Archiwum

Powrót na stronę główną
Obserwacje

Być jak sowa

Sowy wyglądają jak my. Duża głowa, dziób jak nos i frontalnie położone oczy do złudzenia przypominają ludzką twarz 18 grudnia 1994 r., departament Ardèche, południowo-wschodnia Francja. Trzech grotołazów znajduje skalną szczelinę, która prowadzi do dawno zapomnianej jaskini. Po chwili śmiałkowie stają w wielkiej jak pałacowa komnata grocie, jednej z wielu, które razem z łączącymi je korytarzami ciągną się na długości ponad pół kilometra. Ich ściany pokrywają prehistoryczne malowidła zwierząt. Mamuty i tak samo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 17/2020

10 lat kłamstwa smoleńskiego Dziękuję za wspomnienia o osobach związanych z lewicą, które zginęły w katastrofie smoleńskiej. Niestety, mam wrażenie, że lewica nie podniosła się po ich stracie. ICH nie da się tak po prostu zastąpić. Aleksandra Komorowska Komu więcej swobód? Wychodząc spod rządów PRL, nie przypuszczałem, że wkrótce doświadczę także represyjnych rządów prawicy. Nie kwestionuję tu większości racjonalnych ograniczeń swobód obywatelskich na czas walki z epidemią koronawirusa. Uważam je za zasadne i konieczne. Nie mogę jednak akceptować rozporządzeń niemądrych, mających

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Omijajcie Siemianowice Śląskie

Kiedy mieszkańcy Siemianowic Śląskich wybrali sobie na prezydenta Rafała Piecha na drugą kadencję, i to z wielkim, bo 84-procentowym poparciem, na coś pewnie liczyli. Niechybnie na wsparcie Niepokalanego Serca Maryi, które im Piech obiecał w kampanii. Od Mateusza Cieślaka z „Nie” wiemy, że Piech wybrał Maryję, ponieważ „była mieszkaniem Chrystusa”. Z Panem Bogiem Piech rozmawiał osobiście na jednym ze szczytów w Beskidach. A potem również osobiście przekazał Matce Boskiej mosiężny klucz z napisem: „Klucz do bram miasta”. Prawda, że trudno w to uwierzyć?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Spis treści

Spis treści nr 17/2020

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Team Canada daje radę!

Odłożono na bok konflikty, dawni przeciwnicy polityczni są w stałym kontakcie i wspólnie radzą, jak pomóc Korespondencja z Kanady Codziennie siedzę w środku ludzkiego bólu i strachu, bo prowadzenie dziennika „Gazeta” oznacza nieustanny obowiązek bycia na bieżąco i podawania aktualnych informacji, najnowszych restrykcji, liczby ofiar i zachorowań. Czytelnicy czekają na podsumowania tego, co jest rozproszone w tylu miejscach. To czas, kiedy media etniczne liczą się bardziej niż zwykle w wielokulturowej Kanadzie – wielu Kanadyjczyków imigrantów z ponad

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Książę Lubomirski, a może nawet król

Na prima aprilis niektóre gazety próbują oszukać czytelników. Myśleliśmy, że 1 kwietnia taki żart zrobiła „Gazeta Polska” z Jana Lubomirskiego. Napuszonego megalomana, który łyka najgłupsze komplementy jak kura pszenicę. Już pierwsze pytanie Sylwii Kołodyńskiej było primaaprilisowe: „Czy powinnam się zwracać do Pana – Książę?”. Ale cała rozmowa była w dworskim dygu z przykucem. Bla, bla. O genie wybitnych wodzów, mecenacie artystycznym, podarowanych kolekcjach, konstytucji rodu itd. Lubomirski udanie udawał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Jak zwalczać cholerę?

W roku 1873 w Krakowie zmarł na apopleksję prof. Antoni Wachholz, historyk, były rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po latach jego syn Leon, profesor medycyny sądowej, tak to wspominał: „Ponieważ śmierć ojca przypadała na czas epidemii cholery, władze sanitarne miejskie zarządziły, aby przy katafalku ojca umieszczone były miseczki z karbolem surowym. Zapach ten utkwił mi tak w pamięci, że dziś jeszcze woń surowego karbolu nasuwa mi na pamięć katafalk w pokoju obitym kirem, ze zwłokami ojca. Z tego czasu zapamiętałem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Są wybory, jest znaczek

Wszyscy wiedzą, że wybory w maju to szaleństwo. Ale na prawicy bardziej od wirusa boją się prezesa K. Bo jak prezes czegoś chce, to ma. Albo ma mieć. Na przykład wybory korespondencyjne. Z pomysłu Kaczyńskiego najbardziej radują się listonosze. Choć trochę się martwią, czy Poczta Polska zdąży wypuścić na wybory specjalny znaczek. I czy prezes będzie zadowolony z wybranego zdjęcia.  

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Suchy świat

Woda jest już najważniejszym surowcem – i dla ludzi, i dla rynków Położone w południowym, przygranicznym stanie Chiapas miasto San Cristóbal de Las Casas mogłoby się znaleźć na typowej pocztówce z Meksyku. Stolica kultury regionu, uznawana za jedno z najbardziej malowniczych miast kraju, co roku gości dziesiątki tysięcy turystów spragnionych widoku Meksyku z czasów kolonialnych. Wycieczki do katedry, kościoła św. Dominika czy okolicznych hacjend rodem ze starych wersji serialu o Zorro napędzają w dużej mierze lokalną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Na plecach listonoszy do władzy

25 tys. ludzi poniesie konsekwencje, jeśli wybory prezydenckie się nie udadzą Próby dotarcia do listonoszy przez znajomych, szefów związków pocztowych, a nawet posłankę zakończyły się fiaskiem. Pozostaje polegać na sobie. Czatuję na listonosza. Idzie. Ma chód starego człowieka, zmęczonego, ciągnie za sobą dwukołowy wózek, jeszcze nie do końca opróżniony, choć już minęła godz. 15. Zatrzymuje się, ściąga z twarzy maseczkę (jeszcze nie obowiązuje nakaz noszenia) i widzę twarz młodego mężczyzny. Zapala papierosa i zaciąga się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.