Wpisy od Attaché

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Och, co to za szum! W mediach pokazały się informacje, że oto w MSZ działa kilkunastoosobowa grupa, która przygotowuje projekt odfotygowania polskiej dyplomacji. Oni wszystko wiedzą, oni są najlepsi i teraz wręczą nowej władzy, która MSZ weźmie, projekt odnowy – co zmienić, a przede wszystkim kogo wywalić, a kogo awansować (wiadomo kogo). Ludzie to przeczytali i pękają ze śmiechu. Te kilkanaście tęgich głów to – można strzelać w ciemno – Stanisław Komorowski, Jerzy Pomianowski i Paweł Dobrowolski. I Ryszard Schnepf. Oni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Obraziła się minister Fotyga na PKW, że wytknięto MSZ, iż opóźnia liczenie głosów. Minister broniła się, argumentując, że system przekazany przez PKW zawodził. Ano zawodził, ale zawsze zawodzi… Fakt pozostaje faktem, że to wszystko było marnie przez MSZ zorganizowane, bardziej na zasadzie pospolitego ruszenia niż czegokolwiek innego, i tak narodziły się kłopoty. Uff, ale te kłopoty to nic z dobrym nastrojem, jaki panował w MSZ w powyborczy poniedziałek. Chociaż… To zdychające PiS, niczym śmiertelnie ranna bestia, macha jeszcze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Paru dżentelmenów zebrało się na korytarzu i zaczęło liczyć miesiące bezczynności w MSZ. I – de facto – w całej administracji. Wszystko rozpoczęło się w czerwcu, kiedy zaczęliśmy przygotowywać się do wakacji. Wiadomo, wakacje, rotacja, grafiki urlopowe, w MSZ pracuje się na pół gwizdka. Potem wybuchła afera z Andrzejem Lepperem i jego Ministerstwem Rolnictwa. Więc cała Polska żyła wojną na górze. W MSZ tematy zagraniczne zeszły na plan dalszy. Przez całą przerwę wakacyjną mieliśmy więc spekulowanie – rząd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Zbliżają się wybory, więc ludzi ogarnia nostalgia. I rozważają o sprawach pomijanych. Na przykład o takim drobiazgu jak dwóch sekretarzy stanu, których teraz mamy w MSZ. Skąd to się wzięło? Po co dwóch, jak powinien być jeden? Jako ten pierwszy zastępca ministra. Otóż idea dwóch sekretarzy stanu narodziła się z potrzeby chwili, gdy ministrem spraw zagranicznych został Stefan Meller. Meller miał kłopot, bo chciał być ministrem, ale Kaczyńscy stawiali mu warunki. A przede wszystkim jeden warunek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Zebrało się kilku urzędników MSZ na korytarzu i podśmiewywało z władzy. A konkretnie z tego, że czyszcząc MSZ, opowiada, że chodzi jej o to, żeby nie było w dyplomacji różnych gości ze służb specjalnych, żeby z tym skończyć. Śmiało się, bo co innego ta władza mówi, a co innego robi. Weźmy pierwszy z brzegu przykład – trwa proceder eliminowania ludzi z MSZ poprzez wycofanie im certyfikatu dostępu do informacji niejawnych. To jest robione tak: ktoś certyfikat ma przez wiele lat i nagle, ciach, traci go. A jak bez niego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Był w ubiegłym tygodniu prezydent Lech Kaczyński w Ameryce. I zaraz posypały się w MSZ komentarze dotyczące tego wydarzenia. A raczej – pewnych okoliczności z tym związanych. Zacznijmy od Sadosia. Otóż ten wiceminister, gdy przyszedł z Kancelarii Premiera do MSZ, niemal od startu wykonał dwa działania. Po pierwsze, wprowadził się do gabinetu Rafała Wiśniewskiego, tak jakby chciał pokazać, że jego na górze (gdy jeszcze był w MSZ jako rzecznik i pełnomocnik od obrazu Polski w świecie, darł koty z Wiśniewskim…). Po drugie, na dzień

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jeden z długoletnich pracowników MSZ podczas towarzyskiego spotkania usłyszał takie pytanie: – Panowie, mówią, że Anna Fotyga odwołuje z placówek dyplomatów „po Moskwie”, że wycina tych od Geremka, że zwalnia. A kogo wysyła w ich miejsce? Jakie są jej kadry? Jakie? A takie: Pani Joanna Kluzik-Rostkowska, minister pracy, ma jeden niewątpliwy sukces – znalazła pracę dla swojego męża, Dariusza Rostkowskiego, dziennikarza zajmującego się turystyką. Pan Rostkowski został bowiem dyplomatą, i to od razu wicedyrektorem Departamentu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jeżeli ktoś chciałby zobaczyć krainę nieróbstwa i zastoju, to zapraszamy do naszego MSZ. Tu już się nie pracuje, tu się czeka. Jedni czekają na zmianę władzy, inni czekają na wyjazd, reszta jest atrapą. Ta atrapa ma twarz minister Anny Fotygi. Widzieliśmy ją w telewizji, była w Portugalii i tańczyła. Tej atrapie dorzucono w ostatnich dniach pomocników w postaci posła Karola Karskiego i Andrzeja Sadosia z Kancelarii Premiera. To było potrzebne, bo w pewnym momencie Anna Fotyga miała tylko dwóch zastępców

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Ludzie czytają gazety i różnych śmiesznych rzeczy się z nich dowiadują. Oto właśnie „Gazeta Wyborcza” napisała, że ambasadorem RP w Meksyku ma być Jerzy Achmatowicz. I że jest to człowiek Jana Kobylańskiego i ks. Rydzyka razem wziętych. Bo uczestniczył on w pracach organizacji Kobylańskiego USOPAŁ i podpisywał się pod różnymi dokumentami. W sumie, że to człowiek zaufany – i Rydzyka, i Kobylańskiego. Mój Boże… Parę osób przypomniało sobie tego Achmatowicza sprzed lat. Najpierw z Uniwersytetu Wrocławskiego im. Bolesława Bieruta, gdzie działał w SZSP, no i był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Anna Fotyga jest już na wylocie, a jeszcze strzela. W miniony czwartek odstrzeliła Rafała Wiśniewskiego, wiceministra. Wiśniewski został wiceministrem za Mellera, był kojarzony z Sikorskim i Ujazdowskim. Z prawicą, ale nie Kaczyńską. Dla Fotygi był człowiekiem z układu, ona beształa go podczas narad, inni na to patrzyli, słuchali, i udawali, że są gdzie indziej. A Wiśniewski zbierał cięgi i trwał. I gdy wydawało się, że jednak przetrwa tę Fotygę, że ona sobie pójdzie, a on zostanie – padł. Ale jest jeszcze jedno pytanie – czy po jego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.