Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj Wywiady

Byliśmy dumni z mamy – rozmowa z Jerzym Pawłem Nowackim i Barbarą Nowacką

Staramy się nie brać udziału w tych dyskusjach, nie oglądać programów, tych wszystkich relacji na temat tego, co kto powiedział, kto staranniej obejdzie rocznicę. W pewnym momencie to się eskaluje. Szkoda, że wciągane są w to rodziny, wciągane w to piekiełko… O Izabeli Jarudze-Nowackiej mówią  jej mąż prof. Jerzy Paweł Nowacki i córka Barbara Panie profesorze, gdzie będzie pan 10 kwietnia? Jerzy Nowacki: – W Warszawie. Weźmiemy udział w uroczystościach państwowych. Będziemy na Powązkach, przy grobie. Barbara Nowacka:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Opera mydlana, czyli polityka po polsku

Kiedy setki tysięcy Brytyjczyków protestowały na ulicach Londynu przeciwko cięciom socjalnym i neoliberalnym rządom milionerów z Partii Konserwatywnej z premierem Cameronem na czele, w tym samym czasie podobna liczba Niemców na ulicach Berlina, Kolonii, Hamburga i innych miast protestowała przeciwko elektrowniom atomowym. W BBC mogliśmy oglądać twarz Camerona, spod której przebijał się zarys oblicza Thatcher, z podpisem: „Pamiętamy i nie chcemy” czy też „Tak jak Thatcher, tylko jeszcze gorzej”. Brytyjska opinia publiczna z zainteresowaniem śledzi rozgrywający

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy podwyższenie dozwolonej prędkości było błędem?

Pro Wiesław Kotowski, autor komentarzy prawnych do kodeksu drogowego Podniesienie dopuszczalnej prędkości na polskich autostradach do 140 km/godz. i na drogach ekspresowych do 120 km/godz. nie jest dobrym posunięciem. Nie można dopasowywać prędkości do mentalności kierowców, którzy tę prędkość nagminnie przekraczają. Może to jedynie zmniejszyć statystykę wykroczeń. Najpierw trzeba rozwiązać sprawę jakości dróg i dbać o nie, wtedy prędkość 140 km/godz. będzie optymalna. Obecny przepis jest kryminogenny. Dążymy do poprawy bezpieczeństwa, jednak nie osiągniemy tego przez poluzowanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

MSZ zatrudniło psychiatrę i teraz każdy wyjeżdżający na placówkę urzędnik, zanim wyjedzie, musi mieć od niego pieczątkę, że jest psychicznie OK. Wielką to budzi wesołość w MSZ. Bo ludzie pytają, czy już doszło do takiego natężenia chorób alkoholowych i psychicznych w grupie tych, którzy na placówki wyjechali, że trzeba wprowadzić oficjalną barierę. Faktem bowiem jest, że wielu ludzi pobytu na placówce nie wytrzymuje. Że stres, czasami warunki w pracy, brak kontaktu z krajem, syndrom łodzi podwodnej, wszystko to sprzyja chorobom…

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Raport o spółdzielczości

SKOK-i, Credit Union i inne…

Polskie Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe rozwijają się najszybciej w Europie Polskie Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe są dziś na drugim miejscu w Europie zarówno pod względem liczby członków, jak i zgromadzonego kapitału. Tę pozycję daje im ponad 2 mln osób i aktywa szacowane na ponad 4 mld dol. Wyprzedzamy Wielką Brytanię, Ukrainę, Węgry i Rumunię. Prezes Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej Grzegorz Bierecki jest wiceprzewodniczącym Światowej Rady Związków Kredytowych (WOCCU) skupiającej 49 tys. kas spółdzielczych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Raport o spółdzielczości

Czego naprawdę potrzebujemy?

Sami możemy zapewnić bezpieczeństwo naszych oszczędności Ostatnie lata pokazały, jak kruchy jest światowy system finansowy, a co gorsza, jak beztroscy okazali się bankierzy zarządzający pieniędzmi milionów ludzi. Kryzys światowy dowiódł, że ostatecznym gwarantem bezpieczeństwa środków zgromadzonych na rachunkach oszczędnościowych są pieniądze pochodzące z podatków, czyli budżety państw. Wpadka bankierów Islandia do niedawna uważana była za kraj wysoko rozwinięty, mający stabilną demokrację, znakomitą służbę zdrowia, dbający o środowisko i oferujący obywatelom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Zrozumieć Śląsk

Książka „Twarze Śląska” jest prezentem, który otrzymaliśmy z okazji 20. rocznicy działalności Towarzystwa Przyjaciół Śląska w Warszawie. Zwraca uwagę już sam projekt okładki i strony tytułowej, autorstwa Waldemara Świerzego (Ślązaka). Widnieje tam replika statuetki – nagrody wręczanej co roku zasłużonym dla Śląska artystom, ludziom nauki i społecznikom przez Towarzystwo Przyjaciół Śląska – wykonanej przez prof. Piotra Gawrona (Ślązaka), a przedstawiającej Ślązaczkę z jabłkiem w dłoni, „symbolem dawania. Bo Śląsk dawał i daje, co najlepsze”, komentuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Polskie chomiki

Popularny w RFN dziennik „Bild” doniósł: „Polacy chomikują niemiecki cukier na Łużycach”, znacznie tańszy niż polski. Ekspedientka z marketu w Görlitz opowiada: „Polacy masowo taszczą stąd cukier. Nie wiemy, co z nim robią i dlaczego potrzebują aż tyle”. W sklepie wprowadzono racjonowanie. Napisy po polsku i niemiecku informują, że klient może nabyć najwyżej 10 opakowań cukru. Jak widać, Ordnung muss sein.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Spis 121-latków

W internetowym formularzu Spisu Powszechnego przygotowano gotowe odpowiedzi dla samodzielnie wypełniających ten dokument. Obok pytania o datę wyjazdu z Polski – jeśli ktoś przebywał na emigracji – otwiera się zestaw dat i pierwszą z nich jest rok 1890. Zakładając, że ktoś, kto w tym roku opuścił kraj, musiał się najpierw urodzić, miałby dzisiaj co najmniej 121 lat. Ilu takich sędziwych emigrantów żyje jeszcze na terenach objętych Spisem Powszechnym Ludności i Mieszkań,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

KGHM na ratunek Kanadzie

Nareszcie ktoś w Polsce zaczął się cenić. I to jak! Prezesi KGHM powiedzieli: basta. Dość szukania nowych złóż miedzi w jakimś zapyziałym afrykańskim buszu czy niewiele lepszej południowoamerykańskiej prerii. Dobrego hotelu tam nie uświadczysz, a i o rozrywkę też trudno. Zwłaszcza dla menedżerów z Lubina i Legnicy. Koneserów galerii i sal koncertowych. Na szczęście koniec z dziadowaniem. KGHM ma na oku lepszego partnera. Nową miłością naszych ludzi miedzi stała się Kanada. Piękna i bogata. A będzie jeszcze bogatsza,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.