Wpisy od Andrzej Werblan
O Grudniu‘70 – rzetelnie
Wydarzenia grudniowe 1970 r. na Wybrzeżu to dla historyka wciąż temat trudny. Wydarzenia te chętnie wykorzystuje się w walkach politycznych, a przed sądami toczą się sprawy o wyraźnie politycznych implikacjach. Towarzystwo sądu i prokuratora nie bywa dla badacza dziejów wygodne nawet wtedy, gdy łączy ich wspólnota przekonań ideowych. Dlatego dziwi mnie odwaga, a może lekkomyślność młodych historyków, którzy za takie “nie ostygłe” jeszcze politycznie tematy się biorą. Z tym większym uznaniem przeczytałem pracę Jerzego Eislera
Czy Rosjanie blefowali w grudniu 1981 roku?
Rudolf Pichoja, b. dyrektor Archiwów Federacji Rosyjskiej, twierdzi, że tak (“GW” 13.12.2000 r., “Bratni blef”). Dowody na to Pichoja przedstawia kiepskie. Nie posuwa ani o krok dotychczasowej wiedzy, obraca się wyłącznie w kręgu fragmentarycznej i wyraźnie dobieranej celowo dokumentacji, przekazanej przed laty za jego pośrednictwem z polecenia Jelcyna. Z tego, że Susłow i Andropow 10 grudnia we własnym gronie i w ścisłej tajemnicy wypowiadali się przeciw interwencji wojskowej w Polsce, nic pewnego nie wynika. Wiedzieli już wtedy o tym, że zbliża się dzień
Spotkać się z Rzepeckim
Notatki Władysława Gomułki o próbie dotarcia do kierownictwa podziemia londyńskiego z pominięciem Urzędu Bezpieczeństwa Lechowicz, Rzepecki Dopieru w roku 1945 Spychalski poinformował mnie, że Jaroszewicz [Alfred] i Lechowicz [Włodzimierz], którzy wchodzili w skład Oddziału Informacji w okresie okupacji, pracowali z jego polecenia w organach Delegatury i przynależeli do Stronnictwa Demokratycznego. Lechowicz, który pracował w Korpusie Bezpieczeństwa, formacji policyjnej stworzonej przez Delegaturę, posiada i nadal (tj. w roku 1945) kontakty z podziemiem akowskim i politycznymi przedstawicielami rządu emigracyjnego w kraju. Wchodząc w skład Stronnictwa
Kontrrewolucja nie zaprzestaje walki
Pełna wersja posłania Jurija Andropowa do Wojciecha Jaruzelskiego z 30 listopada 1982 r. W związku z artykułem Andrzeja Micewskiego w „Trybunie” wywiązała się dyskusja na temat cytowanego tam “posłania” Jurija Andropowa do Wojciecha Jaruzelskiego z listopada 1982 r. Jerzy Diatłowicki podejrzewał Micewskiego o “manipulację” i powątpiewał w autentyczność tekstu. Wywołało to repliki, itp. Samo “posłanie” jest znane od lat i w małych fragmentach cytowane było od 1991 r. (Mieczysław F. Rakowski, „Jak to się stało”). W całości jednak tekstu nie publikowano, a szkoda,
O Polsce Ludowej inaczej
Henryk Słabek patrzy na historię pod prąd przeważającego nurtu politycznej anatemy Tak brzmi tytuł najnowszej książki Henryka Słabka. Inaczej w tym wypadku oznacza zwyczajnie, zgodnie z regułami sztuki czy też nauki historycznej, pod prąd przeważającego nurtu politycznej anatemy. Henryk Słabek ma wyrobioną pozycję w polskiej historiografii. Ma za sobą dobrą szkołę i lata pracy w solidnym środowisku naukowym Instytutu Historycznego PAN. To się czuje, czytając eseje zebrane pod hasłem “inaczej”. W istocie są to eseje o książkach. Od Witolda Kuli
Lekcja realizmu
Na tle powszechnej skłonności do polonocentryzmu i historycznego romantyzmu, książka Duraczyńskiego może uchodzić za prawie wzorcowy podręcznik realizmu politycznego Historia drugiej wojny światowej wciąż pozostaje w Polsce tematem gorącym politycznie, co bardziej sprzyja manipulowaniu prawdą historyczną niż jej dociekaniu. Do zdarzeń politycznych czasu wojny odwołuje się prawi» ca polityczna w poszukiwaniu legitymacji do swych dzisiejszych aspiracji, trwa rewizja poglądów wyrażanych i publikowanych W czasach PRL, toczą się zacięte wojny słowne sędziwych kombatantów.






