Archiwum

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Dlaczego Polska nie chce ratyfikować konwencji bioetycznej Rady Europy?

Prof. Zbigniew Szawarski, bioetyk Zupełnie nie wiem, dlaczego do tej pory jej nie ratyfikowano, bo sprawa ciągnie się od 1997 r. Pracowałem w komisji posła Gowina, która m.in. zajmowała się ratyfikacją tej konwencji. Trudności nasuwały pewne dosyć rygorystyczne zastrzeżenia, które miałyby wejść w życie po przyjęciu konwencji, ale pozostałe artykuły nie wywoływały żadnych sprzeciwów w komisji. Komisja rekomendowała przyjęcie konwencji, z pewnymi zastrzeżeniami. Marek Balicki, poseł, b. minister zdrowia Rząd podpisał konwencję w 1999 r. Uczyniła to ówczesna minister sprawiedliwości Hanna Suchocka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Perły i plewy 2008

Co w 2008 roku było autentycznym wydarzeniem, a co kompletnym nieporozumieniem? W krajobrazie polskiej kultury próbują się rozejrzeć zawodowi krytycy, twórcy i ludzie mediów Dr Andrzej Leder, filozof kultury, psychoterapeuta Perły Oba najgłośniejsze filmy ostatniego Festiwalu w Gdyni. Chodzi o film Małgorzaty Szumowskiej „33 sceny z życia” o chorobie i umieraniu oraz o film „Mała Moskwa”, który jest melodramatem, ale także próbą pokazania fragmentu rzeczywistości bez zadęcia ideologicznego. Chętnie też obejrzałbym inne filmy, które poruszyły krytyków, np. film

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Czy warto utrzymywać telewizję publiczną?

Kazimierz Kutz, reżyser, senator Nie potrzeba, bo telewizja sama się utrzymuje dzięki rozbudowanym reklamom i w jakimś stopniu przez abonament. Rzecz w tym, że jak długo telewizja publiczna będzie istnieć w tym porządku prawnym, jako spółka prawa handlowego, to jej połączenie z zadaniami niesienia misji jest paranoiczne. Spółka handlowa może jedynie służyć interesom rządzącej partii, gdyż nawet minister gospodarki nie może się dowiedzieć, na jakie cele są wydawane pieniądze z abonamentu. Nie można tego nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Bredzenie prawdziwej lewicy

Im więcej czytam w prawicowych mediach tekstów o prawdziwej lewicy, o tym, jak to SLD zdradził lewicowe ideały i jak ta partia jest kompletnie wyzuta z lewicowej tożsamości albo o tym, jak mało jest dziś lewicy w lewicy, mam ochotę uciec gdzieś poza sferę zasięgu jej głosu. Sama zbitka słów prawdziwa lewica wystarcza, by być bardziej ostrożnymi wobec tych, którzy tak się przedstawiają. Jak słyszę „ja – prawdziwy lewicowiec, a wokół sami uzurpatorzy”, to mam ochotę spytać:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Solidarni z Gazą

Na pytanie, kto pierwszy był na tej ziemi, nie odpowiedzą ani izraelskie bomby, ani rakiety Hamasu Prawie 200 mieszkańców Krakowa stanęło wieczorem, 8 stycznia, pod pomnikiem Adama Mickiewicza na krakowskim Rynku Głównym, aby zademonstrować solidarność z mieszkańcami Gazy. Przyszli ze świeczkami, flagami palestyńskimi, transparentami, fotografiami pokazującymi ofiary izraelskich nalotów. Dużo było też Palestyńczyków mieszkających w Polsce, prowadzących tu własne firmy, inżynierów, lekarzy, naukowców. Dla każdego Palestyńczyka, od czasu braku własnego państwa,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Kto nie jest weteranem walk o niepodległość?

Pan Prezydent złożył projekt ustawy o Korpusie Weteranów Walk o Niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej. Trudno się nie zgodzić z preambułą do ustawy. Można w niej przeczytać, że „Rzeczpospolita Polska winna jest Weteranom Walk o Niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej uznanie i szacunek”. To prawda. A nawet „oczywista oczywistość”. Dalej w preambule czytamy, że „wszystkie organy władzy publicznej są zobowiązane do opieki i okazywania szacunku Weteranom Walk o Niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej”. Pięknie. I też oczywiste. Dalej ustawa definiuje, kto jest, a kto nie jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Jak obiecywać, to z rozmachem

Na cztery miesiące w zawieszeniu, 400 zł grzywny i utratę mandatu radnego został skazany Grzegorz B., radny sejmiku kujawsko-pomorskiego z Samoobrony. Czterech mężczyzn oskarżyło go, że na jego zlecenie kupili 2,5 tys. flaszek wódki dla wyborców, by głosowali na Grzegorza B., ten zaś po wyborach nie chciał zwrócić im kasy. Radny oczywiście zaprzeczał, ale przegrał stosunkiem głosów 4 do 1, bo sąd dał wiarę oskarżycielom. Niech ma nauczkę, że nie obiecuje się rzeczy drobnych i realnych. Zrozumiałe, że jako wiejskiemu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Noworoczne długi

Do końca 2008 r. domorosły etyk, pos. Jarosław Gowin (PO), miał czas by wypłacić 9 tys. zł zadośćuczynienia i przeprosić Adama Michnika, za to, iż stwierdził, że 11 lat temu Michnik nazwał go faszystą. Ponieważ nie potrafił dowieść, że Michnik rzeczywiście tak powiedział, przegrał w obu instancjach. Cóż, przewaga etyczna niewiele znaczy wobec braku dowodów. Natomiast z początkiem 2009 r. wymagalne stało się 30-tysięczne zadośćuczynienie i przeprosiny ze strony Zbigniewa Ziobry dla pomówionego przezeń kardiochirurga Mirosława

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

PiS-owski skok na Dwójkę

W Polskim Radiu bez zmian. PiS rządzi, jak chce, i rozdaje karty. Kadrowe. Dyrektorem radiowej Dwójki zrobili Pawła Milcarka. Papiery ma modelowo PiS-owskie. Jest redaktorem naczelnym dwumiesięcznika „Christianitas”, adresowanego do najbardziej zachowawczych katolików. Tych, którzy nie akceptują Soboru Watykańskiego II i otwarcia Kościoła. I tak się szczęśliwie dla Milcarka złożyło, że wydawca jego pisma Bogusław Kiernicki zupełnie przypadkowo jest członkiem Rady Nadzorczej i Zarządu Polskiego Radia. Szczęście Milcarka to wielki pech radiosłuchaczy. Pozostaje im teraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Na marzenia nigdy nie jest za późno

Żadnych paczek z ubraniami, żadnego telewizora. Tajemniczy darczyńca chce podarować wspomnienia Janina Michalak z Psich Głów nigdy morza nie widziała, choć z jej wioski do Kołobrzegu tylko 90 km. Skąd sponsor wiedział, że stary człowiek ma takie marzenie? Na pamiątkowej fotografii, którą wykonał specjalnie zamówiony fotograf z wydawnictwa Kamera, stu emerytów stoi z tym samym zakłopotanym wyrazem twarzy. Wśród nich Helena Zalipska z Machlin. Rozgląda się niespokojnie, jakby nie mogła uwierzyć, że dzisiejszego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.