Wpisy od Andrzej Werblan

Powrót na stronę główną
Historia

Wojsko polskojęzyczne?

Z zainteresowaniem przeczytałem monografię Czesława Grzelaka, Henryka Stańczyka i Stefana Zwolińskiego o wojennych dziejach Ludowego Wojska Polskiego, sformowanego w ZSRR pod auspicjami ZPP, a rozwiniętego w kraju pod rządami PKWN i późniejszego Rządu Tymczasowego. Jest to studium solidne, nie omija spraw trudnych, ale nie korzy się przed aktualną poprawnością polityczną, usiłuje wypośrodkować oceny, pozostając w zgodzie z faktami. Wnosi do obrazu tamtych lat i wydarzeń sporo współczesnej wiedzy, wykorzystuje nowo dostępne źródła, rozwiewa trochę mitów. Nie oszczędza politycznych patronów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Jak się pozbyć Mikołaja

Dlaczego Chruszczow zlecił zbadanie sprawy zabójstwa carskiej rodziny Aleksandr Nikołajewicz Jakowlew, wieloletni funkcjonariusz aparatu partyjnego KPZR, z wykształcenia historyk, w czasach Nikity Chruszczowa zastępca szefa wydziału propagandy KC, później przez wiele lat ambasador radziecki w Kanadzie za Michaiła Gorbaczowa wrócił do działalności politycznej w kraju, awansował na członka politbiura i stał się jedną z kluczowych postaci pierestrojki. Po upadku ZSRR coraz wyraźniej wyrzekając się dawnych poglądów, stanął w szeregu zagorzałych krytyków radzieckiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Janusza Rolickiego o Januszu Wilhelmim fantazje

Były naczelny „Trybuny”, Janusz Rolicki, obszerny esej o Januszu Wilhelmim rozpoczyna taką opowieścią: „16 marca 1978 roku w katastrofie lotniczej w Bułgarii zginął w wieku 50 lat Janusz Wilhelmi – kierownik Ministerstwa Kultury. Sam – jak to bywa – nie wiedząc o tym, przyczynił się do własnej tragedii. Jego lot powrotny na lotnisko Okęcie wraz z trzema osobami towarzyszącymi był bowiem pierwotnie zaplanowany na 17 marca. Tymczasem dzień wcześniej do ambasady polskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Ten uparty Gomułka

Polityka dla Władysława Gomułki była sztuką rzeczy możliwych Do zastanowienia się nad postacią Władysława Gomułki i jego miejscem w dziejach skłaniają dwie okoliczności: 20. rocznica jego śmierci i znamienne wyniki badań opinii, w których po raz pierwszy od 1989 r. dodatnie oceny Polski Ludowej przeważyły nad ujemnymi. Interpretacje tego stanu społecznej świadomości rażą powierzchownością. Zaskoczeni i sfrustrowani publicyści przeważającego dziś w mediach nurtu posolidarnościowego skłonni są doszukiwać się powodów ulotnych i przypadkowych. Kłótnie w obozie sukcesorów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Popławski czy Gorochow?

Jakie jest prawdziwe nazwisko dowódcy 1 i 2 armii Wojska Polskiego Z niejakim zdziwieniem przeczytałem w indeksie nazwisk do znakomitej pracy Antoniego Czubińskiego „Polska i Polacy po II wojnie światowej” informację, że właściwe nazwisko i imię gen. Stanisława Popławskiego, dowódcy 2 i 1 armii WP, a później wiceministra obrony w pierwszym dziesięcioleciu Polski Ludowej, brzmiało Siergiej Fiodorowicz Gorochow. Zdziwienie moje nieco się zmniejszyło, kiedy zobaczyłem podobną informację w nowej, opracowanej w latach 90. sześciotomowej Encyklopedii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Zło mniejsze czy sytuacja bez szans?

Andrzej Paczkowski nazbyt dosłownie czyta źródła, nie biorąc pod uwagę swoistej grypsery politycznej używanej w kręgach rządzących Kiedy kombatant, uczestnik konfliktu politycznego, bierze się za pisanie o stronie przeciwnej studium historycznego, a nie pamfletu publicystycznego, podejmuje się zadania prawie nie do wykonania. Łatwiej spojrzeć bezstronnie na „swoich”, można wyzbyć się emocji i przygłuszyć sympatię, ale pisze się o czymś, co się nie tylko zna, lecz też rozumie. Inaczej z przeciwnikiem, poznać go można, posługując się regułami dziejopoznawczego rzemiosła i dostępnymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

PRL w dokumencie

Aleksander Kochański zarejestrował skrupulatnie wszystkie akty prawne i decyzje centralnych władz PRL Nakładem Wydawnictwa Sejmowego otrzymaliśmy książkę nader cenną i użyteczną dla każdego, kto z jakichkolwiek powodów, profesjonalnie czy amatorsko, interesuje się powojennymi dziejami Polski. Jest to drugi, kolejny tom Informatora historycznego „Polska 1944-1991” opracowany przez Aleksandra Kochańskiego. Tom ten obejmuje lata 1957-1970, czyli drugie czternastolecie rządów Władysława Gomułki. Przynosi też pod koniec kilkadziesiąt poprawek i uzupełnień do tomu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Werblan odpowiada Michnikowi

Jeśli coś mogłoby pomieszać szyki naczelnemu „Gazety Wyborczej”, to nie parę zdań recenzji. Raczej deprymujące wrażenie marnego finału UW W „Stronniczym przeglądzie prasy” („Gazeta Wyborcza” z 10 września) Adam Michnik z iście teutońską gwałtownością obruszył się na moją raczej skromną i bezpretensjonalną recenzję książki „Człowiek – Rynek – Sprawiedliwość” pióra grupy socjaldemokratycznych autorów („Przegląd”, 3 września). Gwałtowność napaści nie pozostaje w żadnej trzeźwej proporcji do treści recenzji, co łatwo sprawdzić, czytając

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Dziesięć przestróg

Jeżeli SLD nie odważy się porzucić dotychczasowej polityki społeczno-gospodarczej, to… Książka „Człowiek – Rynek – Sprawiedliwość” ze skromnym podtytułem „Szkice” ma 11 autorów. Dziewięciu napisało owe szkice, dziesiątym jest Leszek Miller, autor słowa wstępnego. O jedenastym natomiast powiem pod koniec. To autor tajemniczy, ale ważny. Właściwie zagajenie dyskusji nad książką znajduje się w jej tekście. Miller w słowie wstępnym zachęcił do czytania i przekonywująco, choć zwięźle, wyjaśnił, że jest to książka bardzo na czasie. Krzysztof Teodor

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Czasy Edwarda Gierka

Nie miał predyspozycji i kwalifikacji dyktatora. Wolał „patronować” i osłaniać przesuwanie się władzy w kierunku rządu przed zawiścią i intrygami aparatu partyjnego Śmierć prominentnego polityka to nie najlepsza okazja do poważnej analizy jego dokonań. Majestat śmierci narzuca inny język i inną konwencję, zwłaszcza jeśli się zmarłego dobrze znało i przez lata współpracowało się z nim. Powiem tylko, że po wielu trudnych przejściach miał pod koniec życia Edward Gierek powód do satysfakcji. W kilku badaniach opinii, w tym w najsolidniejszym z ostatnio

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.