Archiwum

Powrót na stronę główną
Książki

Ciąg dalszy opowieści

Jak polskie elity od schyłku XVIII w. do 1918 r. reagowały na ruchy narodowe wśród Rusinów (Ukraińców), Litwinów i Białorusinów Moja książka „Narody i narodowości. Przewodnik po lekturach” (t. I, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2010) składa się ze wstępu „Przed podróżą” – opublikowanego swego czasu na gościnnych łamach „Przeglądu” (nr 43/2010), pięciu rozdziałów oraz krótkiego tekstu „Zakończenie i zapowiedź”, w którym pisałem, że intelektualnym dorobkiem polskiej refleksji o narodzie, pojawiającej się aż po lata 1905-1906 – było przekonanie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Eksperyment na pacjentach

Po wygranych wyborach na prezesa PZPN Grzegorz Lato usłyszał od swojego konkurenta Zbigniewa Bońka: „Chciałeś rower, to pedałuj!”. To samo mógłby usłyszeć Bartosz Arłukowicz, od niedawna minister zdrowia. Bardziej ofiara własnych ambicji niż sprawca bałaganu lekowego. Arłukowicz zjada żabę podrzuconą mu przez poprzedniczkę i firmuje zapisy ustawy, którą – jak się teraz okazuje – słusznie krytykował, będąc w opozycji. Intencje oczywiście wszyscy mieli dobre. Trzeba oszczędzać, racjonalizować wydatki, poskramiać nienasycone

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jedyny oskarżony

Po zabójstwie Jolanty Brzeskiej przed sąd trafił tylko człowiek, który brał udział w manifestacji po jej śmierci. 10 miesięcy po zabójstwie Jolanty Brzeskiej w stan oskarżenia postawiono tylko jednego człowieka – Marka Jasińskiego. Oboje, i zamordowana Jola, i Marek, dali się poznać jako działacze lokatorscy, walczący o prawa i godność ludzi, których w ramach reprywatyzacji oddaje się albo sprzedaje spekulantom. Dzisiaj już widać, że to walka na śmierć i życie. Wiadomość o zaginięciu Jolanty Brzeskiej zaczęła krążyć po Warszawie dopiero w czwartek wieczorem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zadrżała podłoga, ściany huczały

W Wielkiej Brytanii przyznano literackie antynagrody za najgorsze opisy erotyczne. Bad Sex Award miała być nagrodą, której pisarze boją się najbardziej. Przyznaje ją co roku prestiżowy brytyjski magazyn „Literary Review” za najgorszy opis aktu erotycznego w powieści. Na pomysł wpadł w 1993 r. Auberon Waugh, syn wybitnego pisarza Evelyna Waugha i wydawca pisma. Obecnie tradycję kontynuuje jego syn Alexander. Bad Sex Award ma „zwrócić uwagę na niewyrafinowane, niesmaczne, często powierzchowne i bezcelowe stosowanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Krzyż narodowym totemem?

Ekspertyzy w sprawie krzyża w Sejmie nie mogą być uznane za naukowo bezstronne Posłowie Ruchu Palikota 9 listopada 2011 r. skierowali do marszałek Sejmu wniosek o wydanie zarządzenia nakazującego usunięcie krzyża łacińskiego z sali posiedzeń plenarnych izby. Krzyż został tam powieszony samowolnie przez dwóch posłów Akcji Wyborczej „Solidarność” w nocy z 19 na 20 października 1997 r. Wnioskodawcy oparli żądanie na zarzucie, że obecność krzyża łacińskiego w sali posiedzeń Sejmu RP jest niezgodna z fundamentalnymi postanowieniami Konstytucji RP z 1997 r.,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Aktorka w stylu zen – rozmowa z Małgorzatą Braunek

Zawsze grałam oszczędnie i nie nadużywałam tzw. środków, ponieważ tak naprawdę nigdy ich nie miałam Rozmawia Katarzyna Szeloch Nigdy nie żałowała pani decyzji o odejściu od aktorstwa u szczytu kariery? – Nie, nigdy. Nie rozmawiajmy o tym, proszę. Jednak pani życie można podzielić na dwa okresy: ten przed odejściem od aktorstwa i po powrocie. Którą z ról darzy pani szczególnym sentymentem? – Za mój pierwszy debiut uważam rolę w filmie Kazimierza Kutza „Skok”. Zagrałam wiejską dziewczynę zakochaną w chłopaku z miasta;

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Urok Tuska, gasnący SLD i Palikot, który zaczyna… – rozmowa z prof. Karolem Modzelewskim

Wciąż istnieje możliwość powrotu Jarosława Kaczyńskiego do władzy. Otworzyć ją może, i on na to słusznie liczy, kryzys. Z prof. Karolem Modzelewskim rozmawia Robert Walenciak Zaskoczył pana rok 2011? – Chodzi panu o kryzys? O kryzys, o wybory… – Wybory nie bardzo mnie zaskoczyły. Irytowało mnie to, że Platforma, czyli partia, na którą z rozsądku głosowałem… Przepraszam, głosował pan na Platformę Obywatelską? – Tak. Nie głosowałem według upodobań ideowych, tylko według rozsądku politycznego. A wybór był między Platformą a jakąś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kiedy Polska uwolni się od OFE?

OFE rujnują 15 mln Polaków i budżet państwa W niedawnym exposé premier zapowiedział bezmiar poświęceń, które w najbliższych latach i dziesięcioleciach ma ponieść polskie społeczeństwo, by ratować finanse publiczne. Wiele z tych propozycji zasługuje na poparcie. Uderzające jest jednak to, że całkowicie pominięta została kwestia otwartych funduszy emerytalnych (OFE), stanowiących od 1999 r. II filar systemu emerytalnego. A przecież jeszcze w lutym 2011 r. minister finansów Jacek Rostowski porównał II filar do raka, „który urósł do gigantycznych rozmiarów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Ciekawe, co minister zrobi z 60-osobowym departamentem prezydencji europejskiej, kiedy prezydencję skończyliśmy… Jeśli wszystko się zliczy, to w MSZ kilkunastu dyrektorów już wie, że będą odwołani. A nie każdy z nich otrzymał inną propozycję. Jakiś czas przed wyborami min. Sikorski mówił, że przewietrzy MSZ, więc wietrzy. No, w każdym razie jest rozpisany i ogłoszony konkurs na dyrektora generalnego. Dotychczasowy wyjeżdża i – zdaje się – czyni to z wielką radością. Bo męczyło go firmowanie swoim nazwiskiem stanowiska, które minister

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Cena chlebowego

Na rynku medali istnieje olbrzymi rozrzut cen, które wcale nie zależą od niegdysiejszej zasługi właściciela odznaczenia. Np. za zwykłą, ale rzadką odznakę z czasów międzywojennych „Szarża pod Rokitną” można dostać 20-25 tys. zł. Droższy jest jednak Order Budowniczych Polski Ludowej. Był wykonany ze złota najwyższej próby i można za niego dostać nawet 50 tys. zł, przynajmniej za ten z czasów Bieruta. Późniejsze wersje z mniejszą ilością złota kosztują tylko 35 tys. zł. Ale już za Krzyż Kawalerski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.