Archiwum
Zamach na groszówki
W tym roku miały zniknąć monety 1- i 2-groszowe. Na razie nic takiej operacji nie zapowiada Jeszcze rok temu mówiono dosyć otwarcie o tym, że z obiegu znikną monety 1- i 2-groszowe. Zaplanowano nawet termin przeprowadzenia takiej operacji – rok 2010. Dziś jesteśmy już w czwartym kwartale 2010 r., a o operacji ani widu, ani słychu. Co się zmieniło? Tragicznie zmarły w katastrofie smoleńskiej prezes NBP Sławomir Skrzypek argumentował jeszcze niedawno: – To jest nieopłacalne
Po co mamy kartkę?
Życie wydawcy w Polsce jest coraz trudniejsze. Z jednej strony, tygodnik opinii powinien mieć ambicję pisania o sprawach, które są najważniejsze w dłuższej perspektywie, a z drugiej, wiadomo, że tzw. trudne tematy spotykają się, delikatnie mówiąc, z umiarkowanym wzięciem u czytelników. Coraz większy jest, niestety, rozdźwięk między tym, co się dobrze sprzedaje, np. serialem wdowy, wdowcy i dzieci smoleńskie, a tym, co faktycznie i nieuchronnie będzie wpływało na przyszłość Polski czy kształt naszej demokracji. Byłbym hipokrytą, gdybym na kilka dni
Naprzód, lewico – Polska czeka na zmiany!
Dalsza walka z wrogami wewnętrznymi i zewnętrznymi, realnymi i urojonymi prowadzona przez Jarosława Kaczyńskiego konsekwentnie spycha PiS do roli dawnej LPR. Mimo ożywienia się populistycznych i autorytarnych „ziobrystów” straszak PiS przestaje działać, a ekipa Kaczyńskiego coraz częściej wywołuje śmiech, niż budzi strach. Bo czy nadęta mina Ziobry i niechęć Kaczyńskiego do całego świata mogą budzić grozę? We mnie coraz bardziej wywołują litość, która pojawia się, kiedy widzę ludzi zagubionych, nieszczęśliwych i wymagających poważnej interwencji
Czy jesienią 1981 roku porozumienie było możliwe?
13 grudnia 1981 roku dramatycznie starł się polski romantyzm z polskim pozytywizmem. Mam nadzieję, że było to po raz ostatni Aby jakieś porozumienie było możliwe, spełnione muszą być dwa podstawowe warunki: strony sporu muszą chcieć tego porozumienia i muszą zaistnieć obiektywne warunki pozwalające na takie porozumienie. Mam wątpliwości, czy jesienią 1981 r. strony, to jest ówczesna władza i „Solidarność”, rzeczywiście chciały porozumienia. Na pewno chciała go część „Solidarności” i zapewne część władzy. Równocześnie
Sąsiedzkie nieporozumienia z Litwą
Stosunki między władzami Polski i Litwy popsuły się. Między narodami nigdy nie były dobre, ale realne fakty tak się układały, że mogły się polepszać aż do bliskiego zaprzyjaźnienia się. Niestety, nie opierano polityki ani w Warszawie, ani w Wilnie na realnych faktach, lecz ekshumowano historię i kazano przemawiać „pamięci”. Rządzące Polską solidaruchy różnych wyznań wszędzie odgrywają rolę ważniaków i obrażają się, gdy inni nie chcą uznać ich urojonej wyższości. Rząd w Warszawie wyobraża sobie, że Litwa jest mu coś
Notes dyplomatyczny
Nie tak dawno pisaliśmy o obietnicach ministra Sikorskiego, o tym, że od dwóch lat powtarza ciągle to samo, zapowiada na przykład, że za chwilę zacznie odbudowywać ambasadę w Berlinie. Do tej litanii stałych obietnic dopiszmy kolejną. Oto bowiem przed sejmową Komisją Spraw Zagranicznych wystąpił pan Krzysztof Buraczewski, kierujący Biurem Infrastruktury i Logistyki MSZ. I powiedział tak: „Realizacja inwestycji w Berlinie jest koszmarem z 15-letnią historią”. Czyli zaczął, grając na nucie wzruszenia. Potem dodał: „Dobrze się stało, że 10 lat temu
Los turysty
Biuro Podróży Triada ogłasza w katalogach: „Największa loteria w historii polskiej turystyki”. Co prawda chodzi o to, że wśród turystów, którzy zechcą się związać z biurem na dłużej i przystąpić do Klubu Triady, rozlosowanych zostanie siedem samochodów Opel Astra, 77 laptopów, 777 aparatów cyfrowych oraz bony wycieczkowe, ale u ewentualnych klientów wiadomość na początku wywołuje gęsią skórkę. Pamiętamy przecież, jaką loterią okazały się dla tysięcy turystów wycieczki z biurem Orbis Travel, które jeszcze na dzień przed bankructwem
Poczet kuglarzy na majątku RP
W całej Rzeczypospolitej nie znajdziesz drugiego takiego kuglarza z wielkim złotym rogiem, do którego kolejni ministrowie wrzucali złote jaja, czyli firmy należące do skarbu państwa. Wystarczyło (?), że doktor Jan powiedział, że polskie przedsiębiorstwa powinny zostać w polskich rękach, a od Janusza Lewandowskiego w 1993 r. kupił Browary Wielkopolskie „Lech”. W 1996 r. od Wiesława Kaczmarka – Browary Tyskie i Powszechny Bank Kredytowy, a od Emila Wąsacza w 2000 r. duży pakiet Telekomunikacji Polskiej. Co z tego zostało? Piwo sprzedał SAB (Afryka Południowa),
W cieniu Euro
Wojewoda wielkopolski odniósł sukces – w asyście policji i karetki pogotowia jego urzędnicy eksmitowali rodzinę, która nie chciała się wyprowadzić z domu na trasie łączącej lotnisko Ławica ze stadionem miejskim w Poznaniu. Dzięki temu można już bez przeszkód zbudować piękną czteropasmową ulicę na Euro 2012. Wszystko było zgodne z prawem: wojewoda wydał decyzję lokalizacyjną, po jej uprawomocnieniu wszystkie nieruchomości leżące w pasie inwestycji przeszły na rzecz samorządu, rodzina dostała propozycje lokalu zastępczego. Jedna rzecz
Kryminalizacja wroga w polityce
Jeśli programu się nie ma lub chce się go ukryć, istotę polityki sprowadza się do wyznaczenia wroga i jego zwalczania Przed paroma tygodniami doszło do zabójstwa asystenta europosła w lokalu PiS. Mnożą się głosy, że przyczyną tego jest „język agresji” używany przez polityków. Jarosław Kaczyński od razu wyciągnął całą listę takich pojęć skierowanych przeciwko PiS, czym potwierdził zarzuty agresywności własnego języka, formułowane przez polityków Platformy Obywatelskiej. Prezydent zaś przeprosił za słownictwo polityków jednej






