Archiwum

Powrót na stronę główną
Świat

Zaskakująca górska śmierć

Andrzej Marciniak cudem przeżył w Himalajach, szczęście opuściło go w słowackich Tatrach Górska śmierć zwykle jest zaskakująca, ale w przypadku Andrzeja Marciniaka jest zaskoczeniem szczególnie tragicznym. Znakomity himalaista, znawca gór, zdobywca dwóch ośmiotysięczników – Everestu (8850 m), niezwykle trudną drogą, oraz Annapurny (8091 m), ośmiotysięcznika „niskiego”, ale bardzo groźnego, pochłaniającego wiele ofiar – ginie 7 sierpnia na nietrudnej drodze w słowackich Tatrach, podczas wspinaczki na Pośrednią Grań (2441 m) w rejonie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Żyć z cudzymi rękami

Karl Merk jest pierwszym człowiekiem, któremu przeszczepiono obie ręce Trudno wyobrazić sobie życie z cudzymi rękami. Należały do zmarłego, którego rodzina zgodziła się je oddać do transplantacji. Ręce to nie to samo, co wątroba czy serce. Po przeszczepie pozostaje blizna i świadomość czyjejś części noszonej w sobie. Ręce, dłonie, palce, paznokcie widzi się bez przerwy. Mogą być rękami robotnika, rolnika, ministra czy pianisty. Tymi rękami teraz dotyka się siebie, dotyka bliskich. Rok temu Karl Merk nie miał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Plakaty zła na granicy

Neonazistowska partia NPD walczy o głosy, wzbudzając antypolskie nastroje Neonazistowska partia NPD (Narodowodemokratyczna Partia Niemiec) po raz kolejny rozwiesiła w przygranicznym Görlitz plakaty z napisem „Stop polskiej inwazji”, „Obcokrajowcy, won”. Plakaty zawisły też w Dreźnie. Władze Görlitz i Stowarzyszenie „Europa – Miasto” odpowiedziały plakatami z hasłem „Görlitz mówi nie NPD”. Tytuły w mediach „Plakaty zła!”, „Plakatowa wojna w Görlitz” nie uspokajają atmosfery. Temperatura, ku radości faszyzującej partii, rośnie – o to chodzi, 30 sierpnia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Firma Janda

Teatr Polonia zdołałby zapewnić repertuar dla trzech, czterech scen. Przy kompletach publiczności gra całe lato, a jesienią otwiera drugą siedzibę Co roku, a właściwie każdego lata ta sama historia. Teatry zamykają się na cztery spusty, stolica przypomina wymarłą pustynię kulturalną, szczególnie w sierpniu. Teraz na posterunku trwa nieprzerwanie Teatr Polonia Krystyny Jandy. I tak jest od chwili założenia firmy: teatr jest po to, żeby grać. Gra przez całe lato, przerwę wakacyjną miał w maju.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Przewodnik po aktorach (nie tylko) warszawskich. Rok XII

Recenzenci narzekają na warsztatową zapaść teatru, a tymczasem na polskich scenach pojawia się coraz więcej spektakli wycyzelowanych. To nader krzepiące. Stąd w tym dorocznym rankingu pewien niedosyt, bo przy przedstawieniach tak świetnie zharmonizowanych jak „Arka Noego” Janusza Wiśniewskiego w Teatrze Nowym w Poznaniu, „Wujaszek Wania” w reżyserii Wieniamina Filsztyńskiego w Teatrze Polskim w Warszawie, „Macbeth” Teatru Pieśń Kozła, obie premiery Grzegorza Jarzyny („T.E.O.R.E.M.A.T. i „Między nami dobrze jest”), „Zagłada ludu albo moja wątroba jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Witkacy autentycznie sfałszowany?

Prasa pisze: obraz Witkacego jest fałszywy, ale profesor historii sztuki zaręcza swym autorytetem, że prawdziwy Odsłona pierwsza – pogrzeb W kwestii fałszywości Witkacego panuje u nas pełna hipokryzja. Zwłaszcza po pamiętnym pogrzebie wielkiego artysty w 1988 r., kiedy to zamiast jego kości w grobie matki na zakopiańskim Pęksowym Brzyzku złożono szczątki młodej kobiety. Przewiezienie z Ukrainy do Polski i pochówek szczątków filozofa, malarza i dramaturga odbyły się z zachowaniem wszelkich ceremoniałów państwowych, religijnych i dyplomatycznych. Chodziło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Kto i dlaczego nie lubi Polaków?

Prof. Jerzy Pomianowski, redaktor miesięcznika „Nowaja Polsza” Nie ma narodu, który by nie miał wrogów. Dopiero po II wojnie światowej trzech mędrców europejskich stworzyło zalążki Unii Europejskiej, stwarzając sytuację, w której nieuchronne konflikty rozstrzygane byłyby polubownie, a nie krwawo. Także Polska miała i ma przeciwników dybiących na naszą niepodległość – dwa mocarstwa działające jak dwa młyńskie kamienie. Teraz jeden z nich jest z nami w UE jako nasz sojusznik i będzie nim tak długo, jak długo Unia nie rozsypie się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kto zapłaci za kryzys?

Liberałowie lubią powtarzać, że nie ma darmowych obiadów. Święta to prawda. Tam, gdzie rządzą liberałowie, nie ma chęci do żadnych form pomocy społecznej. Ale nie tylko to jest znakiem firmowym rodzimej prawicy. Jak tylko interesy zaczynają gorzej iść, szuka się winnych. Wszędzie, byle nie w środowiskach, które ją tradycyjnie popierają. A że jest kryzys, ktoś musi za jego skutki zapłacić. Kto? Ostatnie tygodnie pokazują, że wszystkie opowieści o potrzebie solidarności społecznej w obliczu coraz większych kłopotów gospodarczych są zwykłym pustosłowiem produkowanym na użytek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Czas przełomu

Przez media przemknęła niemal niezauważona wiadomość, że min. Czuma pisał list do amerykańskiej sekretarz stanu Clinton w sprawie ekstradycji Edwarda Mazura. Mniej więcej w tym samym czasie ukazała się też inna wiadomość, że konający gangster wskazał na łożu śmierci prawdziwego zleceniodawcę zabójstwa Marka Papały, którym miał być jakiś były funkcjonariusz SB w III RP trudniący się handlem narkotykami. Każda z tych dwóch wiadomości wymaga komentarza, a na osobny komentarz zasługuje ich suma. Z pierwszej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Jaki to wszystko miało sens?

Zarzucono mi, że w poprzednim felietonie popełniłem błąd, pisząc, że w początkowym okresie okupacji radzieckiej we wschodniej Polsce po 17 września 1939 roku najgroźniejszy był terror ukraińskich nacjonalistów. Te bandy, działające tak okrutnie, że nawet według pana Andrzeja Przewoźnika „NKWD w wielu miejscach musiało im przeciwdziałać” („Gazeta Wyborcza”), składały się z miejscowych komunistów, członków i zwolenników Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Temu nie przeczę; te same wydarzenia inaczej są opisywane przez historyków niż przez naocznych świadków, przy czym jedni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.