Pół roku na bezpieczeństwo

Pół roku na bezpieczeństwo

Jeszcze kilka lat temu szkolenie policjanta trwało dziewięć miesięcy, od ubiegłego roku zostało skrócone do pięciu i pół miesiąca

Do Euro 2012 pozostało jeszcze pół roku. Akurat tyle, ile będą trwały szkolenia policyjnych rekrutów, którzy mają wypełnić rekordową od lat liczbę wakatów. W zeszłym roku w policji brakowało prawie 7 tys. funkcjonariuszy, a problem z obsadą stanowisk narastał, jeśli brało się pod uwagę, że prawie tyle samo – ok. 6 tys. – zamierzało odejść na emeryturę. To też rekord. W tej liczbie jest wielu naczelników i funkcjonariuszy na stanowiskach kierowniczych. Ich pensje były niższe niż emerytury tych, którzy odeszli ze służby kilka lat wcześniej. Ale na emeryturę odchodzili nie tylko policjanci, wraz z nimi odchodziła też wiedza, umiejętności operacyjne i organizacyjne, znajomość środowiska i natury przestępczości w wielu jej wymiarach. Coś, co trudno znaleźć w podręcznikach.

To ważne, bo edukacja przyszłego stróża prawa opiera się na zdobywaniu doświadczenia w działaniu, pod okiem starszego kolegi. Podczas poważnych akcji wymierzonych w gangi przestępcze, na ulicach, na meczach i coraz częściej przed komputerem. Obszar, na którym policjanci muszą dzisiaj działać, systematycznie się powiększa, bo jednocześnie funkcjonują obok siebie zjawiska stare i dobrze rozpoznane oraz te, które powstają jako efekt zmieniającej się rzeczywistości. Pokoleniowej wymiany doświadczeń nie zastąpią nawet najlepsze szkolenia, a i z nimi jest coraz gorzej.

Zawód policjant

Na straży prawa powinni stać ludzie dobrze wykształceni, solidnie wyszkoleni i przygotowani na każdą ewentualność. Ostatnie nagłośnione medialnie nabory do służby w policji budzą zastrzeżenia wielu ekspertów co do jakości przyszłych funkcjonariuszy. Pojawiają się obawy, że trwające pięć i pół miesiąca podstawowe szkolenie to zdecydowanie za mało, żeby zapewnić bezpieczeństwo i sobie, i obywatelom. – Młody człowiek, wychodząc na ulicę, bardzo często nie ma pojęcia, czego może się spodziewać – mówi Andrzej Mroczek, wykładowca Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas i były funkcjonariusz w Wydziale do Walki z Terroryzmem Kryminalnym i Zabójstw KSP. – Po tak krótkim szkoleniu sprawność fizyczna nie idzie w parze ze sprawnością umysłową i odwrotnie.

Korepetycje przed selekcją

„O służbę w policji może ubiegać się obywatel polski o nieposzlakowanej opinii, niekarany i korzystający z pełni praw publicznych, posiadający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych, podległych szczególnej dyscyplinie służbowej, której gotów jest się podporządkować”, informują strony Komendy Głównej Policji. Mężczyźni dodatkowo muszą mieć uregulowany stosunek do służby wojskowej. Pierwszym poważnym sprawdzianem jest test psychologiczny, tzw. multiselect, którego zadaniem jest określenie predyspozycji kandydatów. Składa się z testów komputerowych i rozmowy z psychologiem. Bada się takie cechy jak inteligencja werbalna, zdolność spostrzegania i zapamiętywania, kreatywność, zrozumienie problemów, empatia, umiejętność porozumiewania się, odporność na stres, samokontrola, a nawet wiara w siebie i własne możliwości. Nie bez znaczenia są też zawodowe aspiracje i motywacje finansowe i nie chodzi o to, że zarobki w policji nie należą do wygórowanych, tylko o to, że młodzi ludzie coraz częściej przyznają, że kierują się przede wszystkim zaspokojeniem podstawowych potrzeb materialnych.
Osoby, którym nie powiodło się na teście, mogą go powtórzyć dopiero po upływie 12 miesięcy. Specjalnie dla nich powstały kursy, prowadzone najczęściej przez byłych, a czasami czynnych funkcjonariuszy, które mają przygotować na wyzwania wstępnego postępowania kwalifikacyjnego. Do złudzenia przypomina to system korepetycji udzielanych przez nauczycieli, którzy później egzaminują uczniów. Cena kursu – 997 zł.

Rzeźnia

Na podstawowe szkolenie zawodowe kierowani są obowiązkowo wszyscy świeżo przyjęci w szeregi policji. Jego celem jest przygotowanie do realizacji najprostszych zadań: służby patrolowo-interwencyjnej, działań w ramach prewencji, konwojowania. Jedna z uczestniczek takiego szkolenia umieściła w internecie apel do wszystkich kandydatów do policji: „45 minut samego biegania wkoło sali z różnego rodzaju wymachami i przysiadami. Nie można się zatrzymać i odpocząć, nawet zawiązać buta. Jak nie dajesz rady, to gość ci mówi: Ty chcesz być policjantem?… Wieżdża (pisownia oryginalna – przyp. A.Z.) ci na psyche, dwóch gości się porzygało, a jeden nawet zemdlał. Po biegu od razu 20 pompek na pięściach, 20 brzuszków, rozciąganie i inne pierdy, (…) po zajęciach na sali masz jeszcze 6 godzin lekcyjnych, w tym dwa sprawdziany. O prysznicu zapomnijcie, nie ma na to czasu. Rzeźnia!!!”. Fizyczne przygotowanie jest ważne, bo zdecydowana większość kończących szkolenia bezpośrednio po nich trafia do służby na ulicy. Znaczna część idzie do dochodzeniówki, zdobywając poza przygotowaniem fizycznym i nauką legitymowania oraz stosowania środków przymusu bezpośredniego wiedzę z zakresu etyki, prawa, psychologii, socjologii i podstaw kryminalistyki. To dużo.
Pięć i pół miesiąca nauki to mniej więcej jeden semestr studiów. Jeszcze kilka lat temu szkolenie trwało dziewięć miesięcy, później sześć, od ubiegłego roku zostało skrócone do pięciu i pół miesiąca.
– Realizujemy program przygotowany w Biurze Kadr i Szkoleń KGP – mówi nadkom. Hanna Grochowska, rzeczniczka Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. – Program jest konsultowany m.in. z wykładowcami szkół policyjnych i z czynnymi funkcjonariuszami policji. Młody policjant wykonuje początkowo tylko podstawowe zadania z zakresu prewencji, a wiedzę specjalistyczną zdobywa później, na kursach.
Jest w czym wybierać. Szkoły policyjne oferują dziesiątki niekiedy bardzo szczegółowych szkoleń, opartych na najnowocześniejszych rozwiązaniach. Problem tylko w tym, kiedy i komu przełożeni pozwolą na specjalistyczną edukację.
– Wszystko zależy od środków – mówi znany instruktor funkcjonariuszy m.in. MON i MSWiA, nie zgadzając się na ujawnienie nazwiska. – Przy odpowiednim nakładzie pracy i stosownie wysokich finansach można w ciągu kilku miesięcy przygotować policjantów do działań w określonym, minimalnym zakresie.
– Szkolenie powinno uzmysłowić policjantom, że ich życie zmieniło się nieodwracalnie – uważa Andrzej Mroczek. – W pionie prewencji przygotowany policjant – ale nie doświadczony – to minimum cztery lata służby przy założeniu ciągłej pracy w terenie. W pionie kryminalnym minimum pięć lat pracy operacyjnej.

Tysiąc rekrutów w jednej szkole

12 stycznia w Szkole Policji w Katowicach rozpoczęło się kolejne podstawowe szkolenie zawodowe rekrutów. To w całej historii najliczniejsza grupa policjantów przyjęta na jedno szkolenie. 469 osób: 419 policjantów i 50 policjantek, skierowanych z komend wojewódzkich w Rzeszowie, Lublinie, Kielcach, Katowicach, Opolu, we Wrocławiu i w Bydgoszczy. W poprzedniej sesji frekwencja była o połowę mniejsza – 275 kursantów. Ta rekrutacja jest jedną z największych w ostatnich kilkunastu latach. W 2010 r. i w latach poprzednich wpływało ok. 3 tys. zgłoszeń, w 2011 r. – już ponad 6 tys. Według szacunków Komendy Głównej Policji w 2012 r. pracę może otrzymać ponad 5,1 tys. funkcjonariuszy, którzy w najbliższym czasie muszą zostać przeszkoleni. Tyle że wszystkich szkół policyjnych jest pięć. Wypada ponad 1000 świeżych policjantów na jedną placówkę rocznie, a szkoły zajmują się nie tylko szkoleniem pierwszaków.
Komenda Główna Policji zapewnia, że zostanie utrzymana wysoka jakość szkoleń, bo rekrutacja jest rozłożona na raty, a system kształcenia przechodzi gruntowne przemiany, dostosowując formę do wyzwań współczesności. – Podstawą metodyki jest teraz interdyscyplinarność. Zamiast przedmiotów akademickich, np. prawa czy psychologii, wprowadzony został katalog konkretnych zadań do wykonania, oparty na doświadczeniach wyniesionych z rzeczywistości – wyjaśnia nadkom. Grochowska. Podstawowych zadań jest 10, wśród nich: ustalanie okoliczności zdarzenia, zabezpieczanie miejsca, wykroczenia, pakiet podstawowych informacji z zakresu ruchu drogowego, szkolenie strzeleckie i taktyka prewencji. Ich dostateczne opanowanie i ugruntowanie ma być punktem wyjścia do dalszej kariery, bo to, czym będzie się zajmował rekrut, wychodzi dopiero w pierwszych latach służby i nie ma potrzeby od samego początku uczyć go wszystkiego.
Doświadczeni policjanci nie chcą się wypowiadać wprost, czy przygotowanie zawodowe młodszych kolegów jest odpowiednie. Zasada niekalania własnego gniazda obowiązuje, choć pojawiają się głosy krytyczne. Mówi się np. o jednorękich bandytach, którzy godzinami spisują zeznania, stukając jednym palcem w klawiaturę. Niezależnie od wieku i stażu.

Glina

Szkolenia kończą się egzaminami. Zaledwie garstka rekrutów do nich nie przystępuje. I to z różnych powodów – choroby, zniechęcenia, kontuzji, strachu. To też rodzaj selekcji. Ci, którzy przejdą kursy pomyślnie, po odbyciu obowiązkowego stażu adaptacyjnego w wymiarze 37 dni na służbie są kierowani do jednostek, do których zostali przyjęci, gdzie przez kolejne trzy lata pełnią służbę przygotowawczą. Dopiero po tym okresie mogą otrzymać stałe zatrudnienie i stać się prawdziwymi glinami. Jednak glinę trzeba dobrze wypalić, żeby była twarda. Źle wypalona staje się krucha.

Wydanie: 7/2012

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy