Wpisy od Jerzy Łaniewski

Powrót na stronę główną
Kraj

Czerwona miedź pali się zielono

Co czwarty pracownik Huty Cedynia pracuje tu od początku jej istnienia Wózek widłowy wstawił do windy kolejną dwutonową porcję katod. Błyskawicznie wjechały 15 m w górę, do pieca. I już inż. Zdzisław Bartnik, kierownik działu technologii, pokazuje mi je na ekranie telewizora – wystające z piecowego otworu. Po chwili piec pochłania całą porcję, a pod windę podjeżdża wózek z następnym ładunkiem. Cedynia przerabia na walcówkę miedziane katody z dwóch hut KGHM – Głogowa i Legnicy. Codziennie około 1000 ton.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Rolnictwo

10 milionów kilogramów mleka

W ciągu dziesięciu pracowitych lat wartość majątku OHZ Osięciny wzrosła dwukrotnie W dawnym dworze czy raczej pałacu hrabiego Skarbka w Osięcinach mieści się Zarząd Ośrodka Hodowli Zarodowej, Spółka Agencji Nieruchomości Rolnych. Ze spadkobiercami nie ma problemów, bowiem w dwudziestoleciu międzywojennym pan Skarbek przekazał swój majątek państwu. Porządek wokół taki jakby sam hrabia za chwilę miał wyjść na ganek. Zabytkowy park też zadbany, a przy wjeździe tablica informująca, że dzisiejszy gospodarz obiektu został

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Prefiks: 1011

W Dialogu na jednego pracownika przypada 387 dzwoniących linii. Taki wskaźnik efektywności mają najlepsi operatorzy, np. Deutsche Telekom czy France Télécom Telefonia Dialog SA – wyłączna własność KGHM – powstała w sierpniu 1997 r., a pierwsze telefony w sieci zadzwoniły rok później – w listopadzie 1998 r. W ciągu pięciu lat Dialog zdołał zostać największym niezależnym operatorem telefonii stacjonarnej w Polsce. Rozpoczął działanie na Dolnym Śląsku, ale ma zezwolenie na prowadzenie działalności telekomunikacyjnej na terenie całego kraju.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bój o królów polskich

Potomkowie rodu Lubomirskich chcą odebrać ubogiemu Muzeum Regionalnemu w Radomsku najcenniejszy z jego zbiorów Brama zbita byle jak z nieheblowanych desek, niedomknięta wisi na drewnianych słupach. Tak wygląda dziś wjazd do pałacu w Kruszynie, dawnej siedziby rodu Lubomirskich. Zza porośniętego krzakami gazonu bryła pałacu prezentuje się jeszcze całkiem dobrze. Ale z bliska – ruina. Otwory częściowo zabite deskami dodatkowo zabezpieczono jakimiś kratami. Choć nie wiadomo, przed czym chronią te kraty, bo wszystko, co dało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

W kolejce do miedzi

KGHM udowodnił, że można odnosić sukcesy rynkowe, nie zwalniając pracowników i płacąc im przyzwoicie Pierwsze miejsce w rankingu Pracodawcy Roku 2003 w branży przemysł ciężki i wydobywczy to kolejny zaszczyt, który przypadł KGHM Polska Miedź. Tytuł jest tym cenniejszy, że o jego przyznaniu zadecydowali prezesi i szefowie personalni z dużych i średnich przedsiębiorstw. Jakkolwiek by było, konkurenci. Organizatorzy rankingu powierzyli poszukiwania najlepszych pracodawców znanej sopockiej Pracowni Badań Społecznych. A ta właśnie losowo wybrała 1101 menedżerów i szefów personalnych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Górnicza elita

W Miedzi pracuje ponad 10 tysięcy górników. Ratowników jest niewielu ponad 330 Od chwili, w której rozlegnie się sygnał alarmu, do czasu, kiedy cała ekipa ratownicza jest już zgromadzona w autobusie, mija nie więcej niż 60 sekund. Tadeusz Oleksy, kierownik Górniczego Pogotowia Ratunkowego KGHM, mówi, że jeśli komuś te 60 sekund nie wystarczy, nie nadaje się na ratownika. – A jeśli właśnie jest pod prysznicem? – To zjawia się w ręczniku albo i bez. Całe ubranie, od majtek i koszuli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Równi, równiejsi i posłanka Radziszewska

Za porysowanie auta posłanki Radziszewskiej piotrkowski sąd skazał Krzysztofa Szymańskiego na pół roku więzienia. Dopiero po apelacji skończyło się na karze grzywny Piętnaście minut wystarczyło, by Sąd Apelacyjny w Piotrkowie Trybunalskim zatwierdził wyrok sądu okręgowego. Krzysztof Szymański już nieodwołalnie został uznany za winnego porysowania kluczykami lub innym podobnym narzędziem samochodu posłanki Elżbiety Radziszewskiej. Prokurator broniący nienaruszalności mienia gwiazdy Platformy Obywatelskiej ma pełne prawo do satysfakcji. Wyrok jest jednak łagodny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Budowniczowie podziemnych szlaków

Tunel do najnowszej stacji warszawskiego metra biegnie pięć pięter pod powierzchnią jezdni. Co dzień przybywa dwa metry torów Wschodnią nitkę warszawskiego metra – od stacji Politechnika – drąży PeBeKa, czyli Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń, które swoją centralę ma w Lubinie. Powstało w roku 1960, parę miesięcy wcześniej niż KGHM, wybudowało zagłębie miedziowe i znane jest ze swych prac niemal na całym świecie. Dyr. Ryszard Orłowski prowadzi nas po drewnianych schodkach do tunelu metra

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Afera prowincjonalna

Zbigniew Juchnicki po ośmiu latach bezskutecznych starań o odzyskanie majątku stracił wiarę w bezstronność ciechanowskiego sądu Oto czwórka bohaterów tej sprawy. Zbigniew Leszek Juchnicki – przez prawie ćwierćwiecze dobrze prosperujący biznesmen, dostawca opakowań dla Wedla i zakładów cukierniczych Solidarność, dziś schorowany bankrut. Małżeństwo Marianny i Edwarda Lipskich – znanych płońskich biznesmenów, posiadaczy m.in. zajazdu na drodze do Gdańska, restauracji w najstarszym i najbardziej zabytkowym domu Płońska i stacji benzynowej. Ciechanowski oddział PBK, w którym dokumenty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

203 piętra pod ziemią

Dziennikarz „Przeglądu” zakosztował ciężkiej pracy górnika Pięćdziesiąt sekund w windzie i jesteśmy w całkiem innym świecie. 610 m pod ziemią, czyli 203 piętra. Do podziemnego królestwa Skarbka wchodzi ośmiu profanów, dziennikarzy, którzy na własne oczy, czy raczej na własnej skórze chcą poznać dzień powszedni górnika miedziowego. Towarzyszą nam sam dyrektor oddziału KGHM – Zakłady Górnicze Lubin, mgr inż. Krzysztof Tkaczuk, i mgr inż. Waldemar Wachlarz, kierownik Działu Robót Górniczych. „Szczęść Boże” – to pozdrowienie pod ziemią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.