Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Pan się myli, Panie Prezydencie

Akcja internetowa polskich racjonalistów w sprawie krzyży w szkołach Na apel Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów przyszły już tysiące listów. Do prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego piszą różni ludzie, wykształceni i elokwentni, ale także niedouczeni i robiący podstawowe błędy, kulturalni i chamowaci, emeryci i uczniowie, niewierzący i wierzący. Wszystkich jednak łączy niezgoda na stwierdzenie, że w Polsce „nikt nie przyjmie do wiadomości, że w szkołach nie wolno wieszać krzyży”. „Nie ma na co liczyć – dodał Lech Kaczyński – być może gdzie indziej tak. W Polsce –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Plansza Ziobry zamiast prawa

Nadmuchany balon pękł w styczniową sobotę. Pękając, pokazał telewidzom planszę. Przez dziesięć sekund mogli oglądać na ekranach jakiś kompletnie nieczytelny napis. Po pewnym czasie dowiedzieliśmy się, że to nie była awaria studia. To były przeprosiny Zbigniewa Ziobry, który w tak hucpiarski sposób wykonał prawomocny wyrok sądu i przeprosił doktora Mirosława Garlickiego za słowa, że „nikt już nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”. Czołowy polityk Prawa i Sprawiedliwości, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, pokazał Polakom, jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nie wiem więcej niż autor – rozmowa z prof. Henrykiem Markiewiczem

Wolę niesprawiedliwe i gwałtowne ataki niż taktykę przemilczania stosowaną wobec niektórych pisarzy Prof. Henryk Markiewicz, historyk i teoretyk literatury (ur. w 1922 r.) emerytowany profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek PAN i PAU, doktor h.c. Uniwersytetu Gdańskiego i Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Przez wiele lat zastępca redaktora naczelnego „Pamiętnika Literackiego” oraz redaktor naczelny Polskiego Słownika Biograficznego. Autor m.in. książek o Prusie, Żeromskim, Boyu-Żeleńskim, pozytywizmie oraz takich pozycji z zakresu teorii literatury jak: „Główne problemy wiedzy o literaturze”,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

W oparach gazu (ziemnego)

Naszym surowcowym interesom szkodzą od lat antyrosyjskie nastroje cynicznie wykorzystywane przez część polskich polityków Garść tytułów, które w ostatnim tygodniu pojawiły się na łamach czołowych dzienników: „Gaz mocno zdrożeje”, „Spadają zapasy gazu”, „Sięgniemy po strategiczne rezerwy gazu”… Sprawa dostaw gazu ziemnego z Rosji do Europy Zachodniej to od kilku lat jeden z głównych noworocznych tematów. Przedstawiany najczęściej w formie pytań: „Zakręcą kurek Rosjanie? Czy nie zakręcą?”. Na szczęście w 2010 r. nie zakręcą… Po zwycięstwie pomarańczowej rewolucji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Lis Zajączkiem?

Na nieśmiałą propozycję Platformy, by zmodyfikować ustawę o IPN, tak by kandydatów do jego rady typowały najbardziej renomowane polskie uczelnie, a także Instytut Historii PAN oraz Instytut Studiów Politycznych PAN spośród osób wyróżniających się wiedzą z zakresu historii Polski XX w., PiS zareagowało histerycznie. W swej histerii zapomniało o „polityce miłości”, a nawet o tym, że Jarosław Kaczyński przepraszał swego czasu środowiska intelektualne za wszystko, co obraźliwego zdarzyło się jego partii o tych środowiskach powiedzieć. Dla większości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Bohaterskie państwo kwitnie

Polska armia niknie, ale polska polityka się zbroi. Z zakupu samolotów F-16 polskie wojsko nie ma żadnej korzyści, ale polityka ma. To już minęło, ale warto przypomnieć, że zaniechana tarcza antyrakietowa nie miała najmniejszego znaczenia dla bezpieczeństwa Polski, ale politycy poczuli się dzięki niej mocno uzbrojeni w sojusz z Ameryką. I rozbrojeni, gdy tarcza się rozwiała. Patrioty starego czy nowego typu, z głowicami czy bez głowic, ale z amerykańską załogą bardzo uzbrajają polską politykę, nie dając nic polskiemu wojsku. Zbrojenie polityki,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Synek ze Śląska

Synek ze Śląska Jerzy Domański Prawie rok temu zachęcałem tu czytelników do lektury „Ślązaków w Warszawie” autorstwa Jana Cofałki. Jednej z najbardziej udanych prób refleksji nad ciągle mało znanym Śląskiem. Jego wielobarwnością i historią, a zwłaszcza polityką, która tak namolnie

Pytanie Tygodnia

Czy urzędnicy powinni płacić z własnej kieszeni za opieszałość i błędne decyzje?

Pro Julia Pitera, pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją Poselski projekt ustawy o szczególnych zasadach odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa określa zasady odpowiedzialności odszkodowawczej. Funkcjonariusz publiczny będzie ponosił odpowiedzialność, jeśli jego działanie lub zaniechanie doprowadzi do przyznania odszkodowania za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej. Odpowiedzialność będzie ponosił, gdy zaistnieją takie przesłanki jak prawomocne orzeczenie sądu o odszkodowaniu i rażące naruszenie prawa. Procedura zawarta w przepisach projektu ustawy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

No proszę, jedna z gazet pisząc o Lechu Kaczyńskim, wspomniała także Stanisława Komorowskiego (obecnego wiceszefa MON, a wcześniej wiceministra w MSZ), czyli Kena. Napisała, że Ken, jako spadkobierca rodu ziemiańskiego, ma posiadłość pod Warszawą, gdzie spotykały się różne ważne osoby, rozumie się, że z PiS i PO, Lech Kaczyński również. Oni dyskutowali, Ken nalewał, no i w ten sposób funkcjonował w kręgach decyzyjnych i był ważny. Pewnie tak było – i to tłumaczy jego zadziwiającą i niezrozumiałą dla wielu karierę.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Wróżki patriotki

Prawie wszystko już oddaliśmy obcemu kapitałowi, gazety, banki, czekoladki (wedlowskie), telefony… Broni się jeszcze ostatni bastion polskości – wróżki astrolożki. Ale i tutaj widać wyraźne rysy. Pewna, na szczęście nieliczna grupa astrolożek zaczęła wróżyć według zagranicznych wzorów, a w obliczeniach stosuje niepolskie programy komputerowe. Wróżki patriotki przygotowały pozew sądowy, aby konkurentki zdrajczynie srogo ukarać. A przecież wystarczyłoby przypomnieć wszystkim, że polskie wróżby już nieraz okazały się lepsze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.