Wpisy od Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Wnioski

Przedstawię kilka wniosków, jakie narzuciły mi się po moskiewskich uroczystościach 60. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Pierwszy wniosek jest pacyfistyczny. Ta wojna nie miała sensu. Mówię o całości, obejmującej wszystkie strony walczące. Dla broniących się, Polaków i Rosjan, dwu po Żydach najbardziej zagrożonych narodów, ona miała oczywiście sens – trzeba się było bronić za wszelką cenę. Miała także sens dla Stanów Zjednoczonych, które włączyły się w późnej fazie wojny i których to stosunkowo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Umarło w rzeczywistości, odżyło w słowach

Żaden kraj należący do zwycięskiej koalicji nie zyskał tyle namacalnych korzyści w wyniku pokonania Niemiec co Polska W roku 1944 uważałem się za połowicznie dorosłego, ponieważ umiałem kłamać Niemcom i Sowietom (tak wówczas nazywano radzieckich). Świadczyło to o rozumieniu złożonych sytuacji. Prawdomówne dziecko mogło wydać na śmierć ojca i matkę, i to się podobno zdarzało. Radość z wkroczenia Armii Czerwonej była ogromna, mimo że nie zapomniano krótkotrwałej na tych terenach jej obecności we wrześniu 1939 r. Niestety, już po paru dniach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Nowa jakość?

Unii Wolności nie najlepiej się działo, więc gdy rozeszła się wiadomość, że postanowiła przyjąć do siebie Jerzego Hausnera i Marka Belkę, miało się prawo myśleć, że to poszerzenie składu personalnego ma służyć wzmocnieniu partii i przedstawieniu jej wyborcom w atrakcyjniejszej niż dotąd postaci. Nie wiadomo, jakby na to zareagowali wyborcy, gdyby liderzy Unii Wolności nie zaczęli się natychmiast usprawiedliwiać przed innymi partiami solidarnościowymi, że przyjęli do swojego grona byłych członków PZPR i SLD i do tego ministrów w postkomunistycznym rządzie. Pełen zawsze najlepszej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Zasłona z patosu

Czy „Solidarność” oszukała naród? Zależy, co rozumiemy przez naród. Niełatwo odpowiedzieć, ponieważ to słowo występuje w otoczce patosu, a patos, jak powiada sławny socjolog, „nie jest korzystny dla prawdy”. To samo z jeszcze większą racją trzeba powiedzieć o nazwie „Solidarność”. „Gdziekolwiek mamy do czynienia z patosem, pisał socjolog amerykański, jego przedmiot jest uprzywilejowany. Traktowany jest z pewnego rodzaju afektacją i chroniony przed surowym osądem. Czyniony jest czymś świętym lub uświęconym. Rzecz taka hołubiona bywa z wiarą,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Lękajcie się lub nie, zależnie od sytuacji

Dziennikarze, zwłaszcza telewizyjni, otrzymali z powodu śmierci Papieża tak potężną dawkę mistycznego napromieniowania, że nie wiadomo kiedy się z tego uleczą, żeby wrócić do swoich codziennych zajęć przekręcania faktów i rzucania niesprawdzonych oskarżeń. Wyleczą się jednak i wrócą do normalności. Politycy przycichli, ale długo tak nie wytrzymają, za tydzień wrócą do swego normalnego jazgotu. Podobno Papież „uczynił nas lepszymi”, ale chyba tylko na jeden tydzień. Mistyczne natchnienia, które nagle spadały na niemistycznych ludzi, Kościół zawsze traktował ze specjalną troską, żeby nie powiedzieć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Czy warto?

Bez uprzedzeń Niejeden z nas w chwilach wolnych od innych trosk zastanawia się, czy iść na wybory i w jakim celu. Partie zwalczają się z wielkim hałasem, ale różnice między nimi dotyczą przeważnie spraw nieważnych dla większości społeczeństwa. Zasadniczo wszystkie one chcą tego samego: jak najwięcej wysokopłatnych stanowisk dla swoich działaczy. Po każdych wyborach następuje dużo zmian personalnych i dużo krzyku z tego powodu. Ale w życiu większości ludzi wszystko pozostaje po staremu. Jeżeli zachodzą realne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Polskie kłopoty z pamięcią

Z jakiegoś powodu kodeksy karne rozróżniają gwałt od rabunku, szpiegostwo od morderstwa, napad z bronią w ręku od pedofilii, mimo że za wszystkie te przestępstwa czy zbrodnie przewidziany jest prawie jednakowo wysoki wymiar kary. Skoro pedofil może być skazany na taką samą karę jak bandyta, czy warto ich czyny odmiennie kwalifikować? Gdy opinia publiczna jest zainteresowana w jakimś czasie głównie szpiegostwem, to może sądom lepiej by dogadzało gwałcicieli skazywać za szpiegostwo? Co za różnica, skoro za jedno i drugie można wymierzyć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Czy korzystnie jest być ofiarą?

W wielkonakładowym tygodniku, gdzie przeważnie nie ma nic do czytania, wpadło mi w oko zdanie: „Status ofiary we współczesnej dyplomacji Unii Europejskiej to znaczący awans”. Mętny kontekst pełen oklepanych pojęć, nie objaśnił mi tego zdania. Najprawdopodobniej jego sens jest następujący: status ofiary ma ten, kto został skrzywdzony, a w Unii Europejskiej należeć do skrzywdzonych jest korzystnie. Chodziło tam nie o jednostki, lecz o narody i państwa, ale tę ogólną prawdę można zilustrować przypadkami indywidualnymi. Mieć status ofiary jest korzystne w taki sposób,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Biopolityka

Zacznijmy od początku. W przeciwieństwie do innych drapieżników ludzie mają twarze płaskie. Część uzębiona nie jest wysunięta do przodu jak u lisów, wilków czy niedźwiedzi. Zęby słabsze, kły mniejsze i nie tak ostre. Jak na drapieżnika człowiek został przez naturę słabo wyposażony; brak mu także pazurów. Bijąc się z drugim osobnikiem, miał początkowo do dyspozycji tylko pięści, bo już nogi, którymi wymierzał kopniaki, były ryzykownym narzędziem dla nieprzyuczonego. Najbardziej do przodu wysuniętą częścią twarzy jest nos, który w walce jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Co wyrosło pod Okrągłym Stołem

Przez piętnaście lat cierpieli katusze z powodu złych umów zawartych przy Okrągłym Stole i wreszcie doczekali się tej szczęśliwej chwili kiedy „układy” okrągłostołowe, mocno obrosłe tajnymi agentami, można rozbić w drobny mak. Jeszcze zobaczymy, czy można, na razie dziwi nas, kto tego pragnie. Na zdrowy rozum pokrzywdzona przez Okrągły Stół powinna się czuć postpeerelowska lewica. Kilka milionów ludzi uważa, zgodnie z faktycznym stanem rzeczy, że Trzecia RP przyniosła im degradację. Ekonomicznie zdegradowani są bezrobotni.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.