Archiwum
Trzęsienie ziemi/posad
Kto zyskał, kto stracił, a kto rozczarował w 2007 roku Tu zaszła zmiana. Rok temu Jarosław Kaczyński trzymał w ręku wszystko, żaden polityk po roku 1989 nie miał takiej władzy jak on. Mało kto myślał, że prędko ją odda, najwcześniejszych wyborów spodziewano się w roku 2009. A co poniektórzy wieszczyli, że skończą się one triumfem PiS. I nagle, szast-prast, Kaczyński strzelił sobie w głowę. Mniej więcej rok temu, w styczniu 2007 r., dyskutowaliśmy w redakcji Przeglądu o możliwych
Adwokaci w roli ministrów sprawiedliwości
Prof. Widacki ma racje, że nie było i nie ma przeciwwskazań, by przedstawiciele palestry byli szefami resortów Dwa artykuły prof. Jana Widackiego odnoszą się do tego, czy adwokat może być ministrem sprawiedliwości? („Przegląd”, 25.11. i 9.12.2007 r.). Autor stwierdza – i słusznie – że brak ku temu przeciwwskazań. W artykule listopadowym wiele pisze o miejscu adwokatów w procesie karnym i podaje kilka nazwisk adwokatów – ministrów sprawiedliwości. Myli się przy tym, pisząc: „Adwokaci pełnili też ważne funkcje w polskim Państwie Podziemnymi
Niechciany kompromis
Prawie 87% Polaków chce złagodzenia ustawy antyaborcyjnej Od stycznia 1993 r. obowiązuje w Polsce ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach przerywania ciąży. Regulacje tej ustawy wielu określa mianem kompromisu. Nie jest to jednak kompromis, który wszyscy akceptują. Z różnych pozycji ideowych problematyka ochrony życia poczętego, jak powiadają jedni lub jak chcą drudzy – prawa do przerywania ciąży wraca w debacie publicznej i zawsze towarzyszy temu ogromny ładunek emocjonalny, a spór ma charakter
Tuskuland
03.01.08 Dzisiejszy cały dzień pokrywa się z tytułem najnowszej historii Polski w satyrze, z TUSKULANDEM. W informacjach telewizyjnych stacji komercyjnych obracano przez cały dzień wiadomością, że gdyby Donald Tusk wystartował w wyborach prezydenckich, toby je wygrał, tak wynika z sondażu jakiejś gazety i za pomocą tej „gdybanki” wpuszczono na cały dzień w kanał całe zastępy drobnych politykierów i wydawałoby się, że naprawdę poważnych polityków i każdy z nich bardzo uczenie zabierał głos w tej sprawie, zaznaczam, że uczenie to nie oznacza automatycznie mądrze. I im dłużej
Atom i in vitro
Hierarchowie głoszą obronę embrionów, ale godzą się na użycie broni jądrowej do mordowania milionów ludzi Od kilku dni polscy hierarchowie Kościoła katolickiego gwałtownie krytykują metodę zapładniania in vitro. W ślad za Watykanem określają jako „niegodziwe i niedopuszczalne” wielkie osiągnięcie medycyny, które stało się dobrodziejstwem bezpłodnych rodzin. Owych rodzin jest w społeczeństwie około 10%. W Stanach Zjednoczonych 1% wszystkich urodzonych dzieci jest zapładniane in vitro, a w Danii 4%. Zapał hierarchów jest zbliżony do ognia,
Hollywood odwraca się od Busha
Nowe amerykańskie filmy pokazują grozę, bezsens i kulisy wojen USA Typowy Amerykanin, tęgawy, postawny, o nieco nalanej twarzy, ale wysokim czole, 57-letni Karl Christian Rove, myli nieco swym dobrodusznym wyglądem. Po reelekcji w 2004 r. prezydent George Walker Bush nazwał go architektem zwycięstwa. Teraz znalazł się wśród piątki skompromitowanych jastrzębi, których prezydent pod naciskiem Kongresu i opinii publicznej USA zmuszony był pozbyć się z zespołu swych najbliższych współpracowników. Główny
Z wizytą do przyjaciół
Nikt nie ma wątpliwości, że Polska jest najwierniejszym przyjacielem Stanów Zjednoczonych. Do tego stopnia, że za pomocą tarczy antyrakietowej, zainstalowanej w Jezierzycach koło Słupska, gotowi jesteśmy bronić przed wrażymi atakami Kansas City i stanu Wisconsin, a także Missouri i Missisipi. Ambicją też każdego rządu polskiego jest pogłębianie naszej przyjaźni przez zniesienie dla Polaków wiz wjazdowych do USA, co jednak żadnemu z rządów jeszcze się nie udało. Amerykanie wolą przyjaźnić się z nami na odległość niż metodą bezpośredniego kontaktu
Rok Chin
Rok 2008 jeszcze się nie zaczął. Jego nadejście będziemy świętować od początku lutego. Nowy azjatycki rok Szczura. W naszym nowym, a w azjatyckim nadchodzącym oczy świata zwrócone będą na Chiny. Urządzona z gigantycznym rozmachem, porażająca nowoczesnością olimpiada pekińska złamie obecne jeszcze w Polsce i w Europie stereotypowe postrzeganie Chin. Kraju mundurków i rowerków. Kraju Trzeciego Świata. Od przynajmniej dziesięciu lat rodzący się Europejczyk wskakuje w chińskie śpioszki, rosnąc, bawi się chińskimi
Notes dyplomatyczny
I jak po Nowym Roku? Mamy kolejne zmiany. Już Paweł Dobrowolski urzęduje jako dyrektor Departamentu Systemu Informacji. Miesiącami szwendał się po MSZ, urzędował na korytarzu, to była kara, że śmiał zamieścić w przeglądzie prasy zagranicznej ów artykulik z „tageszeitung” o prezydencie-kartoflu. A teraz – znów jest dyrektorem. Nowego szefa ma Departament Polityki Wschodniej. Ten szef to Jarosław Bratkiewicz, też osoba w MSZ znana. Bratkiewicz zastąpił Wojciecha Zajączkowskiego, który odszedł z ministerstwa na własną prośbę, zdaje się, że do biznesu.







