Archiwum
Kryzys zaufania
Magiczne słowo kryzys ostatnio staje się uniwersalnym wytrychem, który w mediach, ustami tzw. ekspertów ekonomicznych oraz elit władzy, ma wyjaśniać i usprawiedliwiać wszelkie słabości, niepowodzenia, a także braki istniejącego ładu. Dla niektórych może być nawet dobrym wytłumaczeniem dalszych cięć socjalnych i ograniczeń praw pracowniczych. Co z tego, że zarobki w Polsce są kilka razy mniejsze niż średnia w krajach Europy Zachodniej, ale „przecież mamy kryzys i trzeba obniżyć pensje”, mawiają coraz częściej ci, którzy swoimi działaniami
Od uzależnienia do klientelizmu
Tryptyk prof. Andrzeja Skrzypka o stosunkach polsko-radzieckich w latach 1944-1989 Wydany ostatnio przez Akademię Humanistyczną im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku tom „Mechanizmy klientelizmu. Stosunki polsko-radzieckie 1965-1989” zamyka monograficzny tryptyk prof. Andrzeja Skrzypka poświęcony relacjom ze wschodnim sąsiadem. Poprzednie tomy: „Mechanizmy uzależnienia” traktujący o latach 1944-1957 i „Mechanizmy autonomii” (lata 1956-1965) zostały wydane wcześniej – w 2002 i 2005 r. Już same tytuły poszczególnych tomów pozwalają spojrzeć na sposób ujęcia przez autora historii stosunków polsko-radzieckich, na przyjęte
Sępy legislacyjne
Kazus senatora Misiaka to drobiazg. Warte setki milionów „tematy” załatwia się w Sejmie dyskretnie i bez udziału kamer. Dla dobra Polski… Co z tego, że spółka Work Service, w której udziałowcem jest, a przewodniczącym rady nadzorczej był senator Tomasz Misiak – wspólnie z poznańską firmą konsultingową DGA SA – zdobyła lukratywny kontrakt na szkolenie i poszukiwanie pracy dla zwalnianych stoczniowców? Że wpadło im do kieszeni parę publicznych milionów? W skali państwa to nieznaczące kwoty. Sytuację idealnie definiuje
Demagogii ciąg dalszy
Demagogia jest jak nałóg. Jak się w nią wpadnie, zerwać jest bardzo trudno. Demagogia jest też jak choroba dziedziczna. Przechodzi z poprzedników na następców. Następcom bowiem trudno się wycofać ze złożonych przez poprzedników obietnic i haseł, jeśli trafiły one w gusta gawiedzi. Swego czasu PiS, kokietując młodych ludzi, którzy ukończyli studia prawnicze, a nie dostali się na aplikację, a może po części dla rekompensaty kompleksów swych prominentnych przedstawicieli, którzy mieli ze swoimi aplikacjami rozmaite trudności,
Czy wyklęci wyborcy powstaną?
Jestem w wieku pozapartyjnym, ale stare przyzwyczajenia nie pozwalają mi całkowicie odangażować się od sporów politycznych, mimo że czynię w tym celu wysiłki psychiczne. Wszystkie partie myślą tylko o najbliższych wyborach i nie wybiegają swoimi troskami dalej niż cztery-pięć lat. O jednej tylko słyszę zewsząd, że powinna myśleć o dalszej przyszłości, kiedy to już jej nie będzie, i starać się, żeby jej jak najprędzej nie było. Tą partią, jak każdy od razu zgadnie, jest SLD. Żeby autentyczna lewica mogła się wreszcie uformować
10. Wielka Manifa
Dziesiąta warszawska Manifa nie zawiodła naszych oczekiwań. Według szacunków organizatorek, wzięło w niej udział ok. 5-6 tys. osób. W tłumie znajdowali się znani politycy, osoby z pierwszych stron gazet, ale przede wszystkim – kobiety wraz z mężami, partnerami, partnerkami, dziećmi, rodzicami… „Każda ekipa ta sama lipa” – skandowały uczestniczki marszu. Postulaty tegorocznej Manify odczytały m.in. Maria Seweryn i Paulina Młynarska. Domagały się egzekwowania przepisów o przeciwdziałaniu przemocy domowej, refundacji in vitro
Jarosław Kaczyński jako parkingowy
Znany pogromca układów Zbigniew Ziobro szukał ich daleko, a przecież pod samym bokiem miał aferę za 165 mln zł. Wystarczyło tylko pochylić się nad szwindlem, w którym uczestniczyli politycy Porozumienia Centrum, pierwszej partii braci Kaczyńskich. Już w 1991 r. pokazali, że nie są gapami. Do dziś trudno pojąć, jak można było tak gładko wejść w posiadanie czterech budynków i kilku działek w centrum Warszawy. A jednak sztuka ta udała się Fundacji Prasowej „Solidarność”, w której szefem rady fundacji był nie kto inny
Męczeństwo Migalskiego bez granic
Marek Migalski znany jest z ogromnej miłości do PiS i z tego, że za tę miłość jest prześladowany tak okrutnie, że pogoniły go z pracą habilitacyjną aż trzy uniwersytety: Jagielloński, Wrocławski i Śląski. Męczeństwu Migalskiego towarzyszą media. Nie ma dnia, by ten najbardziej pazerny na szkło politolog nie stanął do bitki (słownej) o dobre imię PiS. Gorliwością i żarliwością przebił nawet posłów Brudzińskiego i Gosiewskiego. Migalski widzi w tej partii tyle zalet, że nawet paprotki reklamowe PiS nie są w stanie przebić go w tej miłości. Widzi niebywałe sukcesy, ooogromne zasługi
Fotyga – ofiara kryzysu
Pierwsza dama PiS-owskiej dyplomacji będzie reprezentować Polskę przy ONZ. Dlaczego? Bo Polski – jak powiedział premier Tusk – nie stać na marnowanie zasobów kadrowych. To bardzo ciekawa opinia. Jeszcze w sierpniu 2007 r. Tusk mówił bowiem „o bankructwie polityki zagranicznej i pani minister spraw zagranicznych”. Czy więc Fotyga jako bankrutka została zlicytowana i przejęta przez PO za grosze? Bogdan Zdrojewski zarzucał Fotydze w lipcu 2007 r. „indolencję w polityce kadrowej”. Czyżby pani minister po zlicytowaniu została przez rząd
Telewizja wchodzi do gry
Czy nowa ustawa medialna uratuje TVP? Czy historia mediów publicznych wkracza w nowy etap? W tym tygodniu ma trafić do laski marszałkowskiej projekt nowej ustawy medialnej, uzgodniony przez Platformę, PSL i SLD. Te trzy siły mają w Sejmie wystarczająco dużo głosów, by ustawę przegłosować i odrzucić ewentualne weto prezydenta. PiS może się tylko przyglądać. I hamować – Jerzy Szmajdziński obliczył, że ustawa może wejść w życie albo pod koniec czerwca, albo późną jesienią. W pierwszym przypadku – gdy prezydent nie będzie próbował







