Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Pół roku na bezpieczeństwo

Jeszcze kilka lat temu szkolenie policjanta trwało dziewięć miesięcy, od ubiegłego roku zostało skrócone do pięciu i pół miesiąca Do Euro 2012 pozostało jeszcze pół roku. Akurat tyle, ile będą trwały szkolenia policyjnych rekrutów, którzy mają wypełnić rekordową od lat liczbę wakatów. W zeszłym roku w policji brakowało prawie 7 tys. funkcjonariuszy, a problem z obsadą stanowisk narastał, jeśli brało się pod uwagę, że prawie tyle samo – ok. 6 tys. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Goliszewski herbu Sabała biznesu

Marek Goliszewski, właściciel firmy Business Centre Club, uchodzącej za reprezentację polskiego biznesu, niestrudzony organizator wręczenia tysięcy koszmarnych wazoników i pucharków, cierpliwie czekał, i to prawie 30 lat, z ujawnieniem swoich kombatanckich papierów. Nikomu ani słowa. Przez tyle lat. Nie wytrzymał dopiero, gdy jakieś dziewczę z magazynu „Gala” przyszło na wywiad. Wyrzucił z siebie to, co skrywał. Jak to walczył w stanie wojennym. Jak go inwigilowano, śledzono i przesłuchiwano. Istna katorga. Ale nie dał się. Już w 1987 r. wykorzystał PRON

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Napieralski też pisze

Wpis Grzegorza Napieralskiego na Twitterze po śmierci Szymborskiej: „Dziękuję za wiersze, które były taką dawką pozytywizmu. Pani Wisława nigdy nie odejdzie. Jej poezja jest przecież nieśmiertelna”. Naczytał się chłop tych wierszy tyle, że jest, jak widać, pozytywnie zakręcony. Czego nie można powiedzieć o jego nauczycielach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dama z papierosem

Wczoraj wieczorem na żółtym pasku na ekranie telewizyjnym wyświetliła się wiadomość, że w Krakowie, we śnie, umarła Wisława Szymborska. Prawie w tej samej chwili, zanim do mnie to dotarło, zatelefonował ktoś z telewizji, potem następny i jeszcze ktoś. Tłumaczyłam, że nie znałam Szymborskiej ani jej poezji na tyle, by w takim momencie coś o niej mówić. Lubiłam wiele wierszy, zwłaszcza ten śpiewany: „Nic dwa razy się nie zdarza / i nie zdarzy. Z tej przyczyny / zrodziliśmy się bez wprawy / i pomrzemy bez rutyny”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Nobliści odchodzą, kołtun zostaje

Zmarła Wisława Szymborska. Jej ostatnią wolą było, by pogrzeb był świecki i by pochowano ją w rodzinnym grobowcu na cmentarzu Rakowickim. Narodowo-katolicka prawica ma kłopot. Gdyby chciano ją pochować w krypcie zasłużonych na Skałce, jak noblistce przystało, byłaby okazja do awantur, protestów, do przypominania, że napisała kiedyś wiersz o Stalinie. Cholera, nie będzie pretekstu. Ten wiersz o Stalinie i tak się jej wypomina, ale możliwość protestu dawała nieporównanie większe możliwości. Teraz nie bardzo jest co oprotestować. Prawica wie, że i tak największym polskim poetą jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Ministrowi Sikorskiemu coraz trudniej idzie z ambasadorskimi nominacjami. No tak, premier Tusk ogłosił, że wprawdzie umowę w sprawie ACTA podpisał (zrobiła to ambasador RP w Tokio, pani Jadwiga Rodowicz), ale jej nie ratyfikuje. Tym samym wpisał się do annałów prawa międzynarodowego. Bo dzięki niemu studenci prawa międzynarodowego będą się uczyć nowych rzeczy – że można podpisać umowę międzynarodową, a chwilę potem oświadczyć, że to była pomyłka. Bardzo ciekawe. Min. Sikorski też chciał się wpisać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Odebrać wychowanie konserwatystom

Po 1989 r. toczył się w Polsce spór, kto ma wychowywać młode pokolenie. Szkoła czy rodzina? Rodzice skupieni na pogoni za karierą mówili, że jest to zadanie szkoły. Nauczyciele odpowiadali, że zadaniem szkoły jest uczyć, a konkretniej „dostarczać siłę roboczą na rynek pracy”. Paradoksalnie pierwsze o szkole jako narzędziu wychowawczym przypomniały sobie środowiska konserwatywne, zazwyczaj przecież podkreślające, że wychowanie jest wyłącznym zadaniem rodziny. Lekcje wychowania patriotycznego min. Giertycha to pomysł swego czasu obśmiany, a dzisiaj już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy polskie media rozpowszechniają czarną legendę PRL?

Prof. Jan Kania, edukacja medialna, ekonomika mediów, komunikacja społeczna, Wyższa Szkoła Pedagogiczna Towarzystwa Wiedzy Powszechnej w Warszawie Nie sądzę, by media podtrzymywały czarną legendę PRL. One są raczej obojętne względem tego, choć z nielicznymi osobnymi przypadkami. Są oczywiście media, które nadmiernie eksponują rozmaite słabości tego okresu, mniej natomiast skupiają się na prezentacji pozytywów, ale najczęściej wobec niedawnej przeszłości media zachowują neutralność. To kwestia zmian pokoleniowych, bo do pracy wkraczają kolejne generacje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kto jest najbardziej wpływowym Polakiem?

Janina Paradowska, publicystka tygodnika „Polityka” Największy wpływ na wszystko ma premier. Rosną też w sposób umiarkowany wpływy prezydenta RP. Z osób, które nie pełnią ważnych funkcji, a jednak mają spore możliwości oddziaływania, wypada wymienić Jana Krzysztofa Bieleckiego, który jest najbliższym współpracownikiem premiera i jest przez niego obdarzony największym zaufaniem. Myślę, że bardziej od oddziaływania konkretnych osób obserwuje się rosnący wpływ pewnych instytucji, zwłaszcza mediów elektronicznych, dlatego że to one mogą stworzyć sytuacje, którym władza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Spadkobiercy dziedzica pilnie poszukiwani

Sprytni biznesmeni wykorzystują prawo pierwokupu podupadłych hrabiów, by zarobić na posiadłościach ziemskich. Mieszkający w gminie Czernice Borowe (powiat przasnyski) Janusz Czarzasty, chłop z dziada pradziada, od lat powiększał rodzinne gospodarstwo. Z ziemią związał swój los i w niej widział przyszłość czterech synów, choć jeden z nich się „wysferzył” i został nauczycielem angielskiego. Ale z czasem i on wrócił na wieś, kiedy ojciec do swoich 120 ha dołączył 220 ha sąsiedniego gospodarstwa, wydzierżawionego od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Stało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.