Wpisy od Bronisław Tumiłowicz

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Jaki błąd życiowy nauczył Panią/Pana najwięcej?

Prof. Ludwik Stomma, antropolog, wykładowca paryskiej Sorbony Nie uskarżam się na nadmiar błędów w życiu, ale sądzę, że wszystkie były większymi lub mniejszymi złudzeniami. Najbardziej łudziłem się co do ludzi, którzy dochodzą do władzy. Wydawało mi się, że zostają tacy sami, jacy byli wcześniej, i za każdym razem okazywało się to błędem. Teraz już w to nie uwierzę. Władza zmienia ludzi. Prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca Chyba nie popełniam błędów albo mam dobrze wykształcony mechanizm zapominania. Pamiętam natomiast błędy ortograficzne, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Sztuka i bezprawie

Dr Morka, który występował przeciwko Zbigniewowi Porczyńskiemu i jego galerii, dał za wygraną – 31 grudnia 2002 r. zamknąłem sprawę i zakończyłem mój trwający już od dziesięciu lat bój o prawdę i sprawiedliwość – mówi dr Mieczysław Morka, historyk sztuki, który ośmielił się mówić o oszustwach Zbigniewa Porczyńskiego, założyciela galerii malarstwa na pl. Bankowym 1 w Warszawie, nazywanej też Kolekcją im. Jana Pawła II. Walenie głową w mur – Niestety, stwierdziłem, że nasze państwo nie funkcjonuje, jego aparat nie jest sprawny,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jaki jest współczesny dowód miłości?

Ernest Bryll, poeta W ogóle nie ma takiego dowodu. Miłość to nie sąd, tu nie ma oskarżenia. Jest tylko przekonanie i wiara drugiej osoby, tej która wierzy w miłość. Kiedy pojawiają się dowody, zaczyna się proces. Co trzeba udowodnić? Np. niewinność albo winę. Udowadnia się to, co jest do udowodnienia. Ludzie jednak się kochają nie dzięki dowodom. Po prostu kochają, bo kochają. Anna Przybylska, aktorka Świat zwariował, jak w wierszu o globusie wielkości arbuza, któremu jakiś łobuz nabił guza. Współcześnie trudno o jakikolwiek dowód

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czego Polacy wstydzą się w Polakach?

Lech Wałęsa, b. prezydent Może to się odnosi do głupich zachowań, ale w naszej historii, w skomplikowanych latach przekupywania i budowy demokracji, nie mamy się czego wstydzić. Trzeba było przetrwać między Niemcami a Sowietami, a wielu nie przetrwało. Nasze zachowanie było dostosowane do położenia. Teraz geografia już nie będzie nam przeszkadzać, bo jest globalizacja i mamy dobre położenie. Można nawet się obawiać, co tu będzie za 50 lat. Magazyny, beton, autostrady. Trzeba mieć wizję przyszłej Polski i się nie dać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Kiedy chowamy głowę w piasek?

Andrzej Komorowski, psychoterapeuta Nie tylko wtedy, kiedy jesteśmy przestraszeni, ale kiedy na poważnie się boimy i kiedy mamy rozwiązać jakiś trudny problem. Czynimy tak również z wyrachowania, aby wyglądało, że jesteśmy strusiem, chociaż nogi mamy jak kangur i jak nie daj Boże ktoś się nam nawinie, to skopiemy go okrutnie. Chowanie głowy w piasek nie dotyczy tylko bajek. Pewien kardynał nie chciał spojrzeć w lunetę Galileusza, aby nie zobaczyć, że na niebie są gwiazdy. Chował głowę w piasek, by nie stracić pozycji. Łeb

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy jest w Polsce ożywienie gospodarcze?

Prof. Witold Orłowski, doradca ekonomiczny w Kancelarii Prezydenta RP Liczby to pokazują, jednak ożywienie ożywieniu nierówne. Teraz jest bardzo słabe i opiera się na kruchych podstawach. Dopóki przedsiębiorstwa nie zaczną inwestować, nie wiadomo, czy ożywienie się utrzyma. Nie zmienią tego świetne wyniki w eksporcie, gdy jest słaby wewnętrzny popyt inwestycyjny i zła koniunktura na świecie. Dlatego należy ostrożnie dokonywać oceny naszego ożywienia. Prof. Paweł Bożyk, ekonomista, rektor WSEI w Warszawie Nie ma żadnego ożywienia gospodarczego, są tylko krótkotrwałe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Być orłem, nie Ikarem

„Przegląd” na I Międzynarodowym Rajdzie Motolotniowym – Boże, po co mi baby, po co wódka, kiedy są na świecie motolotnie! Mężczyzna z brzuszkiem wyskakuje z trzykołowego pojazdu ze skrzydłem i podnosząc ręce, klęka na trawie. – Wszystko zależy od pilota, który delikwenta wywiezie pierwszy raz w przestworza – komentuje scenę Waldemar Iwaniuk spod Kętrzyna, rolnik, motolotniarz i właściciel prywatnej elektrowni wodnej. – Albo się go zarazi bakcylem latania, albo zniechęci na zawsze. Mit o Ikarze kłamie Towarzystwo Lotnicze „Cumulus” z Łomży i redakcja podlaskiego tygodnika

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jakiej pomocy polscy przedsiębiorcy oczekują od rządu?

Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich Najlepsza pomoc, jakiej państwo może udzielić przedsiębiorcom, to nieprzeszkadzanie im w prowadzeniu interesów. Przedsiębiorcy sami przecież wiedzą, co jest im potrzebne i jak to osiągnąć. Od kilkunastu lat władze państwowe starają się ograniczyć możliwości decydowania o biznesie przez wprowadzanie wszelkiego rodzaju regulacji i reglamentacji. Kiedy zaczynała się transformacja ustrojowa w Polsce, obowiązywała od roku (od 1988 r.) ustawa, która w gospodarce dopuszczała wszystko, co nie było prawnie zakazane. Mieliśmy wtedy koncesje w trzech obszarach:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy sprawa aborcji powinna być rozstrzygnięta w referendum?

Prof. Maria Janion, literaturoznawca Tak uważam. Nie przyjmuję do wiadomości retoryki kościelnej, że nie można przeprowadzać referendum w sprawie zabijania nienarodzonych, zabijania ludzi czy zabijania dzieci. Niestety, jest to retoryka rozpowszechniona i niebezpieczna. Nad tak sformułowanym stwierdzeniem nie można głosować. Dla mnie decydujące jest to, że kobieta jest człowiekiem odpowiedzialnym, a nie dzieckiem, którym trzeba kierować i które trzeba kontrolować, jak twierdzą reprezentanci męskiej większości w postaci kleru, Senatu, policjantów itd. To dość starodawna i przebrzmiała wizja kobiety jako istoty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Dr Pavulon czy dr Judym

Pomiędzy makabrą a ideałem, czyli raport o kondycji polskich lekarzy Lęk i nadzieja, strach i zaufanie – skrajne emocje, które budzą w Polakach rozmowy o lekarzach. Z jednej strony, dowiadujemy się o pionierskich operacjach i znakomitych wynikach terapii. Od lat czytamy o kolejnych uratowanych przez prof. Zbigniewa Religę. Ale ocaleni przez niego to nie tylko osoby po przeszczepie serca. Profesor wprowadził najpierw na Śląsku, potem na Mazowszu całodobowy dyżur kardiochirurgiczny. Szybka pomoc w tzw. złotej godzinie, gdy serce nie ulega zniszczeniu, uratowała wiele osób

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.