Archiwum
Szymborska i jej sekretarz
Bardzo wiele osób miało poczucie, że darzy ich przyjaźnią, że należą do najbliższego kręgu jej przyjaciół – wspomina Michał Rusinek Na przyjęciu nie wolno zrobić nic, czego przedtem nie zrobiłby król. Po kieliszek sięgnąć można dopiero wtedy, kiedy król wypije toast na cześć Alfreda Nobla. Nie wolno również zapalić papierosa, jeśli król nie zapali wcześniej. Palą więc oboje, król i pani Wisława. Ponoć w Szwecji powszechnie wiadomo, że król pali, ale nie wolno go fotografować z papierosem. Tylko co śmielsze
Pierwszy test
Wybory parlamentarne pokażą, na ile Iran wrócił do normalności po zniesieniu międzynarodowych sankcji ekonomicznych W całym Iranie widać kolorowe „ściany życzliwości”. To spontaniczna reakcja ludzi na biedę i bezdomność. Na placach i ulicach Teheranu, Szirazu i mniejszych miast na specjalnych wieszakach ludzie zostawiają niepotrzebną odzież, obuwie, przedmioty codziennego użytku. Idea „ścian życzliwości” jest prosta: „Jeśli tego nie potrzebujesz, zostaw to. Jeśli potrzebujesz, weź to”. A potrzeby są ogromne, bo większość Irańczyków boleśnie odczuwa drożyznę, bezrobocie
Emeryt Europy buntuje się po cichu
Nowy prezydent Portugalii będzie musiał się zmierzyć z przedłużającą się recesją i kryzysem demograficznym „Będę pracował na rzecz narodowej zgody i pojednania, dla wszystkich Portugalczyków, niezależnie od ich poglądów. Chcę zasypywać przepaście i budować mosty, łączyć, a nie dzielić. Razem będziemy silniejsi” – tak Rebelo de Sousa, 67-letni weteran portugalskiej sceny politycznej, zakończył przemówienie po wygraniu już w pierwszej turze styczniowych wyborów prezydenckich. Ten patetyczny ton okazuje się dość mylący. Ze słów prezydenta
Byłem dzieckiem gułagu
Rozmowa Daniela Passenta Julian Better – urodzony w więzieniu, pierwsze siedem lat życia spędził w obozie Imię? – Julian. Nazwisko? – Better. Data urodzenia? – 15 grudnia 1937 r. Miejsce urodzenia? – Więzienie Butyrki w Moskwie. Nazwisko ojca? – Paweł Sierankiewicz. Zawsze tak się nazywał? – Tak. Twoje nazwisko? – Byłem Sierankiewicz. A jesteś Better. – Better jest nazwiskiem panieńskim mojej matki. A nie Berger? – Dokumenty
Monteskiusz zapomniany
Ostatnio dużo było o Monteskiuszu. O jego pomyśle trójpodziału władz, którego PiS nie akceptuje. Ale Monteskiusz jest autorem także innych koncepcji. Powiedział np., że surowość kar odpowiada despotyzmowi, i jeszcze dodawał: „Łatwo byłoby udowodnić, iż we wszystkich albo prawie wszystkich państwach Europy kary zmniejszały się lub powiększały, w miarę jak się zbliżano albo oddalano od wolności”. PiS jest za zaostrzaniem kar. W 2007 r. zaostrzanie Kodeksu karnego było wręcz jego podstawowym hasłem wyborczym. Teraz też bazuje
Zrób to sam
Przyzwyczailiśmy się już do muzealnych tabliczek i ulotek czekających na nas w eleganckich, przezroczystych pudełkach na ścianach galeryjnych sal. Kiedy wchodzimy do pomieszczenia z abstrakcyjną rzeźbą lub instalacją w rodzaju kotła, szpikulca, wiadra pełnego smoły – odruchowo rozglądamy się za pomocą edukacyjną. I zwykle dostajemy mapkę z kluczem, gotową interpretację, stosowne wyjaśnienie. Że to o głodzie lub przesycie, że to o cywilizacji śmierci lub śmierci cywilizacji. Skoro tę wystawę sfinansowano z pieniędzy podatników – chyba należy się nam
Czy słusznie wprowadza się zakaz organizowania przedstawień cyrkowych ze zwierzętami?
Cezary Wyszyński, Viva! Akcja dla zwierząt To bardzo dobra decyzja. Likwiduje archaiczne i szkodliwe na wielu poziomach zjawisko. Samo obwożenie zwierząt po całej Polsce (rocznie nawet 10 tys. km) w ciasnych klatkach jest poważnym naruszeniem ich dobrostanu i naraża je na stres i cierpienie. A tresura? Wbrew zapewnieniom treserów często odbywa się z użyciem przemocy, głodzenia, by zmusić zwierzęta do wykonywania sztuczek, które są dla nich nienaturalne. Takie przedstawienia cyrkowe nie uwrażliwiają najmłodszych na krzywdę
Maski wolności
Józef Pinior ma heroiczną przeszłość solidarnościową. Wsławił się tym, że tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego podjął z konta związku 80 mln zł. Służyły potem do organizacji podziemnych struktur Solidarności. Długo się ukrywał, wielekroć był aresztowany. Jak to wszystko teraz schudło, zmarniało i nie ma znaczenia w opinii publicznej. Kiedy rozmawiałem z nim dwa lata temu, on, polityk Platformy, bardzo się martwił o jej stan duchowy. I jak się okazało, miał rację. Sam zresztą
Pistolet w popielniczce
Czyli policjanci kontra mafia Zastanawiałam się czasami, jak wyglądałoby moje życie, gdybym wciąż miała męża. Z pewnością trudno byłoby mu pogodzić się z tym, że wracam wieczorem z pracy i po odebraniu jednego telefonu jadę z powrotem. A tak, żyłam – jak to się dziś określa – jako singielka i na hasło: „Pani Grażyno, jest zdarzenie, trzeba jechać”, wychodziłam z domu bez wyrzutów sumienia. A przecież nie o wszystkich sprawach dziennikarze pisali w gazetach, pokazywali je w telewizji. Więc często wychodziłam po prostu w noc.
Profesor w La Scali?
Minęły czasy, kiedy primadonna obrażała się na dyrygenta i wychodziła, trzaskając drzwiami Dr hab. Katarzyna Oleś-Blacha – sopranistka koloraturowa, solistka Opery Krakowskiej, adiunkt Akademii Muzycznej w Krakowie Kłaniają się pani sąsiedzi czy omijają szerokim łukiem, bo mają dość wysłuchiwania arii operowych? – Nie jestem rodowitą krakowianką, więc w czasie studiów i wiele lat po nich wynajmowałam mieszkania w różnych dzielnicach Krakowa. Moi krakowscy sąsiedzi z wielką kulturą i z dużym zrozumieniem podchodzili do mojej profesji, czasami nawet mówili:







