Wpisy od Attaché

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Mieliśmy kompromitację, bo Polska de facto nie włączyła się do europejskiej żałoby solidarności z Hiszpanią. Minutę ciszy ogłoszono w ostatniej chwili, chociaż Irlandia (która przewodniczy Unii) podjęła stosowną inicjatywę w piątek. Dlaczego tak się stało? Zacznijmy od MSZ – tu w piątek mieliśmy błogość (Cimoszewicz był w Afryce!) i przygotowania do weekendu. Placówki z krajów Unii nie informowały o idei trzech minut ciszy. Pierwsza bodajże informacja przyszła z Brukseli, od urzędnika o nazwisku Skrzypek do urzędnika o nazwisku Drozd. Że coś takiego się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

No to stało się, już wiadomo, kto będzie ambasadorem w Kanadzie. Rywalizację tę wygrał Piotr Ogrodziński, dyrektor Departamentu Ameryki. Nie ma co się rozwodzić, pisaliśmy już o tym. Teraz ciekawe jest co innego – kto zastąpi Ogrodzińskiego w centrali, no i jakie stanowisko w Warszawie dostanie dotychczasowy ambasador w Kanadzie, wielki miłośnik whisky, Paweł Dobrowolski. Sprawa ambasadora w Kanadzie została już rozstrzygnięta, za to nie wiadomo, kto za pół roku pojedzie do Pekinu. Tutaj wciąż obowiązuje zasada: powinien to być ekonomista,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Arabiści górą. Tym razem mają stanowisko dyrektora Biura Kadr. Długo trwały poszukiwania kandydata na to miejsce, wreszcie wziął je Kazimierz Romanowski. To arabista, co ciekawe, gdy wrócił z placówki, nie poszedł pracować do Departamentu Terytorialnego, tylko do Biura Dyrektora Generalnego. I teraz kierować będzie kadrami. Miłych rozmów… Te życzenia nie są na wyrost, bo gdy Romanowski obejmował kadry, to z MSZ zwalniano Wiesława W., I sekretarza konsulatu w Chicago. Były zarzuty, była kontrola na miejscu, no i zapadła decyzja. Oficjalnym powodem pożegnania stała się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Najpierw trochę remanentu. Zbiera się już do wyjazdu Janusz Rydzkowski, dotychczasowy dyrektor biura kadr, który jedzie do Portugalii. W tym tygodniu w kadrach zacznie urzędować jego następca. No i w kraju witamy dotychczasowego ambasadora w Lizbonie, Adama Halamskiego. Na jakim stanowisku? Dyrektorem departamentu (z takiej pozycji wyjeżdżał na placówkę) nie będzie. To zresztą mądra decyzja, bo Halamski ma kłopot z identyfikacją. Gdy był ambasadorem, wyznał jednemu z urzędników, że wstydzi się, iż jest ambasadorem tego rządu. Ale dymisji nie złożył. Więc teraz nie ma sensu plasować

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Tygodnik „Polityka” skrytykował Włodzimierza Cimoszewicza, że jest za mało elastyczny, zwłaszcza w stosunkach z Europą, że brakuje mu gibkości Bronisława Geremka. No więc nadarza się okazja, by Cimoszewicz tej gibkości zaczął się uczyć, bo niedługo wróci do Polski Henryk Szlajfer, dotychczas ambasador RP przy ONZ w Wiedniu. Gdy Geremek kierował MSZ, Szlajfer był dyrektorem Departamentu Analiz i Planowania i m.in. pisał ministrowi przemówienia. Potem awansował na wiceministra. No i zawsze był jednym z jego najbliższych współpracowników. A jakie miejsce zajmie teraz? Wyjeżdżał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Wiceminister Andrzej Załucki wrócił z wizyty w czterech krajach Ameryki Łacińskiej, no i poszła po MSZ opinia, że to był rekonesans przed objęciem jednej z tamtejszych placówek. Czemu nie? Załucki był ambasadorem w Moskwie, ale był też na placówkach w Ameryce Południowej, zna region znakomicie, więc pewnie chętnie by tam wyjechał. Na przykład do Meksyku. A właśnie wraca stamtąd, prawie po sześciu latach ambasadorowania, Gabriel Beszłej, były szef gabinetu premiera Buzka, wcześniej pracownik Telewizji Polskiej z okresu Wiesława Walendziaka. Jego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Głośno o stosunkach polsko-amerykańskich, o przetargach, o wizach. O tym, że te wizy nie będą zniesione, a przecież my, Polacy, od obywateli USA ich nie wymagamy. Zresztą od niedawna. Co poniektórzy pamiętają, jak to się odbyło. Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia był Krzysztof Skubiszewski. „Zniesiemy wizy Amerykanom, to będzie wielki gest, na pewno zauważony”, mówił. Stara kadra, z biednych czasów PRL, nieśmiało wtedy oponowała. Że opłaty wizowe to ważna część budżetu placówek, i MSZ straci na tym twardą gotówkę. Ale bez skutku.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Uwaga, uwaga, jest posada do wzięcia. Od jakiegoś czasu szukany jest w MSZ kandydat na stanowisko dyrektora Biura Kadr i Szkolenia. Bo dotychczasowy, Janusz Rydzkowski, wkrótce ma wyjechać na placówkę. Jako ambasador. Więc te poszukiwania trwają – i nic. Jest już w MSZ przynajmniej dwóch ludzi, którzy przysięgają, że dyrektor Matuszewski składał im odnośną propozycję, a oni, bohaterowie, ją odrzucili. Dlaczego? W sumie niełatwo na to pytanie odpowiedzieć, ludzie w MSZ mają różne kalkulacje. Chociaż trudno nie zauważyć, że rola i znaczenie personalnego są dziś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Ludzie w MSZ myślą długofalowo i patrzą na wiele miesięcy naprzód. Tego nauczyło ich życie, tryb pracy w ministerstwie regulowany rotacją. Cztery lata na placówce, cztery w kraju. To zresztą wygląda mniej więcej jak w polskiej polityce – cztery lata w rządzie, cztery w opozycji… To patrzenie wiele miesięcy do przodu niesie ze sobą konsekwencje. Oto bowiem jeszcze za granicę nie wyjechał Zbigniew Matuszewski, obecny dyrektor generalny MSZ – ba!, do tego ewentualnego wyjazdu jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Tydzień temu pisaliśmy, jak to Wiesław Osuchowski i Zbigniew Badowski jadą na placówkę do Lwowa i z tej okazji urządzają w MSZ zwyczajowe pożegnanie. Dziś uzupełnijmy to o jeszcze jeden element – razem z nimi żegnał się Gerard Pokruszyński, który jedzie do konsulatu w Malmö. Pokruszyński pracuje w MSZ krótko, ale treściwie, bo opowiada się o nim co najmniej dwie anegdoty. Otóż przyszedł do pracy do ministerstwa w roku 1991, jako jedne z nowych, którzy mieli budować nową jakość polskiej służby zagranicznej. Już w roku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.