Archiwum
Konserwatywny kler kontra socjaliści
Benedykt XVI nie poparł zwolenników hiszpańskiego odpowiednika Radia Maryja Na Ibizie, która stała się jedną wielką dyskoteką dla młodzieży zjeżdżającej z całej Europy na plaże tej niegdyś spokojnej wyspy, przez zgiełk hałaśliwej muzyki, nadawanej przez wszystkie rozgłośnie, przebija się „katolicki głos Hiszpanii”. Rozgłośnię Radio COPE, tak jak w Polsce Radio Maryja, słychać w całej Katalonii i znacznej części Hiszpanii. Jej słuchacze rekrutują się głównie spośród starszego pokolenia, kobiet, mieszkańców małych miasteczek, ale także
Rację mają mięczaki
Najpierw pan premier, a potem pan prezydent udali się do Stanów Zjednoczonych, co dla opinii amerykańskiej było tak silnym przeżyciem, że aż trudno doszukać się jego śladów w amerykańskich gazetach czy serwisach telewizyjnych. Po prostu ich zatkało. Wcześniej, w Brukseli, wyraził to już na głos pan Barroso, który przedstawiając prasie naszego premiera niedługo po rozmowie z naszym prezydentem, powiedział, że ma dziwne wrażenie, jakby go już znał osobiście, chociaż wie, że spotykają się po raz pierwszy. Podobnemu wrażeniu uległ w Ameryce
Pierwszy warchoł IV RP
Lepper uciekł z politycznego poprawczaka. Wsadził go tam prezes-premier Kaczyński, dowodząc raz jeszcze, że etyka polityczna znika, gdy do głosu dochodzi arytmetyka parlamentarna. Wsadził, głosząc wszem wobec, że on to ucywilizuje Leppera, sprowadzi na drogę cnoty. Resocjalizacja Leppera miała być częścią wielkiego planu, zwanego IV RP. Fragmentem większej całości, resocjalizacji społeczeństwa w zakładzie poprawczym, właśnie IV RP zwanym. Lepper urwał się z politycznego poprawczaka, bo poczuł już ślinę państwa Kaczyńskich na swym opalonym obliczu.
Notes dyplomatyczny
W MSZ gołym okiem widać proces, który co poniektórzy już zaczęli nazywać deuwolizacją. To znaczy wypłukiwaniem osób, które były kojarzone z Unią Wolności czy też z Platformą Obywatelską. Weźmy komunikat sprzed paru tygodni, że ambasadorem w Słowenii ma zostać Piotr Kaszuba. Otóż jest to człowiek, który był dyrektorem Biura Dyrektora Generalnego, gdy owym dyrektorem generalnym był Jerzy Pomianowski. Kaszuba był de facto jego prawą ręką. Co gorsza, naśladował go w arogancji i bardzo szybko narobił sobie masę wrogów.
Biolog jak detektyw
Korespondencja z Neapolu Prof. Marilena Cipollaro, biolog molekularny Tak jak dzisiaj praktycznie nie ruszamy się bez karty płatniczej, tak niebawem nie wyjdziemy z domu bez naszego osobistego kodu numerycznego – Jako pierwsza obejrzała pani pod mikroskopem DNA antycznych mieszkańców Pompejów. Jakie to wrażenie? – Niezwykłe. Wie pani dlaczego? Dlatego, że do końca nie wierzyliśmy, że je znajdziemy. Byliśmy przekonani, że podczas wybuchu wulkanu panowała bardzo wysoka temperatura, a co za tym idzie, że DNA się nie zachowało. Fakt, że je znaleźliśmy, oznacza, że temperatura nie mogła
Afganistan pachnie śmiercią
Żaden profesjonalista nie ukrywa, że Polakom wyznaczono najtrudniejszy odcinek i że straty będą znacznie poważniejsze niż w Iraku Niespełna dwa miesiące temu salony polityczne i światową opinię publiczną obiegło stwierdzenie Zbigniewa Brzezińskiego, sprowadzające się do tego, że Polska jest aktualnie tylko trzeciorzędnym sojusznikiem USA. Ta wypływająca z głębokich analiz ocena niestety nie spowodowała u obecnych władz RP żadnych refleksji. Wprost przeciwnie – zarówno bracia bliźniacy, jak i ich współpracownicy obrazili się na wybitnego analityka i niestrudzonego orędownika
To były planowane mordy
Monika Śladewska odpowiada Grzegorzowi Motyce z IPN na jego oceny działań UPA Pana publikacje nie tylko wywołują dyskusje, ale również protesty. Wielu kresowian po przeczytaniu Pana tekstów pyta, kto to jest Motyka i czyje interesy reprezentuje w IPN. Listy dotyczące Pana działalności publicystycznej są zamieszczane w historycznym czasopiśmie „Na rubieży”, zapewne je Pan czyta. Mimo że od dawna funkcjonuje termin „motykowanie historii”, dotąd pozostają bez odpowiedzi. Na mój tekst zamieszczony w 34. numerze „Przeglądu” zareagował Pan gwałtownie i w tym miejscu
Bo nie spodobał się żonie
Pierwsza chińska transplantacja męskiego organu zakończyła się niepowodzeniem Chińscy lekarze odnieśli na polu transplantologii sukces równie błyskotliwy, co krótkotrwały. Po raz pierwszy dokonali przeszczepu penisa. Męski organ się przyjął, lecz biorca poprosił o jego usunięcie po zaledwie 14 dniach. Chirurdzy uczynili zadość temu życzeniu. Do tej pory przeprowadzono, z różnym skutkiem, operacje przyszycia prącia, utraconego w wyniku wypadku. Lekarze z wydziału urologicznego szpitala w mieście Guangzhou, kierowani przez dr. Weilie Hu, jako
Niemoralne skutki moralnej rewolucji
Lustracyjna „prawda” wyzwala narodowo-katolicką prawicę od przeciwników politycznych Dzisiaj nie ma już wątpliwości, na czym polega rewolucja moralna zainicjowana przez budowniczych IV RP. Jak zwykle w działaniach wywrotowych chodzi o zmianę znaczeń pewnych pojęć, zastąpienie ich dotychczasowego sensu innym, lepiej służącym celom rewolucyjnych wizjonerów. Ofiarą moralnego gwałtu stały się tak podstawowe pojęcia jak prawda, uczciwość i wiara. Propagandziści nacjonalistyczno-populistycznej prawicy nie szczędzą wysiłku, aby z tych wartości uczynić wygodne narzędzie rozprawienia







