Archiwum

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Ość w gardle, dycha na chodniku

To miała być tylko zabawa, urozmaicenie, którego większość spotkań potrzebuje po północy, kiedy pojawiają się pierwsze oznaki zmęczenia i część gości prosi o kawę, a część zerka tęsknie na kanapę. Dzień wcześniej zamówiłam talię – nie tę z klasyczną ikonografią, jaka pojawia się chociażby w filmie Romana Polańskiego „Dziewiąte wrota”, tylko kiczowatą, gotycką (karty „nekro”). Jedynie tę kurier był w stanie dostarczyć w ciągu 24 godzin. Zrobiłam szybki, powierzchowny research, bo pomysł był świeży i nie starczyło czasu na badania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Nie potrzebuję specjalnych praw

Złoty medal wisiał już na mojej piersi, po chwili jednak pojawił się komunikat, że jestem drugi. Nie załamuję się Daniel Pietras – trzykrotny wicemistrz Polski w rzucie oszczepem i pięciokrotny brązowy medalista w pchnięciu kulą Śmieszą cię żarty o niskich facetach? – Tylko te dobre. To, że jestem niewysoki, nie jest równoznaczne z tym, że trzeba mnie traktować z większą delikatnością. Lubię żartować na różne tematy, byle tylko nikogo tym nie krzywdzić. Nie potrzebuję specjalnych praw. Masz swój ulubiony dowcip?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Duńczyk o Macierewiczu

Co się dzieje? Kto by się spodziewał, że tygodnik braci Karnowskich „Sieci” tak potraktuje Antoniego Macierewicza? Zwłaszcza że Macierewicz ma do dyspozycji „Gazetę Polską” i może się odwinąć. Nie bacząc na to, „Sieci” opublikowały niezwykle krytyczny tekst Duńczyka Glenna Jorgensena. A to przecież nie byle kto. Przez osiem lat był członkiem podkomisji badającej katastrofę smoleńską. I – co na prawicy dużo ważniejsze – jest mężem reżyserki Ewy Stankiewicz. Tej od zamachu na samolot. Co mówi Jorgensen? Że Macierewiczowi brakuje kompetencji, że doprowadza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Paweł i Gaweł w jednym stali Gmachu

Gmachem od zawsze pracownicy MSZ nazywali budynek przy Szucha, siedzibę ministerstwa. Do przełomu tysiącleci wszyscy pracownicy i goście wchodzili jednym wejściem, od alei Szucha 23. Po prawej stronie siedział Pan w Garniturze i miał listę gości na dany dzień. Dziś tym wejściem wchodzą minister, jego zastępcy i oficjalni goście. Pracownicy i pozostali goście wchodzą innymi wejściami, których pilnują przedstawiciele „służby ochrony i kontaktu – SOiK”, zatrudniani przez Inspektorat Służby Zagranicznej, o którym więcej pisaliśmy jakiś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Marcowy sabat

Wieki mijają, a patriarchalny świat wciąż się boi czarownicy Weź szczyptę soli, ziemniakowi wydłub oko, pogłaszcz główkę dziecka, daj kotu siedem ziaren karmy, pozbądź się kurzu, trzyj mydłem plamę, aż ją unicestwisz, powiedz sąsiadce, że ten łysy blondyn to jej rycerz – niech się cieszy, zabierz czarną parasolkę, pod pachę wciśnij wieszak i idź walcz o babską wolność. Tak, jesteś czarownicą! Praecantrix (wróżbiarka), venefica (twórczyni eliksirów), maga, lamia, striga,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Z kamerą przez życie

Skoro transmisja ze ślubu Jacka Kurskiego z Joanną Klimek była w „Wiadomościach”, to pewnie przyjście na świat ich córki też zostanie pokazane. A później chrzest i kolejne etapy. Aż do momentu, gdy prezes TVP przejdzie do korpusu byłych prezesów. Cieszmy się więc tym, co widzimy. Czyli piękną, bo dojrzałą miłością. Pan Jacek, lat 55 i troje dzieci, i pani Joanna, lat 48 i dwóch synów, nie są debiutantami. Wręcz odwrotnie. Drugi ślub kościelny rozwodników w Łagiewnikach to ewenement. Nawet jak na elastyczność

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zdalna nauka jak więzienna izolatka

Chcę się zabić – jak wielu rodziców słyszy to od dzieci uczących się zdalnie? Mamo, przepraszam cię, chciałam się zabić – płacz w telefon. Jest wieczór, 1 marca. Droga z Warszawy do Gdańska. Licealistka rzuca się pod samochód, kierowca odbija w ostatniej chwili. Delikatne draśnięcie. Gwałtowne hamowanie. Kilka samochodów w ostrej kolizji. Dym i smród, obawa, że coś wybuchnie. Dziewczyna siada na poboczu. „Zatrzymujemy się. Żona, pedagog szkolny, rozmawia z nastolatką, głaszcze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Ściśnięci jak sardynki

Ławica organizuje się samoistnie dzięki prostym interakcjom między sąsiadkami Zanim wyraźnie ujrzymy pod wodą ławicę sardynek, dostrzegamy jedynie ulotne rozbłyski światła, które wydzierają słońcu efemeryczne promienie. Nawet gdy jest ich wiele i znajdują się całkiem blisko, sardynki wiedzą, jak pozostać niewidzialne. Grzbiety mają niebieskie niczym morze, więc nikt nie zdoła zobaczyć ich z góry. Ich perłowe brzuchy oglądane od spodu nikną w blasku nieba. Ich boki odbijają światło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Szczepienia czynią wolnym

Polonia brytyjska podzielona wobec szczepionek przeciw koronawirusowi Do końca lutego 2021 r. ponad 20 mln osób otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki przeciw COVID-19. Wielka Brytania znajduje się na szczycie rankingu szczepień (31,7 dawki na 100 mieszkańców), po Izraelu (92,4 dawki) i Zjednoczonych Emiratach Arabskich (62,6 dawki). Co trzecia dorosła osoba została zaszczepiona jednokrotnie. Drugą dawkę przyjęło ponad 844 tys. osób (1,2% populacji). Anna Krawczyk, dietetyczka z londyńskiego szpitala

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Prawdziwy koszt sprzeciwu

Sytuacja aktywistów w Arabii Saudyjskiej W piątek 26 lutego doszło do wyczekiwanego od wielu dni wydarzenia. Biuro Avril Haines, powołanej w styczniu przez prezydenta Joego Bidena dyrektorki Wywiadu Narodowego Stanów Zjednoczonych, upubliczniło raport wywiadowczy na temat zabójstwa 2 października 2018 r. saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego. Chaszukdżi, znany z krytyki saudyjskiej władzy i rodu rządzącego krajem, miał w tym dniu odebrać w konsulacie w Stambule dokumenty związane z jego zbliżajacym się ślubem. Z budynku już nigdy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.