Wpisy od Krzysztof Teodor Toeplitz
Jak z Mrożka
Sławomir Mrożek skończył 75 lat. Z tej więc okazji w prasie i radiu pojawiły się dość liczne doniesienia, że Mrożek jest teraz znacznie mniej czytany i niewątpliwie znacznie rzadziej grany w teatrach, oraz opinie, że stał się anachroniczny. Podobno pomiędzy nim a generacją, która obecnie rządzi w teatrze, leży „konflikt pokoleń”. Jedna pani, z teatru podobno, powiedziała nawet, że język jego dialogów, zbudowanych z pełnych zdań, o wręcz finezyjnej konstrukcji, jest językiem „papierowym” i nie nadaje się do teatru, ponieważ
Trzy plagi
Kłopoty mijają, rzeczy zostają mawiał mój mądry mentor. Miała to być maksyma pocieszająca, ale nie jest, szczególnie dla Warszawy. Pewnie, że Warszawie minie kłopot, jakim jest obecnie jej prezydent, Lech Kaczyński, najgorszy w ostatnich dekadach prezydent tego miasta, którego rejestr klęsk zestawił niedawno Piotr Gadzinowski w artykule Kaczy stolec (NIE nr 23/2005). Jeśli jednak zaćmienie elektoratu utrzyma się dłużej, to Kaczyński wraz z bratem psuć będzie już wkrótce całą Polskę,
Trzecia fala
Dyskretnie, elegancko, bez zbytniego hałasu przemknęła przez łamy prasy wiadomość, że oto nadciąga nowa fala zwolnień z pracy, o której „Gazeta Wyborcza” napisała, że będzie porównywalna z tą z 1990 i 1998 r., a więc niebagatelna. Czytając takie wiadomości, podawane jedynie półgębkiem i szybko wypuszczane z pamięci mediów, nawet słabo inteligentny czytelnik prasy czy widz telewizji musi zrozumieć, dlaczego zarówno politycy, jak i media tak radośnie i z takim zapałem zajmują się teczkami, komisjami, śledztwami sejmowymi i festiwalem absurdu, który poprzedza zbliżające się
No to co?
Dwie osoby skłoniły mnie ostatnio do korekty moich zapatrywań. Są nimi ksiądz Dariusz Oko, podobno wykładowca na KUL-u, oraz prezydent Warszawy, Lech Kaczyński. Do tej pory bowiem byłem raczej zdania, że obrona praw gejów i lesbijek, aczkolwiek słuszna, należy jednak do marginalnych celów społecznych, czasami zaś oznacza nawet wygodną wymówkę wobec zaniechania celów właściwych. Pogląd ten trafnie rozwija w nowo wydanej książce „Dogmatyzm, rozum, emancypacja”, zbiorze szkiców o tradycji oświeceniowej, Przemysław
Oda do młodości
Zmianę kierownictwa SLD zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy tej partii przyjęli jako triumf młodości. Szczególną radość w szeregach SLD wywołał fakt, że obaj nowi kierownicy tej partii, Wojciech Olejniczak i Grzegorz Napieralski, mając po 31 lat, są w sumie tylko o trzy lata starsi od Marka Borowskiego, uważanego za głównego konkurenta Sojuszu. Ale młodość ma to do siebie, że dość szybko przemija. Opinie o niej są mocno podzielone. Mickiewicz wzywał młodość, aby wylatywała ponad poziomy, było to jednak wezwanie, nie zaś
Mądrzejemy?
Że Polak mądry po szkodzie, to wiadomo. Ale przecież wynika z tego także, iż przynajmniej czasami jesteśmy mądrzejsi, chociaż w niewłaściwym momencie. Widać to coraz wyraźniej w postępach naszej myśli ekonomicznej i społecznej. To prawda, że postępy te przychodzą w momencie, kiedy zbliżające się zmiany polityczne, z przewidywanym znacznym wzmocnieniem pozycji Platformy Obywatelskiej, rokują Polsce wzmocnienie neoliberalnego kursu w gospodarce, a więc tego właśnie, który doprowadził kraj i jego ludność do obecnej sytuacji. To prawda także, iż tak wiele obiecująca Partia Demokratyczna, a więc ta,
Na krótką metę
W cieniu politycznych igrzysk przebiegają nowe matury i – przyznać trzeba – jedna chyba tylko „Gazeta Wyborcza” starała się, mimo wybuchających co chwila politycznych fajerwerków, towarzyszyć jakoś pocącym się z wysiłku maturzystom. Nie czuję się specjalistą w zakresie edukacji, moja własna matura tonie już w mroku dziejów, jedno wszak wiadomo z pewnością, o czym pisał już kiedyś nieżyjący prof. Jan Szczepański: otóż od pół wieku nie było w Polsce pokolenia, które by skończyło szkołę
Nikt nie lubi niedołęgi
Obawiam się, że niewiele zrozumiemy z niesłychanego zgiełku, jaki powstał wokół 60. rocznicy zakończenia II wojny światowej, jeśli nie uświadomimy sobie, że współczesną opinię historyczną w Polsce kształtują dzieci i rozżaleni starcy. Oczywiście, nauką historii może się zajmować każdy, niezależnie od wieku, ale to, co stanowi przedmiot obecnych sporów, jest historią tak bliską, że trudno się uwolnić od postaw subiektywnych. Jeśli więc słyszę, że w 1945 r. skończyła się okupacja niemiecka, a zaczęła radziecka, to mając w pamięci tę pierwszą, trudno
Józef Robotnik
1 maja tego roku przedstawiono nam do wyboru trzy powody do świętowania: Święto Pracy, związane z tradycją walk proletariatu, pierwszą rocznicę wstąpienia Polski do Unii Europejskiej oraz dzień św. Józefa Robotnika. Przyznam się, że żywię wielką sympatię do Józefa Robotnika. Życie tego cieśli, pochodzącego z królewskiej linii Dawidów – co podkreślał przez sam fakt chociażby, że podczas spisu ludności udał się wraz z ciężarną żoną z Nazaretu do Betlejem, ponieważ tam spisywano potomków Dawidowych (Łk
Rachunek krzywd
Wydarzeniem, które odnotowały media, była niedawna skarga złożona przez panią Izabelę Brodacką przed sądem niemieckim, którą to skargę sąd, po półgodzinnej zaledwie sesji, kategorycznie odrzucił, pozostawiając jednak skarżącej możliwość apelacji. Nietrudno jednak przewidzieć, że działania te będą bezskuteczne, ponieważ pani Brodacka oskarżyła państwo niemieckie o wyrządzenie krzywd moralnych jej ojcu, więźniowi Oświęcimia, który wprawdzie przeżył obóz, ale powrócił z niego złamany psychicznie i przekonany o znikomej wartości ludzkiego życia. W zamian za te krzywdy skarżąca







