Wpisy od Krzysztof Teodor Toeplitz

Powrót na stronę główną
Felietony

Konserwatyzm żałobny

Wydarzenia ostatnich tygodni w nowym świetle postawiły braci Kaczyńskich i ich partię. Okazało się, że buńczuczne wypowiedzi na temat Samoobrony, LPR, Andrzeja Leppera i Romana Giertycha były tylko słowami, o których łatwo można zapomnieć. Podobnie zapomnieć można o zapewnieniach, że do PiS-owskiej władzy nie prześlizgnie się nawet mysz, jeśliby nad gryzoniem wisiały jakiekolwiek zarzuty prawne, a praktyki PiS-owskiej administracji na warszawskiej Pradze pokazały, że ludzie tej formacji też mają ręce do siebie. Slogan „rewolucji moralnej” zniknął więc z retoryki politycznej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wesołych świąt!

Encyklopedia mówi, że paranoja jest to „stan chorobowy wyrażający się w obłędzie przewlekłym, np. w trwałym urojeniu jednostki co do ważności swego pochodzenia, misji, którą ma do spełnienia, dotychczas odgrywanej roli itp.”. Dobrze jest czasem zajrzeć do źródeł, aby upewnić się, gdzie żyjemy. Przez ubiegły tydzień nazbierało się sporo faktów pozwalających rozwinąć ten temat, a przecież z racji terminów redakcyjnych nie mogłem umieścić wśród nich czwartkowej debaty – lub też braku debaty, nie wiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Odzyskana książka

Habent sua fata libelli. Tak powinienem zacząć ten felieton, ale ponieważ już prawie nikt nie uczy się łaciny, nawet księża, którzy odprawiając nabożeństwa po polsku, nie muszą uczyć się łaciny na pamięć, jak papież polskiego, powiem po prostu, że dziwne są losy książek. Iskry wydały właśnie książkę „W perspektywie czasu” Tadeusza Boya-Żeleńskiego, która stanowi wybór tekstów Boya dotyczących literatury polskiej, francuskiej oraz polskiego języka i obyczaju kulturalnego. Wyboru tego dokonał sam Boy, przygotowując go do wydania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Boicie się czarnego luda?

Sześć miesięcy po wyborach do Sejmu, które były okresem szarpaniny, sztucznie podsycanych kryzysów, straszenia nowymi wyborami, a także coraz odważniejszego odsłaniania przez partię braci Kaczyńskich jej prawdziwych zamiarów – z cenzurą, tresurą patriotyczną w szkołach i lustracją do trzeciego pokolenia, bo tylko w ten sposób da się wyśledzić zatrute KPP-owskie korzenie – widać już dokładnie, kto jest właściwym zwycięzcą tych wyborów. Jest nim oczywiście Andrzej Lepper. Lepper trzyma w ręku klucz do dalszego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Chirurgia historyczna

Kiedy runął kult Stalina i miasto Stalingrad przemianowano na Wołgograd, angielski satyryczny „Punch” zamieścił rysunek, na którym do beznogiego weterana z orderami na piersi podchodzi wnuczek i prosi: –Dziadku, opowiedz, jak straciłeś nogę pod Stalingradem. – Nie ma takiego miasta – odpowiada mu weteran. Rysunek ten przypomina mi się zawsze, kiedy mowa o PRL, rozliczeniu z PRL, wypaleniu śladów po PRL i tak dalej. A więc przypomina mi się obecnie stale. Oczywiście, że obecna kampania prasowo-polityczna, której bohaterem głównym jest znowu generał Jaruzelski,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

W narodzie jest dobrze

Wygląda na to, że polityczny teatrzyk opuszcza kurtynę. Nie będzie żadnych wyborów parlamentarnych w maju ani nawet na jesieni, Platforma Obywatelska nie pogodzi się z PiS, Lepper z Samoobroną wejdzie do rządu, a Marcinkiewicz zostanie nadal zabawnym premierem, zdalnie sterowanym przez Jarosława Kaczyńskiego, superpremiera i superprezydenta. I tak trwać będzie przez następne trzy i pół roku, jeśli nie nastąpi jakiś niespodziewany zwrot, który zmiecie ten cały układ, chociaż wyraz „układ” zastrzeżony już został przez braci Kaczyńskich dla biznesowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

O higienie psychicznej

Podnosi się fala głupoty i obrzydliwości. Poseł Kurski zdejmuje spodnie – albo też przedstawia drzewo genealogiczne swojej rodziny, wszystko jedno – aby udowodnić politycznym poplecznikom, że nie ma nic wspólnego z Żydami. Poseł Suski (obaj oczywiście z PiS) ogłasza, że kandydaci tej partii do samorządu na Mazowszu muszą mieć „korzenie akowskie” – co po 62 latach od powstania warszawskiego nic już nie znaczy – a także muszą pochodzić z „historycznej inteligencji”, za którą pan Suski, sam bez dyplomu, uważa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Do kina

Kiedyś ludzie chodzili do kina po to, aby oderwać się od rzeczywistości i przenieść w krainę bajki. Później nastąpiło kilka dziesięcioleci kina poważnego, po czym przed kilkunastu laty znów nadszedł sezon, kiedy ekran zapełnił się bajkami, tym razem zresztą raczej makabrycznymi, a więc horrorami, katastroficznymi fantazjami przyszłościowymi, „Matriksami”, „Władcami pierścieni” i „Potterami”. Co do mnie, był to okres, w którym nie tylko wyrzuciłem pióro recenzenta filmowego, ale i słabo chodziłem do kina. Wygląda jednak na to, że do kina warto wrócić. Warto, bo w filmie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Obszar beretu

Prasa pełna jest krytycznych doniesień o coraz to nowych, absurdalnych krokach lub zamiarach rządu i rządzącej partii. O „genialnym”, jak twierdzą niektórzy, manewrowaniu przez premiera opinią publiczną coraz częściej można przeczytać, że są to gesty bez pokrycia, które już wkrótce okażą się wydmuszką. O wizerunku prezydenta słyszy się coraz częściej, że nie mamy już chyba „prezydenta wszystkich Polaków”, lecz tylko niektórych, tych mianowicie, którzy popierają jego brata. O niekompetencji ministrów nie ma co wspominać. Opinie te w dodatku czytać można

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Trzecia prycza

Prof. Wiktor Osiatyński, konstytucjonalista, pisze, że kiedy rządy Kaczyńskich przeminą, niewiele będzie powodów do uciechy, ponieważ pozostaną po nich zniszczenia, które trzeba będzie długo naprawiać. Będą to zniszczenia w strukturze państwa, które PiS formuje w państwo stanu wyjątkowego, gdzie zatarciu ulega zasada podziału władz ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, a władza wykonawcza – jak w systemie monopartyjnym – zdobywa przewagę nad dwoma pozostałymi. Mnożą się także najrozmaitsze twory śledczo-policyjne, jak zapowiadana komisja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.