Wpisy od Beata Dżon-Ozimek
Głowy bez granic
Trzy kraje, 10 dni, 14 uczestników i wiele granic do pokonania. Tych geograficznych, od Berlina po Lwów, i tych w głowach – Znowu siedzę w pociągu – śmieje się Denis z Niemiec, który niedawno w niemieckich, polskich i ukraińskich środkach komunikacji spędził wiele godzin. Podróże pociągami i towarzyszący im kontakt z granicami były jednym z założeń niemiecko-polsko-ukraińskiego projektu Moving Borders (Przekraczając granice). Najpierw Berlin, niezauważona granica niemiecko-polska, wciąż w strefie Schengen, Warszawa. Spotkania, warsztaty, dyskusje i jazda
Odwrót wiedeński
Nieoczekiwana dymisja kanclerza Austrii. Socjaldemokraci znokautowani Korespondencja z Wiednia Werner Faymann w polityce siedzi od 35 lat. Pięć dni po 56. urodzinach, 9 maja, ogłosił rezygnację z pełnienia wszystkich funkcji państwowych ze skutkiem natychmiastowym. Jego decyzja jest konsekwencją sytuacji na scenie politycznej – słabości i bezruchu partii rządzących, które doprowadziły do wzrostu notowań populistów z Wolnościowej Partii Austrii, FPÖ. Zaskoczył z pewnością moment – niespełna dwa tygodnie przed drugą turą wyborów prezydenckich,
Fotograf mistrzów
Nie godzę się z tym, żeby publikować zdjęcia baletnic z obciętą ręką albo śpiewaczki, której widać plomby Juliusz Multarzyński – artysta fotografik Fotograf w teatrze odgrywa rolę służebną, tak jak wielu rzemieślników czy ludzi związanych z teatrem – to dewiza Juliusza Multarzyńskiego, artysty fotografika, rocznik 1948. Prof. Ewa Łętowska, miłośniczka muzyki klasycznej, powiedziała kiedyś, że Multarzyński znany jest z solidności. Trudno znaleźć kogoś z pokaźniejszym dorobkiem fotograficznym związanym z muzyką poważną i polską sceną operową: 120 tys. klatek
Skrajna prawica z szansą na prezydenta
Norbert Hofer zapowiada, że takiej Austrii jak ta sprzed wyborów już nie będzie Korespondencja z Wiednia Przystojny, uśmiechnięty, młody (45 lat), choć z laseczką. Kilka lat temu groziła mu amputacja stopy, więc ze sportów zostało mu strzelanie, jego ulubiona rozrywka, bo jak podkreśla, wymaga ono koncentracji. Technik lotnictwa, wiele lat pracował na największym lotnisku Austrii, w Schwechat pod Wiedniem. Ma pozwolenie na broń, do niedawna nosił pistolet (przed wyborami ponoć grożono mu śmiercią), ale teraz ma ochronę i nie widzi takiej potrzeby.
Wiedeń przed Bostonem
Austriacki tygodnik „Profil” rok wcześniej niż dziennikarze „Boston Globe” ujawnił skandal pedofilski w Kościele Był koniec lutego 1995 r., kiedy na biurku szefa „Profilu” Josefa Votziego wylądowała koperta z najnowszym listem pasterskim arcybiskupa Wiednia Hansa Hermanna Groëra. Podkreślono w nim zdanie: „Ani homoseksualiści, ani zniewieściali nie pójdą do nieba”. Nadawcą przesyłki był Josef Hartmann, jeden z uczniów Groëra. Na kartce do redaktora naczelnego podpisał się: „dawny chłopiec dla przyjemności”. List
Chcemy żyć
Chory na chorobę tzw. rzadką musi mieć dużo szczęścia i pieniędzy, by się leczyć Chcę żyć. Po prostu chcę żyć. To jest ból, to jest piekło. Jeżeli można w tym piekle ulżyć, to niech NFZ nie stoi nad tym kotłem, niech nie wbija nas do tego kotła, jest nas 200! – apeluje Kora walcząca o refundację leku na rzadki genetyczny rodzaj raka jajnika. Lek jest, ale państwo go nie refunduje, a miesięczna kuracja kosztuje 24 tys. zł. Kora sprzedała mieszkanie,
Pierwszy test
Wybory parlamentarne pokażą, na ile Iran wrócił do normalności po zniesieniu międzynarodowych sankcji ekonomicznych W całym Iranie widać kolorowe „ściany życzliwości”. To spontaniczna reakcja ludzi na biedę i bezdomność. Na placach i ulicach Teheranu, Szirazu i mniejszych miast na specjalnych wieszakach ludzie zostawiają niepotrzebną odzież, obuwie, przedmioty codziennego użytku. Idea „ścian życzliwości” jest prosta: „Jeśli tego nie potrzebujesz, zostaw to. Jeśli potrzebujesz, weź to”. A potrzeby są ogromne, bo większość Irańczyków boleśnie odczuwa drożyznę, bezrobocie
Szkoła Matek
Uczą się tu, jak nie stracić kontaktu z dzieckiem, jak nie oddać go w łapy sekt, islamistów, wojny Korespondencja z Wiednia – Wierzymy, że właśnie matki mogą zmienić to, co się dzieje na ziemi – mówi austriacka socjolożka Edit Schlaffer, założycielka niezwykłej szkoły – Szkoły Matek. – Tworzymy ją dla tych, które są gotowe głośno przeciwstawiać się ekstremizmowi, by ratować swoje dzieci. To matki, jej zdaniem, stają na pierwszej linii obrony rodzin, wspólnot,
Austriackie pospolite ruszenie
Wolontariusze niosą pomoc uchodźcom z Bliskiego Wschodu Pospolite ruszenie w Austrii na rzecz uchodźców przybywających z Bliskiego Wschodu przez Węgry trwa od 5 września. Dworzec Westbahnhof w Wiedniu stał się potężną stacją przesiedleńczą. Westbahnhof pozbawił tym samym pierwszeństwa największy obóz przesiedleńczy Austrii, słynne Traiskirchen. Od miesięcy miasteczko uchodźców w dawnych koszarach boryka się z nadmiarem przyjmowanych ludzi, z brakiem noclegów, służby medycznej, opieki psychologicznej i zajęcia dla pozbawionych perspektyw uchodźców. Pocztą pantoflową
Krótkie historie o zarabianiu
Matki emigrantki postawiły wszystko na jedną kartę Spokojny sen Haliny Halina z południowej Polski. Dojrzała kobieta, po pięćdziesiątce, odchowane, częściowo samodzielne dzieci, maleńkie mieszkanie, niepracujący mąż, upadła firma, długi. Ogródek za miastem zapewnia podstawowe produkty żywnościowe, rodzina na wsi te poważniejsze zapasy od czasu do czasu. Halina już nie miała pomysłu, jak wyjść z dołka. Któraś znajoma zapytała, czy nie pojechałaby „do opieki”. – Dokąd? – Do Włoch. – O Matko Boska! I tu wiara






