklama holdingu produkującego samochody, ale strona internetowa Gai, firmy, której staniki robią furorę na europejskim rynku. Zachodni intymny biznes już tak pewnie nie zaciera rąk na myśl o ubraniu biustów Europy Wschodniej, która – by sparafrazować znanego redaktora – przestała mieć pierś jedynie po to, by mogła się z niej wyrwać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Cudowne uzdrowienia

Czasem choremu udaje się wrócić do życia. Wiara, uzdrowiciel czy medycyna – co pomogło? Oddajcie mamie kule! – wołała siedmioletnia córka Janiny Lach. W jej dziecięcej świadomości matka zawsze postukiwała szwedkami i płakała, że już niedługo powiozą ją na wózku inwalidzkim. Tymczasem teraz przedzierała się przez niedzielne nabożeństwo i szła coraz pewniej ku jasnogórskiej Matce Boskiej. Cisza. Światłość. Wdziera się mroźne powietrze. Niepotrzebne kule podniosła jakaś inna pątniczka. Za kilka dni kule

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Przepowiadamy najpopularniejsze zawody na 2010 rok

Pomysł na pracę w Unii to albo trzymanie się solidnych zawodów o ugruntowanej pozycji (już dziś lekarz może świetnie się urządzić na Zachodzie), albo wybór nowo otwieranego kierunku, dostosowanego do potrzeb Unii. Taką szansą jest europeistyka. Dotychczas były to tylko studia podyplomowe lub specjalizacja na innym kierunku, np. na naukach politycznych. Jednak wątku europejskiego warto poszukać nie tylko na uniwersytetach. Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie proponuje integrację europejską i bezpieczeństwo międzynarodowe. Ta ostatnia specjalizacja będzie bezcenna. Z kolei AGH na Wydziale

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Regulamin piechoty

Oto jeden z najnowszych wierszy Tadeusza Różewicza dla Czytelników „Przeglądu” Regulamin piechoty znów hiobowe wieści przegrana Bumaru w walce o kontrakt na wyposażenie irackiej armii Syrenka padła ofiarą chuliganów Wykrzywili jej szablę na ogonie postawili butelkę wandale w lutym roku 2000 też wygięli szablę w „świński ogon” na szczęście wygięcie szabli nie jest tak duże jak cztery lata temu konserwator jeszcze w tym miesiącu wyprostuje oręż „Duszyczka” Tadeusza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wzorcowy życiorys działacza, który powinien być obecnie prezentowany wyborcom

Nazywam się ………….. i jako ………….. będę reprezentował wasze województwo (wstawiamy nazwę województwa), ponieważ tu się prawdopodobnie urodziłem, tu chodziłem do szkoły i tu obecnie odpoczywam raz w roku przez tydzień, w związku z tym znam problemy ludzi i bezrobotnych tego regionu, których jest niemało, od kiedy zlikwidowano poniemieckie PGR-y, które powstały masowo na ziemiach słusznie odzyskanych. Ja osobiście reprezentuję POLSKĄ LUDOWĄ PARTIĘ SOCJALISTYCZNEJ PRAWICY KONSERWATYWNO-LIBERALNEJ. Może się Państwu wydaje, że PLEPESKAPEL, bo tak się nazywa w skrócie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wstępna lekcja strachu

Niedawno policja schwytała u nas dwóch Pakistańczyków, którzy naprowadzili ją na ślad trzeciego, w którego mieszkaniu znalazła się mapa Warszawy z zaznaczonymi lotniskami, komendą stołeczną policji i ambasadą czeską. „Gazeta Wyborcza” poświęciła temu wielki tytuł na pierwszej stronie swojego wydania, widząc w tym trop skradającego się ku nam międzynarodowego terroryzmu. Teraz, po paru tygodniach, okazało się, że Pakistańczycy ci są Bogu ducha winni i zostali szczęśliwie wypuszczeni. Można by nawet, idąc dalej, domyślać się, że znalezione na ich mapie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Segregacja gastronomiczna

Jeszcze niedawno byłaby to wiadomość dnia. I potem dni kolejnych. Kraj żyłby ich losem, niecierpliwie wyczekiwał wyniku protestu. Pracownicy przedsiębiorstwa budowlanego Jedynka Wrocławska strajkują od początku marca. Domagali się wypłaty zaległych pensji. Zarząd firmy zareagował tym razem błyskawicznie i wyrzucił dyscyplinarnie 145 osób. Wśród nich wszystkich związkowców. Doszło do okupacji siedziby spółki, walk z wynajętymi przez właścicieli ochroniarzami. Protestujący znów zostali wyrzuceni na bruk, tym razem dosłownie. Teraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Dzień dobry, witamy w centrali MSZ Tomasza Lisa, jeszcze niedawno ambasadora na Cyprze. Lis to legenda polskiego MSZ, trafił tu w roku 1990 jako działacz organizacji Wolność i Pokój, był zastępcą dyrektora, a następnie dyrektorem Departamentu Konsularnego, w międzyczasie był w grupie głównych weryfikatorów w MSZ, wyrzucających ludzi z pracy. Potem był dyrektorem gabinetu min. Bartoszewskiego. Stamtąd próbowano wysłać go na zagraniczną placówkę. Sęk był jednakże w tym, że Lis oblał MSZ-etowski egzamin z angielskiego. Za którymś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.