Archiwum
Czy Polacy zgodnie z poglądem prof. Janusza Czapińskiego są najbardziej zmerkantylizowanym narodem Europy?
Prof. Władysław Pałubicki, antropologia kulturowa, PAN To nieprawda. Polacy są normalnymi ludźmi i zainteresowanie pieniądzem odbieram jako normalność. Prof. Czapiński przesadził, wyolbrzymił szarość naszych preferencji i charakterów. Tymczasem ona nie odbiega na minus od innych. Każdy naród ma jakieś przywary, ale w tej kategorii nie odbiegamy od średniej. Dr Marek Skała, ekspert ds. szkoleń menedżerów A cóż w tym dziwnego? To naturalne, że człowiek pożąda tego, czego mu w życiu najbardziej brakowało. Przez kilkaset lat byliśmy dwa razy biedniejsi niż reszta Europy.
Zafundujmy wszystkim bitwę
W 600-lecie grunwaldzkiej wiktorii rozgorzał spór wokół wypożyczenia największego polskiego obrazu Do 14 lipca, kiedy to będziemy sobie przypominać zwycięstwo wojsk Jagiełły nad rycerzami Zakonu Najświętszej Maryi Panny, pozostało jeszcze pół roku, ale pierwsze kontrowersje w sprawie programu obchodów już rozgorzały. Na razie polemiki toczą się w łonie Muzeum Narodowego w Warszawie, które dysponuje największym polskim płótnem historycznym, „Bitwą pod Grunwaldem” Jana Matejki. Nowy dyrektor, prof. Piotr Piotrowski, skłania się ku wypożyczeniu
Czego symbolem jest Oświęcim? – Rozmowa z Prof. Markiem Kucią
Najwięcej sporów jest wokół ustalenia, ilu ludzi zamordowano w Auschwitz – Panie profesorze, dlaczego socjolog postanowił zająć się Auschwitz? To nie praca dla historyka? – Auschwitz to element współczesności. Do dziś oddziałuje na nasze życie, jest częścią krajobrazu, w którym żyjemy, i naszego doświadczenia. To nie tylko przeszłość. Obóz jest ważny dla teraźniejszości. Duże znaczenie ma także waga wydarzenia. To ważny temat dla kogoś, kto zajmuje się historią, oraz dla badaczy tego, jak ludzie postrzegają
Tańce godowe wokół lewicy
Ciurkający przyrost poparcia dla prezydenta Kaczyńskiego ożywił mocno podupadłe nadzieje części prawicy związanej z PiS i tchnął nowego ducha w sprzyjające im media. Przypomina się więc ciągle, jak to przed pięcioma laty notowania Kaczyńskiego też były marne, choć przecież nie aż tak dramatycznie słabe jak obecnie, a jednak udało mu się rzutem na taśmę pokonać Donalda Tuska. Aktorzy tamtego zwycięstwa po dłuższej przerwie przypomnieli sobie o tym, że miał w tym swój udział elektorat lewicy i Samoobrony. Do nich
Pędzący Rosół
Członkom komisji hazardowej bardziej niż o ustalenie prawdy chodzi o to, kto kogo załatwi Kilka tygodni temu opublikowałem na łamach „Przeglądu” artykuł pt. „Wielka tajemnica CBA”, w którym dowiodłem, że w kluczowym dla afery hazardowej materiale przekazanym premierowi Tuskowi 12 sierpnia 2009 r. szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego dopuścił się manipulacji. Mariusz Kamiński sugerował, że w lipcu i sierpniu 2008 r. dolnośląski biznesmen Ryszard Sobiesiak prosił przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Zbigniewa Chlebowskiego o załatwienie
Święte prawa własności?
Po wojnie w ramach realizacji dekretu o reformie rolnej, a czasem z naruszeniem tego dekretu, zabierano dawnym właścicielom dwory i pałace. W niektórych urządzono muzea, w niektórych szkoły, sanatoria, domy opieki społecznej, instytucje kulturalne, a czasem umieszczano administrację PGR-ów. Niektóre obiekty zdewastowano, doprowadzono do ruiny. Inne utrzymywano w dobrym stanie, konserwując, remontując, otaczając opieką konserwatorską. Są i takie, które za publiczne pieniądze doprowadzono do takiej świetności, o jakiej nie marzyli nawet ostatni właściciele. Bo ziemiaństwu przed ostatnią wojną, wbrew
Co po Schetynie
Co zostanie po wicepremierze i ministrze spraw wewnętrznych i administracji, Grzegorzu Schetynie? Oczywiście schetynówki. Po ministrze Sławoju Składkowskim pozostały sławojki, po ministrze Kuroniu kuroniówki, więc i Schetyna ma prawo przejść w ten sposób do historii. W najnowszym numerze miesięcznika „Polskie Drogi” w artykule „Schetynówka w Będzinie” znajdujemy wytłumaczenie tego terminu – to umożliwiony przez byłego już ministra montaż finansowy funduszy pochodzących z różnych szczebli administracji, powiatu, miasta, gminy itd., służący podejmowaniu większych inwestycji, np. w drogownictwie. Ciekawe, czy obecny minister
Warzecha kopie Owsiaka
Nadworny moralista „Faktu” (i nie tylko), Łukasz Warzecha, zaatakował Jurka Owsiaka i jego Orkiestrę, pisząc: „Przychody WOŚP w 2008 r. wyniosły ok. 41 mln zł. W tym samym roku Caritas miała przychód rzędu 450 mln zł! Bez wsparcia mediów, celebrytów, bez szumu i głośnych licytacji”. Komentator „Faktu” wyraźnie zapomina, a raczej przemilcza (nie powinien się aby z tego wyspowiadać?), ile pieniędzy państwowych (np. PFRON), samorządowych… a także unijnych, np. Europejskiego Funduszu Społecznego, lekką ręką biorą
Ujazdowski znowu na plusie
Kazimierz M. Ujazdowski nie zawodzi. Ledwo się rok zaczął, a nasz polski rekordzista wędrowniczek jest już w kolejnej partii. Której? Statystycy się pogubili. Nie przewidziano syndromu Ujazdowskiego. Przechodzimy więc na liczenie mu partii co roku od nowa. Nazwa nowego ugrupowania Ujazdowskiego ma wiele wspólnego z Polkomtelem. Może więc Polska Plus dostanie jakiś bonus od drugiego Plusa? Nie będzie to zbyt kosztowne, bo ile można wydać na osiem osób? A miało być tak pięknie. Poprzednia partia Ujazdowskiego, Polska XXI







