Wpisy od Krzysztof Teodor Toeplitz

Powrót na stronę główną
Felietony

Test Rywina

W chwili, gdy felieton ten dotrze do rąk czytelników, będzie już wiadomo, czy Lew Rywin, skazany przez sąd na dwa lata więzienia, znajduje się w celi, czy też górę wzięły względy humanitarne. Za pierwszym z tych rozwiązań z iście zwierzęcym wyciem agituje brukowa prasa, rozkoszująca się obrazem Rywina w zatłoczonej więziennej celi, z półgodzinnym „spacerniakiem”, zdanego na obyczaje panujące wśród przestępców kryminalnych. Podeptanie człowieka zamożnego, światowego, znanego, kulturalnego jest rozkoszą gawiedzi. Etyczny, a wreszcie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Głos milczącej większości

Obejrzeliśmy z całą pewnością największy pogrzeb w dotychczasowej historii świata. Jego miejscem był nie tylko Rzym, ale i wszystkie miejsca, gdzie śmierci Jana Pawła II towarzyszyły nabożeństwa, nocne czuwania i modlitwy. Miejscem tego pogrzebu była też w szczególny sposób Polska. Pontyfikat Jana Pawła II będzie z pewnością przedmiotem rozważań, ocen i dyskusji. Byłoby bowiem niedobrze, gdyby cały ten bardzo ważny nie tylko dla Kościoła, ale i dla myśli uniwersalnej okres pokryty został jednie aurą adoracji, która nie zawsze sprzyja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

„My” i on

Lech Kaczyński zamierza zostać prezydentem. Najchętniej rządziłby razem z bratem jako premierem, ponieważ przyzwyczaili się do siebie od niemowlęctwa. Czy mają szanse? Adam Leszczyński opublikował w „Gazecie Wyborczej” (26-28.03.br.) artykuł „Bogatsi, ale nieszczęśliwi”. Adama Leszczyńskiego zapamiętałem od czasu jego książki „Afryka i AIDS”, przejmującego reportażu o Afryce jako kontynencie dziesiątkowanym przez AIDS. Pamiętam też dyskusję o tej książce, w trakcie której mieszkający w Polsce Afrykanin protestował dumnie przeciwko plakatowi z hasłem „Afryka ginie”, ponieważ, jego zdaniem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Brzęczenie muchy

Dogmatem polskiej polityki jest założenie, że w sprawach zagranicznych wszystkie partie są zgodne i mówią jednym głosem. Dogmatowi temu zawdzięczamy to, że nadal tkwimy po uszy w Iraku, z którego wycofało się już kilkanaście państw, łącznie z Ukrainą, że stale dostajemy prztyczki w nos od Ameryki, a w Europie uważa się nas za „osła trojańskiego” nawet przy rozdziale posad w Komisji Europejskiej. Dogmat o jedności narodu w sprawach zagranicznych jest owocem prowincjonalizmu. Wydaje się nam, że sprawami politycznymi, o które powinniśmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Miazga

Jak było tak było, ale nigdy nie było, żeby jakoś nie było – pocieszał siebie i swoich rozmówców dobry wojak Szwejk. W porównaniu z kłopotami Szwejka nasze są śmiesznym drobiazgiem. Po prostu wali się polski system polityczny, a pismo „Wprost” twierdzi, że zna nawet dokładnie datę zawalenia się tego systemu, a więc dzień 7 marca 2005 r., kiedy to prezydent RP odmówił stawienia się przed sejmową Komisją Śledczą ds. Orlenu. Osobiście uważam odmowę przeczołgania się przez prezydenta na kolanach przed panami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Trupia zabawa

Trwałość mitu Antygony zasadza się na tym, że nie wiadomo do końca, kto miał rację – ona, która kierując się nakazami religii i tradycji, postanowiła pogrzebać swego brata Polinika, czy też Kreon, który zakazał tego pogrzebu, uznając Polinika za zdrajcę Teb. Drugi brat Antygony, uznany za obrońcę miasta Eteokles, został zgodnie z obyczajem pogrzebany lub też, według innej wersji, uroczyście spalony. Tak czy inaczej, sam fakt, że dookoła sprawy pogrzebu lub jego braku rozgrywa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Powrót Wałęsy?

Nigdy nie przypuszczałem, że będę kiedykolwiek bronił publicznie Lecha Wałęsy. A jednak okoliczność taka zdarzyła mi się niedawno w Telewizji Puls, katolickiej stacji, której osobliwość polega na tym, że licznie i często zaprasza do swoich dyskusji ludzi lewicy, co w telewizji publicznej jest dziś nie do pomyślenia. Ale okazji do obrony Lecha Wałęsy jest oczywiście znacznie więcej. Skłania do tego cała właściwie debata publiczna. Otóż uważa się dość powszechnie, że Lech Wałęsa, żyjący dotąd cicho na swojej Polance,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

O tym samym

Aż dziw bierze, że oprócz połajanek, zakulisowych kombinacji i przymiarek do nadchodzących wyborów odbywają się jeszcze czasami w naszym Sejmie rozmowy mniej więcej normalne, a więc dotyczące ustaw, które mają regulować dziedziny życia nieprzynoszące – jak służba zdrowia na przykład – natychmiastowych skutków politycznych w opinii publicznej. Taką sprawą jest wniesiony wspólnie przez rząd i posłów projekt nowej ustawy o kinematografii. Rozpatrywała go niedawno sejmowa Komisja Kultury, której obradom miałem okazję się przysłuchiwać. Spędziłem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Na pięćdziesiąt procent

Jeden z moich znajomych zwykł był mawiać, że „Polska jest krajem na pięćdziesiąt procent”. Znaczyło to, że jest tu zawsze na pięćdziesiąt procent źle, ale z drugiej strony na pięćdziesiąt procent dość nieźle, na pięćdziesiąt procent panuje wolność, ale też i na pięćdziesiąt procent rządzi ucisk, społeczeństwo zaś nasze jest na pięćdziesiąt procent mądre i przenikliwe, a na pięćdziesiąt procent lekkomyślne i nierozważne. Ta sceptyczna opinia sprawdza się także dzisiaj. Dlatego też jest całkiem możliwe, że obecne srogie zamieszanie, wyglądające

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Ojczyzna i Honor

Istnieje u nas jakiś szczególny związek pomiędzy Ojczyzną a Honorem. Otóż im gorzej i głupiej dzieje się w Ojczyźnie, tym więcej mówi się o naszym naruszanym przez wrogie nam siły Honorze. Ostatni raz zjawisko takie obserwowaliśmy w pamiętnych czasach marca 1968 r. W Ojczyźnie odbywała się wówczas zajadła nacjonalistyczna nagonka antysemicka, będąca w istocie nagonką przeciwko inteligencji i liberalnym środowiskom kulturalnym, równocześnie z tym jednak oficjalne media raz po raz wskazywały z oburzeniem na rozmaite „antypolskie”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.