Archiwum

Powrót na stronę główną
Obserwacje

Rok 2005 w krzywym zwierciadle

Czyli najbardziej zaskakujące, niesamowite, niewiarygodne, makabryczne i głupie wydarzenia ostatnich 12 miesięcy Mandat roku Wypisał go w październiku w mieście Craiova rumuński policjant, Marius Vlasceanu. Zatrzymanemu kierowcy wystawił mandat, w którym stwierdził, że drogowy winowajca musi zapłacić równowartość około 50 dol., ponieważ „ma twarz jak debil i jest wielką małpą”. Kierowca Gheorge Thosa poskarżył się przełożonym dowcipnego stróża prawa. Vlasceanu został zawieszony w pełnieniu obowiązków za „szarganie dobrego imienia policji”. Kibic

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wojna ras na plaży

W Australii wybuchła długo tykająca bomba nienawiści Australia doznała szoku. W Sydney doszło do rozruchów najgwałtowniejszych od 40 lat. „Hańba!”, „Wojna ras!”, „Krew na plaży!”, krzyczały nagłówki gazet. Dziennik „Sydney Morning Herald” napisał, że wizerunek Australijczyków jako tolerancyjnego narodu doznał poważnych szkód. „Australia zmieniła się nagle… w bardziej brzydkie i mroczne miejsce”, stwierdził komentator i zaznaczył, że kraj nie może przejść nad tym do porządku dziennego. Zdaniem gazety „Courier Mail”, tykająca bomba zegarowa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Odznaczenia dla dziennikarzy

Seniorzy dziennikarstwa, członkowie Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej, zebrali się na tradycyjnym noworocznym spotkaniu w warszawskim Domu Dziennikarza. Zaproszenie na spotkanie przyjęło około 250 dziennikarzy, którzy mieli znakomitą okazję do rozmów z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Składano sobie życzenia świąteczne i noworoczne. Obyśmy zdrowi byli – to najczęstsze z życzeń. Podobne życzenia i podziękowania za pracę społeczną na rzecz środowiska dziennikarskiego złożyli zebranym sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, min. Dariusz Szymczycha, i przewodniczący Zarządu Głównego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nagrody im. Brata Alberta dla Mariego i Michałkowa

Fotograf Jana Pawła II, Arturo Mari, oraz rosyjski reżyser filmowy, Nikita Michałkow, są wśród tegorocznych laureatów Nagrody im. św. Brata Alberta-Adama Chmielowskiego. W tym roku przyznano 15 medali za wybitne osiągnięcia w dziedzinie kultury, sztuki sakralnej, działalności charytatywnej, społecznej i ekumenicznej. Uroczystość wręczenia nagród odbyła się w Pałacu na Wodzie w warszawskich Łazienkach w obecności żony prezydenta-elekta Marii Kaczyńskiej. Spośród polskich laureatów wymienić należy księżnę Izabellę Potocką-d’Ornano, właścicielkę imperium kosmetycznego Sisley, i Macieja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Człowiek pozytywnie zakręcony

Fundacja Władysława Ornowskiego pomaga kilku tysiącom ludzi od morza po Bieszczady Grudniowa sobota, ósma rano. Zimno, ciemno, nieprzyjemnie. Z Władysławem Ornowskim, Kawalerem Orderu Uśmiechu, wyróżnionym w tegorocznym konkursie Pro Publico Bono, szefem Fundacji Pomocy Społecznej na rzecz Dzieci „Pan Władek”, umawiamy się przed jego blokiem, na ulicy Makuszyńskiego w Gdańsku-Wrzeszczu. Chociaż całe osiedle jeszcze śpi, on już czeka na mnie w swojej nie najnowszej, czerwonej renówce, opisanej symbolami i telefonami fundacji. Samochód rzęzi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Na czym zarabiali satyrycy? (Roczne zeznanie majątkowe 2005)

Tadeusz Drozda, b. dyżurny satyryk kraju W roku 2005 satyrycy byli w odwrocie. Zniknęliśmy z szybkich mediów, w gazetach się nas nie drukuje. Dożyliśmy znów czasów, kiedy rząd rządzi, partia kieruje, a satyra stała się zbędna. Żyjemy trochę z rozpędu, bo jeszcze nas wiele osób pamięta ze szklanego ekranu. Mniej zarabiamy, coś tam odłożyliśmy, ładujemy akumulatory, aby w przyszłym roku, znowu pokazać się światu. Zapasy się gromadziło, gdy człowiek hasał, po kim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Rok sPiSany na straty

To nie był dobry rok. Większości Polaków przyniósł więcej obaw i wątpliwości niż nadziei i wiary w dobrą przyszłość. Do starych kłopotów doszły nowe rozczarowania. Rozruszana za rządów lewicy gospodarka w małym stopniu zdążyła się przełożyć na poprawę życia zwykłych ludzi. Codzienność Polaków to ciągle mozolny trud, by jakoś spiąć budżet domowy. Codzienność to dokuczliwe poczucie zagrożenia utratą pracy, niemożnością spłaty pozaciąganych kredytów i kolejnymi podwyżkami cen. Co gorsza, ci którzy liczyli na odmianę swojego losu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Zachód – ziemia obiecana i zadeptana

Świat się dzieli na Północ i Południe; Północ dzieli się na Wschód i Zachód. Południe się nie dzieli, w każdym razie gazety nie piszą, żeby się dzieliło. Wszędzie coś się dzieje, ale to, co się dzieje w zachodniej części Północy, co najmniej od Renesansu, jest najważniejsze i wpływa na cały pozostały świat. Zachód dzieli się na Europę Zachodnią i Amerykę Północną. Część Zachodu jest archipelagiem rozrzuconym po całej kuli ziemskiej i składa się z Australii, Nowej Zelandii i Izraela. I może z czegoś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Dorn cnót wszelakich

Ludwik Dorn, współautor listu do biskupów, gość Radia Maryja i współpracownik rad parafialnych, dostaje od państwa 1600 zł miesięcznie na mieszkanie, gdzie mieszka z młodą partnerką (choć ma rządową rezydencję i dom). Słusznie, bo premier podkreśla, iż trzeba tworzyć warunki – także finansowe – by w Polsce przybywało dzieci, więc wicepremier musi się gdzieś spotykać. Premier mówi też, że wysokich urzędników obowiązują „najwyższe standardy postępowania”, czyli „uczciwość, jawność, honor i skromność” – a wicepremier tak właśnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Killer – mamuśka Stankiewicz

I smieszno, i straszno zrobiło się, gdy Andrzej Stankiewicz – osobnik z utrwaloną renomą paszkwilanta – zabrał się do ataku na prof. Jerzego Sułka. Od lat „Rzeczpospolita” drukuje o Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie wyłącznie napastliwe teksty. Skąd ta zapiekłość? Stankiewicz, rozprawiając się z dwoma członkami zarządu fundacji, rozpostarł parasol ochronny nad tym trzecim. Dla dwóch prezesów Stankiewicz jest killerem, a dla trzeciego mamuśką. Tajemnicę jego uczuć zna chyba tylko ten, kto nadał mu tę robotę.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.