Archiwum
Dylematy „borówek”
Socjaldemokracja odmłodziła kierownictwo i szuka swojego miejsca na scenie politycznej Staram się, by nie było w kierownictwie partii żadnych podjazdowych wojenek – Marek Borowski studzi emocje w Socjaldemokracji. A łatwo nie ma. Po grudniowym konwencie i odmłodzeniu zarządu oraz przesunięciu do rady politycznej (nowo utworzony organ) części członków – założycieli SdPl, u „borówek” zrobiło się gorąco. Młodzi obawiają się, by odmłodzenie kierownictwa nie było jedynie taktycznym liftingiem. Partyjni weterani zaś strofują przewodniczącego, mówiąc: „Wziąłeś młodych,
Wildstein na Jagiellonce
Jeśli pójdziemy śladem rektora UJ, to rok 2005 przejdzie do historii jako ten, w którym Polska wróciła do porządków autorytarnych Środowiska intelektualne wydają się w niedostatecznym stopniu wstrząśnięte rozgrywającymi się wokół Uniwersytetu Jagiellońskiego i na nim samym wydarzeniami, związanymi z opublikowaniem kolejnej listy Wildsteina. Chlubnym wyjątkiem jest tu zamieszczony w Gazecie Wyborczej z 2 grudnia 2005 r. list otwarty profesora UJ, Andrzeja Romanowskiego. W obronie uniwersytetu wystąpili nieliczni publicyści, tacy jak Paweł Smoleński w Gazecie
Kto musztruje lekarzy?
Najpóźniej w przyszłym roku czeka nas poważny konflikt o płace w służbie zdrowia Marek Balicki, b. minister zdrowia – „Religa daje kasę, której nie ma” – takie prasowe tytuły pojawiały się po podpisaniu porozumienia między Ministerstwem Zdrowia a lekarzami z Porozumienia Zielonogórskiego. Krótko mówiąc, są te pieniądze czy ich nie ma? – Myślę, że w końcu się znajdą. Natomiast ze zdziwieniem słucham tego, co mówi prezes NFZ. Podziwiam, jak ludzie uważający się za profesjonalistów potrafią w krótkim czasie tak diametralnie
Jakuck – miasto na końcu świata?
W grudniu, po zamarznięciu bagien, rzek i jezior, długość dróg w Jakucji wzrasta o kilkanaście tysięcy kilometrów Starsza pani w sklepie spożywczym zastanawia się na głos, czy warto kupować słoik kiszonych ogórków. W zeszłym tygodniu zmuszona ponad pół godziny czekać na autobus, nie zdążyła donieść zakupów do domu. Wszystko, co zawierało wodę, zamarzło jej w siatce i popękało. W grudniu temperatura w Jakucku spada do -50°C. A na spóźniające się autobusy przychodzi czasem czekać kilkadziesiąt minut. Dłużej już nie można. Trzeba
Izrael po Szaronie
Nawet palestyńskie gazety piszą, że odejście „Buldożera” oznacza kres izraelskiej inicjatywy pokojowej Korespondencja z Tel Awiwu Dziesięć lat po śmierci premiera Rabina dramatyczne napięcie wraca na izraelską scenę polityczną. Uprawnienia premiera żydowskiego państwa zostają przekazane ministrowi Ehudowi Olmertowi, byłemu burmistrzowi Jerozolimy wraz z małą aluminiową walizką zawierającą kod mogący odpalić rakiety Jerycho. Koniec ubiegłego tygodnia. Po dziewięciogodzinnej operacji, przeprowadzonej w nocy ze środy na czwartek, w szpitalu Hadassa w Jerozolimie, w celu
Na barani skok
Sejm zaczął z Nowym Rokiem od wysokiego c i właściwie już od dzisiaj rada ds. etyki medialnej, gdyby została powołana, miałaby pełne ręce roboty, gdybym to na przykład ja, a nie Jan Maria Rokita, powiedział dziennikarzom, że lepiej mieć rząd głupszy niż mniejszościowy. Ponieważ jednak nie wiadomo jeszcze, jakie dyrektywy w sprawie dziennikarzy będą obowiązywać, mogą oni takie wypowiedzi przynajmniej upowszechniać. Gorzej będzie miała ta rada, kiedy dojdzie do oceny rzetelności wszystkich wypowiedzi radia ojca dyrektora, bo wtedy
Papież w Moskwie
Alceste Santini znany watykanista zapowiada, że dojdzie do spotkania Benedykta XVI z Aleksym II Alceste Santini W poprzednim numerze opublikowaliśmy rozmowę z abp. Ablem, prawosławnym metropolitą lubelskim i chełmskim, nt. relacji między Kościołami rzymskokatolickim a prawosławnym. Poniżej drukujemy wywiad na ten sam temat ze znanym watykanistą, wieloletnim komentatorem dziennika „L’Unita”. – Wiosną 1990 r. doszło do ustanowienia stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Związkiem Radzieckim, ale właściwie przez długi czas nie miało to większego wpływu na poprawę
Wahadło?
W okolicach świąt w nadawanym przez TVP katolickim programie „Ziarno” zdarzyło mi się widzieć osobę duchowną, księdza, który trzymając za ręce wianuszek dzieci w wieku przedszkolnym, tańczył z nimi w kółko, śpiewając przy tym, pewnie własnego wyrobu, piosenkę: „Chrześcijanin tańczy, tańczy, tańczą jego biodra, chrześcijanin tańczy, tańczą nogi chrześcijanina…”. Dzieci jak to dzieci, kręciły się w kółko i było im chyba obojętne, czy bawią się w „kółko graniaste”, „chodzi lisek koło drogi” czy też w tańczącego chrześcijanina.
Rząd traci krew
Pierwszą ofiarą zaplanowanej przez państwa Kaczyńskich lustracji majątkowej polityków został minister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, Andrzej Mikosz. Nie przetrwał trzech miesięcy. Taki minister to istny skarb, zachwycały się nim prokapitalistyczne, zwące się niezależnymi media. Młody jak na ministra skarbu, przystojny jak na polityka PiS. Do tego spec uznawany przez nieprzychylnych nawet państwu Kaczyńskim analityków rynków kapitałowych. Przez miesiąc minister rzeczywiście robił dobre wrażenie. Potem okazało się, że łatwiej bywać z giełdowymi







