Wpisy od Ewa Likowska
Czemu cieniu odjeżdżasz
Marek Sierocki: Czesław Niemen był największym polskim muzykiem XX wieku Odejście Czesława Niemena to strata nie do ocenienia. Według mnie, był największym polskim muzykiem XX w. Mówię to z pełną świadomością. Nie dlatego, że odszedł, tylko dlatego, że stworzył co najmniej kilka płyt będących kamieniami milowymi polskiej muzyki, a także nagrał wiele przepięknych piosenek, w tym utwór, który jest – moim zdaniem – najbardziej ponadczasowy pod słońcem, a dla mnie najważniejszy, jaki kiedykolwiek w życiu słyszałem
Żyjemy w czasach dyktatury niemuzykalnych
Kompozytorzy ścigali się, kto napisze bardziej awangardowy utwór. Dziś mówi się, że XX wiek był największym cmentarzyskiem partytur Krzesimir Dębski – Dlaczego mając tak dobre, profesjonalne wykształcenie – dyplomy z kompozycji i dyrygentury – zaczynał pan od muzyki popowej? – Nie wiem, czy tak dobre i profesjonalne. A tak naprawdę po studiach nie wierzyłem, że mogę być poważnym kompozytorem. Niestety, tak się moje losy zawodowe potoczyły, że nikt nie chciał nic u mnie zamówić w dziedzinie muzyki poważnej. Koledzy namówili
Pisarz na wolnym rynku
Z czego żyje pisarz? Pracuje na etacie, bierze prace zlecone, dorabia w gazecie, wydawnictwie lub reklamie Na pisaniu książek można u nas zrobić majątek w dwóch przypadkach: jeśli autor dostanie Nagrodę Nobla lub jeśli wielka zachodnia wytwórnia filmowa kupi prawa do ekranizacji jego utworu. Jedno i drugie udaje się tylko nielicznym. Pierwszym krezusem literatury został Czesław Miłosz, noblista z 1980 r. – wraz z najwyższym laurem literackim dostał czek na 200 tys. dol.
Śpiewam całym ciałem
Mam mocną pozycję w świecie, żadna złośliwa recenzja nie jest w stanie mi zaszkodzić Ewa Podleś – W ostatnich latach występuje pani głównie w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. W Internecie można przeczytać dziesiątki wspaniałych recenzji z pani przedstawień operowych i recitali, dowiedzieć się o kolejnych nagrodach. Jednak do Polski prawie nie docierają echa tych sukcesów. – Bo w Polsce, jeśli się nie udziela wywiadów do „babskich” tygodników, nie występuje w telewizji u Jagielskiego czy w „Śpiewających fortepianach” i nie bywa na reklamowanych rautach czy piknikach, nie zasługuje
Artystka w zamrażarce
Mówiono mi, że moich piosenek trzeba słuchać uważnie, a podobno ludzie dzisiaj nie mają na to czasu Edyta Geppert – W niedawno wydanym albumie znajduje się zaskakująca piosenka „To się nie sprzeda, pani Geppert”. To żart, kpina czy ironiczna relacja ze spotkania z wydawcą? – Oczywiście, że to żart, ale, tak jak większość tekstów moich piosenek, bierze się z życia. Kiedy stawiałam pierwsze kroki w zawodzie często słyszałam, że dobrze śpiewam, ale jestem „nie na te czasy”. Mój sposób bycia i moje piosenki są staroświeckie. Tej „staroświecczyzny”, po pewnym czasie,
W sztuce nie ma miejsca na moralność
Od młodości lubię literaturę erotyczną. Wbrew pozorom jest to bardzo trudna literatura Mario Vargas Llosa – Napisał pan wiele książek zaangażowanych w sprawy społeczne, ma pan opinię pisarza zaangażowanego. Jednak w ostatnich latach przed sprawy społeczne w pana twórczości wysuwa się erotyka. – Być może, z wiekiem proporcje moich zainteresowań się odwróciły… Choć od młodości lubię literaturę erotyczną. Wbrew pozorom, jest to bardzo trudna literatura – to znaczy dobra literatura erotyczna. –
Polaków portret przaśny
Jak nas widzą młodzi karykaturzyści Stół nakryty dla trzech osób. Przy jednym nakryciu siedzi kobieta, przy drugim mężczyzna, a przy trzecim, pośrodku, odbiornik telewizyjny. To „Obiad” Bartłomieja Brosza. Dalej „Kury polskie” Anny Sokolskiej – czerwona Lewica, czarna Prawica, niebieska w żółte gwiazdki Europejka i biało-czerwona Patriotka. A oto zmęczony petent z obrazu Grzegorza Sobczaka (jego rysunki można zobaczyć na naszych łamach) „Ministerstwo Zdrowia” – stawia oczy w słup,
Muzycy często mówią głupoty
Jeśli w Polsce ktoś siądzie w orkiestrze, to koniec, siedzi tam do emerytury Kuba Jakowicz – Jeździ pan z festiwalu na konkurs, z konkursu na koncert, czasem na kilka dni wpada do domu, żeby się przebrać. Jest pan wręcz rozchwytywany. Czy tak wygląda życie młodego zdolnego muzyka? – Czasami tak się zbiegnie. Na konkursy już nie jeżdżę – nie muszę, bo dostaję propozycje. Ostatnio rzeczywiście byłem bardzo zajęty, co niedziela miałem koncert. Wcześniej tak nie było, np. w zeszłym roku miałem tylko 18 koncertów
Ofiary „postępu” ścielą się gęsto
Dzisiejsi utopiści nie są ani optymistami, ani pesymistami. I do takich tylko przyszłość może należeć Prof. Zygmunt Bauman, socjolog – W książce „O pożytkach z wątpliwości” pisze pan, że sprawiedliwe społeczeństwo rozpoznajemy po tym, że robi sobie wyrzuty, iż nie jest wystarczająco sprawiedliwe. Czy Polacy są sprawiedliwym społeczeństwem? – Chciałbym, aby byli. Tuszę, że są. Widzę, że starają się, jak mogą, by byli – choć chór „opiniotwórców” jedną melodię wyśpiewuje z jednym tekstem: że sprawiedliwość społeczna jest przeżytkiem i hamulcem „rozwoju gospodarczego”
Mężczyzna – wybryk natury
W 2010 r. jedna trzecia mężczyzn będzie żyła samotnie. Połowa z nich prawdopodobnie umrze Mężczyźni są skazani na wymarcie. Tak brzmi najnowsza teza brytyjskich (i nie tylko) genetyków, którą można porównać do trzęsienia ziemi. „Męskość mężczyzn nieustannie zanika, zarówno w sferze biologii, jak i stosunków społecznych”, pisze Steve Jones, wykładowca genetyki w londyńskim University College, w nowej, a już głośnej w świecie książce „O pochodzeniu mężczyzny”. „Jeśli chodzi o znaczenie mężczyzny dla kontynuacji gatunku, to mężczyznę trzeba uznać







