Wpisy od Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Zmienność pojęć

Bez uprzedzeń Wiele podstawowych pojęć wypracowanych przez nowożytną filozofię polityczną zmienia lub traci sens we współczesnej demokracji. Zmiany te najdalej poszły w krajach, które nie mają ugruntowanej, długiej tradycji politycznej. Weźmy za przykład Polskę. W ostatnich latach zmieniło się znaczenie słowa „polityka” i jego pochodnych (polityk, polityczny). „Polityczny” w języku dziennikarzy i samych polityków znaczy coś zdecydowanie ujemnego, nagannego. Jeśli jedna partia chce zganić drugą za niewłaściwe głosowanie w Sejmie, to zarzuca jej kierowanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Jednostka wszystkim

Bez uprzedzeń Liberalna demokracja oznacza wieczne niezadowolenie. Cytowałem Hegla, ale cytat przeszedł niezauważony. Liberalizm – zacytuję jeszcze raz – głosi „zasadę atomistyczną, zasadę woli jednostkowych: wszystko powinno dziać się teraz z mocy wyraźnej zgody jednostek. Broniąc tej formalnej abstrakcyjnej wolności, liberalizm nie pozwala utrwalić się żadnej organizacji. Wszelkim konkretnym decyzjom rządu przeciwstawia się natychmiast zasadę wolności, piętnując decyzje te, jako wyraz woli partykularnej, a więc samowoli”. Rząd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Prezydent Klaus ma rację

Bez uprzedzeń Zaraz po upadku systemu radzieckiego Zbigniew Brzeziński wystąpił z propozycją, aby Polska i Czechosłowacja weszły w bliższe związki, stworzyły unię, konfederację lub inny ścisły związek państw. Ta propozycja wynikała z prawdziwego rozpoznania zbieżności interesów Polski i Czechosłowacji, zwłaszcza gdy chodzi o stosunki z Niemcami i Rosją, ale również z innych przesłanek. Połączone Polska i Czechosłowacja odgrywałyby większą rolę w Europie niż każde z tych państw osobno i skuteczniej służyłyby interesom swoich narodów. Propozycja nawiązująca, nawiasem mówiąc,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Sztuczki z własnością

Oligarcha Chodorkowski uwierzył, że w Rosji własność nagle stała się świętością i on może ze swymi miliardami robić, co mu się żywnie podoba, na przykład finansować partie opozycyjne. Chodorkowski, jak świadczy jego kariera, bardzo szybko myśli. Niestety, rodacy za nim nie nadążają. Im w uszach jeszcze dźwięczy maksyma, że własność jest kradzieżą. Dla tej maksymy przez osiemdziesiąt lat poświęcano ekonomię, zdrowy rozsądek i nie żałowano też żywych ludzi. Jeszcze za Gorbaczowa policja radziecka przepędzała z placów i stadionów prywatnych sprzedawców

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Żadnych tajemnic

Bez uprzedzeń W jednym z felietonów napisałem, że Polacy w Iraku mogą być dla Amerykanów kłopotliwym sprzymierzeńcem. Na wojnie jak na wojnie, można przypadkowo popełnić jedną z tych zbrodni, które racja stanu nakazuje utrzymać w tajemnicy. Jeśli Amerykanom coś takiego się zdarzy, Polacy wypaplają to przed całym światem. Wypaplali co innego, co na szczęście nie było, choć mogło być tajemnicą. Wyjawianie wszystkich możliwych tajemnic stało się nakazem szczególnej moralności, jaka zapanowała w Trzeciej RP. Posłowie popadają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Sprawa polska i rosyjska

Bez uprzedzeń Wspólnym tematem trzech znakomitych studiów składających się na książkę Andrzeja Walickiego „Rosja, katolicyzm i sprawa polska” są reakcje myślicieli rosyjskich XIX w. na „wyzwanie katolickie”. Autor wychodzi od stwierdzenia, że „reakcje te, zarówno pozytywne, jak negatywne, były niezmiernie ważnym składnikiem wielkiej debaty na temat rosyjskiej tożsamości narodowej i sensu dziejów Rosji”. Historia polityczna jest tłem, niekiedy znikającym, dla problemów filozoficznych i religijnych, przedstawionych z właściwą Walickiemu przenikliwością, precyzją i historyczną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Papkin Europy

Bez uprzedzeń Dwaj liderzy Platformy Obywatelskiej – Donald Tusk i Jan Rokita – wyłożyli obszernie w „Gazecie Wyborczej”, jak wyobrażają sobie stosunki Polski z krajami już należącymi do Unii Europejskiej. Jeśli polski rząd postępowałby w myśl zaleceń Tuska i Rokity, najwyższym osiągalnym stopniem zbliżenia Polski do Unii byłaby pokojowa koegzystencja. „Istotą naszego stanowiska – piszą – jest (…) płynąca z lekcji Konwentu konkluzja, że w polityce nadal liczy się siła, a nie deklaracje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Liberalizm? Źle się kojarzy

Bez uprzedzeń Trzeba rozróżniać – głosił wielki ekonomista J.B. Say – zasady tworzenia bogactwa narodowego od zasad dobrego ustroju politycznego. „W zasadzie bogactwo nie zależy od urządzeń politycznych”. Gospodarka może rozwijać się przy różnych formach rządu, jeżeli państwo jest dobrze administrowane. „Istniały narody bogacące się za monarchii absolutnej, istniały też rujnowane przez rządy ludowe. Jeżeli nawet wolność polityczna bardziej sprzyja rozwojowi bogactw, to jedynie pośrednio, tak samo jak korzystniejsza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Bękart jałtański

Bez uprzedzeń W polityce zachodzi zjawisko, które można by nazwać determinizmem znaczeń. Znaczenie przypisane interpretacyjnie jakiemuś wydarzeniu może spowodować nieprzewidziane obiektywne następstwa. Kto się spodziewał, że wielki, rozlegający się w całym świecie krzyk potępiający „czystki etniczne” w Kosowie i zrównujący je ludobójstwem ośmieli niemieckich tzw. wypędzonych do stawiania swoich nieszczęść na równi ze zbrodniami popełnionymi przez hitlerowskie Niemcy na Żydach i Polakach. (Skoro się o tym wspomniało, trzeba dodać, że „czystki etniczne” w Kosowie nastąpiły dopiero po wojnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Ostrzeżenia i zachęty

Bez uprzedzeń Gdy widzę gromadkę ludzi patrzących w jedną stronę, chcąc nie chcąc także zwracam oczy w tym kierunku. Wszyscy piszą o SLD, ja także nie mogę się przed tym powstrzymać. Cenię sobie czynne prawo wyborcze i z dwuletnim wyprzedzeniem troszczę się o to, na jaką partię będę mógł głosować, gdy SLD pod wpływem zewnętrznych ataków i wewnętrznych sprzeczności rozpadnie się. Nie musi się aż rozpadać – wystarczy, że zachowa swoją tożsamość nijakości, a kłopot wyborczy będę miał. Określenia „lewica”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.