Wpisy od Attaché

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

No i w Etiopii znów będziemy mieli ambasadę. III RP wycofała się z tego kraju, teraz tam wracamy. Z paru powodów, które można sprowadzić do wspólnego mianownika – ciągną się za nami sprawy jeszcze z okresu PRL. Czyli nieuregulowane kwestie finansowe, sprawy uzbrojenia, mamy też w Etiopii absolwentów naszych uczelni. To można dziś zdyskontować, odbudować całkiem przyzwoite kontakty – i polityczne, i gospodarcze. Najwyższy czas. Jest zresztą rzeczą śmieszną, że III RP nie chciała utrzymywać ambasady

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Na razie ludzie w MSZ gadają, kto będzie nowym dyrektorem generalnym. W tych dyskusjach faworytem jest Krzysztof Jakubowski, który wrócił z Genewy. Ale wymieniani są też inni. Np. Jerzy Pomianowski, który chce się rewanżować. Podczas rozmowy w stołówce jeden z urzędników wręcz zapewniał, że słyszał, jak Pomianowski chwalił się, że będzie tym dyrektorem, bo Czaputowicz mu pomoże. Tak, tak, ten sam Jacek Czaputowicz, który najpierw, na początku lat 90., rozwalał Departament Konsularny, potem błąkał się po różnych międzynarodowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Sprawę twardych dysków zostawmy panom z Legii i Gwardii – wiadomo, tam gdzie tajne służby wtykają nosy, dyplomata milczy. Takie jest życie. Najwyżej po cichutku się śmieje. Na przykład ze stwierdzenia, że na dyskach mogą być nazwiska oficerów kontrwywiadu pracujących w naszych ambasadach pod „dyplomatyczną przykrywką”. I teraz te informacje mogą trafić do obcych wywiadów. Mój Boże, jeśli chodzi o oficerów „pod przykrywką”, których nazwiska można było wyczytać na dyskach, to i tak wszyscy wiedzą, że są oficerami. Łącznie z wywiadami. Natomiast

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Dzień dobry, witamy w centrali MSZ Tomasza Lisa, jeszcze niedawno ambasadora na Cyprze. Lis to legenda polskiego MSZ, trafił tu w roku 1990 jako działacz organizacji Wolność i Pokój, był zastępcą dyrektora, a następnie dyrektorem Departamentu Konsularnego, w międzyczasie był w grupie głównych weryfikatorów w MSZ, wyrzucających ludzi z pracy. Potem był dyrektorem gabinetu min. Bartoszewskiego. Stamtąd próbowano wysłać go na zagraniczną placówkę. Sęk był jednakże w tym, że Lis oblał MSZ-etowski egzamin z angielskiego. Za którymś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Gdy człowiek spojrzy na kalendarz wizyt zagranicznych, to łatwo może wysnuć wniosek, że kluczowym dla Polski obszarem jest Zatoka. A kiedy pomyśli o atmosferze panującej podczas wizyt naszych oficjeli w tamtych krajach, to uzna, że jest to obszar naszych wielkich sukcesów dyplomatycznych. Tak było też podczas wizyty prezydenta Kwaśniewskiego w państwach regionu. W Katarze osobiście witał go i żegnał emir. Co jest rzeczą niemal niespotykaną i wielce znaczącą. W Kuwejcie nasz prezydent spotkał się z tamtejszym emirem i z następcą tronu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Mieliśmy kompromitację, bo Polska de facto nie włączyła się do europejskiej żałoby solidarności z Hiszpanią. Minutę ciszy ogłoszono w ostatniej chwili, chociaż Irlandia (która przewodniczy Unii) podjęła stosowną inicjatywę w piątek. Dlaczego tak się stało? Zacznijmy od MSZ – tu w piątek mieliśmy błogość (Cimoszewicz był w Afryce!) i przygotowania do weekendu. Placówki z krajów Unii nie informowały o idei trzech minut ciszy. Pierwsza bodajże informacja przyszła z Brukseli, od urzędnika o nazwisku Skrzypek do urzędnika o nazwisku Drozd. Że coś takiego się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

No to stało się, już wiadomo, kto będzie ambasadorem w Kanadzie. Rywalizację tę wygrał Piotr Ogrodziński, dyrektor Departamentu Ameryki. Nie ma co się rozwodzić, pisaliśmy już o tym. Teraz ciekawe jest co innego – kto zastąpi Ogrodzińskiego w centrali, no i jakie stanowisko w Warszawie dostanie dotychczasowy ambasador w Kanadzie, wielki miłośnik whisky, Paweł Dobrowolski. Sprawa ambasadora w Kanadzie została już rozstrzygnięta, za to nie wiadomo, kto za pół roku pojedzie do Pekinu. Tutaj wciąż obowiązuje zasada: powinien to być ekonomista,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Arabiści górą. Tym razem mają stanowisko dyrektora Biura Kadr. Długo trwały poszukiwania kandydata na to miejsce, wreszcie wziął je Kazimierz Romanowski. To arabista, co ciekawe, gdy wrócił z placówki, nie poszedł pracować do Departamentu Terytorialnego, tylko do Biura Dyrektora Generalnego. I teraz kierować będzie kadrami. Miłych rozmów… Te życzenia nie są na wyrost, bo gdy Romanowski obejmował kadry, to z MSZ zwalniano Wiesława W., I sekretarza konsulatu w Chicago. Były zarzuty, była kontrola na miejscu, no i zapadła decyzja. Oficjalnym powodem pożegnania stała się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Najpierw trochę remanentu. Zbiera się już do wyjazdu Janusz Rydzkowski, dotychczasowy dyrektor biura kadr, który jedzie do Portugalii. W tym tygodniu w kadrach zacznie urzędować jego następca. No i w kraju witamy dotychczasowego ambasadora w Lizbonie, Adama Halamskiego. Na jakim stanowisku? Dyrektorem departamentu (z takiej pozycji wyjeżdżał na placówkę) nie będzie. To zresztą mądra decyzja, bo Halamski ma kłopot z identyfikacją. Gdy był ambasadorem, wyznał jednemu z urzędników, że wstydzi się, iż jest ambasadorem tego rządu. Ale dymisji nie złożył. Więc teraz nie ma sensu plasować

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Tygodnik „Polityka” skrytykował Włodzimierza Cimoszewicza, że jest za mało elastyczny, zwłaszcza w stosunkach z Europą, że brakuje mu gibkości Bronisława Geremka. No więc nadarza się okazja, by Cimoszewicz tej gibkości zaczął się uczyć, bo niedługo wróci do Polski Henryk Szlajfer, dotychczas ambasador RP przy ONZ w Wiedniu. Gdy Geremek kierował MSZ, Szlajfer był dyrektorem Departamentu Analiz i Planowania i m.in. pisał ministrowi przemówienia. Potem awansował na wiceministra. No i zawsze był jednym z jego najbliższych współpracowników. A jakie miejsce zajmie teraz? Wyjeżdżał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.