Wpisy od Attaché
Notes dyplomatyczny
Zdaje się, że wyjaśniła się kolejna sprawa w MSZ, a raczej sprawy dwie. Po pierwsze, po ministerstwie zaczął biegać Henryk Litwin. I to z obiegówką. A to oznacza jedno – że wreszcie wyjedzie na Białoruś. Litwin już prawie dwa lata temu otrzymał nominację na ambasadora RP w Mińsku. Otrzymał ją, ale nie wyjechał. Bo najpierw protestowaliśmy przeciwko szykanowaniu organizacji polskich na Białorusi. A potem były wybory prezydenckie i Polska ich nie uznała. Więc, siłą rzeczy, nie mogła wysłać ambasadora, by ten składał listy uwierzytelniające
Notes dyplomatyczny
Jest taka maksyma łacińska: si tacuisses, philosophus manisses, co się tłumaczy „gdybyś milczał, byłbyś nadal filozofem”. A co oznacza, że w pewnych sytuacjach lepiej jest milczeć, bo jak człowiek się odezwie, wtedy świat dowiaduje się o jego niekompetencji. Bo chyba wbrew tej regule postąpił prezydent Kaczyński, kiedy opowiadał, że najlepiej, by wybory odbyły się na wiosnę 2008 r., bo w drugiej połowie roku 2011 będziemy przewodniczyć Unii Europejskiej, a niezręcznie by było, by okres przewodnictwa przypadł na czas kampanii wyborczej.
Notes dyplomatyczny
No to po Fotydze. Los ulubionej minister braci Kaczyńskich jest już przesądzony, o tym w MSZ wie nawet pani od parzenia kawy. Po wakacjach, jeszcze przed jesiennymi wyborami, będzie głosowane wotum nieufności wobec Anny Fotygi, i już wiemy, że jest 231 posłów, którzy poprą ten wniosek. Platforma, SLD, Samoobrona, LPR… W MSZ zresztą są przekonani, że do tego głosowania nie dojdzie, że wcześniej Kaczyńscy wycofają Fotygę. Mają ku temu znakomity pretekst – od miesięcy nie ma szefa Kancelarii Prezydenta, jest
Notes dyplomatyczny
Andrzej Papierz, dyrektor Biura Kadr, został ambasadorem. Tytularnym. To nie koniec listy jego osiągnięć – w styczniu zdał egzamin dyplomatyczny (pisaliśmy, jak to wyglądało), a teraz został przewodniczącym komisji egzaminacyjnej przy egzaminach dyplomatyczno-konsularnych. To jest awans. Jak za pierwszych lat Polski Ludowej. Dobrze poinformowani mówią o jeszcze innych dziwnych rzeczach związanych z egzaminem dyplomatyczno-konsularnym (nie jest on łatwy, są tam i teoria, i praktyka, samo wkucie konwencji wiedeńskich, by go przejść, nie wystarczy). Otóż do tej pory można było
Notes dyplomatyczny
Mój Boże, jakaś gazeta napisała, że minister Fotyga zmieniła kurs i w MSZ znów wraca do łask „korporacja Geremka”. Rzucili się ludzie w MSZ popatrzeć, kto tę korporację tworzy. I przeczytali, że Tomasz Orłowski, który wciąż walczy o Paryż, Krzysztof Dębnicki, który ma jechać do Pakistanu, Sławomir Czarlewski, który jest już ambasadorem w Belgii, i Anna Grupińska, która jedzie do Kenii. Z ręką na sercu, z tej grupy tylko Grupińską zaliczyć można do tej „korporacji”, ona przez długie lata była sekretarzem sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, gdy szefował jej
Notes dyplomatyczny
Jeśli ktoś myśli, że obecne ruchy kadrowe w MSZ, te wszystkie odwoływania z placówek, te wakaty czy też awanse ludzi przypadkowych, to szczyt PiS-owskich możliwości, że już niedługo zorientują się oni, że do niczego to nie prowadzi i lepiej dać sobie z czystkami spokój, to grubo się myli. To nie jest żaden szczyt, to dopiero początek. Przygrywka. Do prawdziwej wymiany. A ona nastąpi, gdy rząd sfinalizuje nową ustawę o służbie zagranicznej. Ta ustawa jest na ukończeniu, szlifowane są jej zapisy, nad całością pieczę sprawuje pan
Notes dyplomatyczny
Ludzie w MSZ trochę rozmawiają o wotum nieufności dla minister Fotygi. I zastanawiają się… Nie, nie nad tym, czy ona odejdzie, tylko dlaczego Kaczyńscy tak jej bronią. Bo przecież każdy widzi, że więcej z nią kłopotu niż z niej pożytku. Oto więc jedna z hipotez, dość mocno rozpowszechnionych. Kaczyńscy bronią jej nie dlatego, że prowadzi jakąś politykę zagraniczną, ale właśnie dlatego, że żadnej nie prowadzi. I że jej energia poświęcona jest temu, by elegancko przyszambrować w Pałacu Prezydenckim i podlizać się komu trzeba (ach, ta „rola
Notes dyplomatyczny
Tydzień temu pisaliśmy o tych, którzy wracają z placówek (nie o wszystkich…), pora więc parę zdań poświęcić tym, którzy wyjeżdżają. Wprawdzie o Wojciechu Kolańczyku, nowym ambasadorze w Norwegii, już wspominaliśmy, ale warto dorzucić do jego sylwetki jeszcze kilka informacji. Więc, po pierwsze, jego głównym atutem jest to, że przyjaźni się z Lechem Kaczyńskim. To przyjaźń sięgająca czasów, gdy obaj pracowali na Wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego. Spędzili tam razem 19 lat. I do dziś spotykają się całymi rodzinami w Nowy Rok.
Notes dyplomatyczny
Mamy lato, czyli sezon na wyjazdy i na powroty. Choć w dzisiejszych czasach – bardziej na powroty. Wraca więc do kraju Michał Radlicki, ambasador w Rzymie. Ho, ho, wielu to podekscytowało, bo Radlicki to człowiek Geremka, więc zastanawiano się, co też pani Fotyga wymyśli, by uprzykrzyć mu życie. Archiwum? Brak pokoju i biurka? Przeniesienie do dyspozycji kadr? Zdaje się, że to wszystko jest już nieaktualne, bo Radlicki nie wróci do MSZ, znalazł sobie lepszą pracę na mieście. Tym sposobem pozbawiając paru ludzi przyjemności…
Notes dyplomatyczny
Paryski emigrant Sławomir Czarlewski, co już odnotowaliśmy, został ambasadorem w Belgii. Co oznaczało, że wciąż jest do obsadzenia stanowisko ambasadora we Francji. A w zasadzie – było. Gdyż, jak w MSZ mówią, jest już stuprocentowy kandydat na Paryż. A jest to prof. Michał Seweryński, lat 68, najpierw minister edukacji w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, poprzednik Romana Giertycha, a teraz Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego. A poza tym, były rektor Uniwersytetu Łódzkiego, szef katolików świeckich, kandydat na europosła z listy Macieja






