Wpisy od Krzysztof Teodor Toeplitz

Powrót na stronę główną
Felietony

Zła wiadomość

KUCHNIA POLSKA W czasach, kiedy naszym “Big Brother” był Związek Radziecki, życie w Polsce i na świecie toczyło się w sposób harmonijny i przewidywalny. Tak przynajmniej podawały to do wierzenia krajowe media. Wystarczało jednak wychylić głowę z kraju, albo po prostu posłuchać trochę obcojęzycznych mediów, aby obraz ten stawał się nieporównanie mniej usypiający. Dokładnie to samo mamy obecnie, kiedy naszym “Big Brother” są Stany Zjednoczone. Różnicę pomiędzy tym, co dzieje się naprawdę, a tym, co podają do wierzenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Co w trawie piszczy

KUCHNIA POLSKA W powietrzu od dość już dawna wisi klimat zbliżających się wyborów, a spektakl w Nysie pokazał, jak te wybory będą mniej więcej wyglądać i jaki z grubsza będzie ich wynik. Ale oprócz tego, co oczywiste, jest jeszcze to, co w trawie piszczy. Żeby się o tym choć trochę dowiedzieć, nie trzeba zbytniej przenikliwości. Wystarczy porozmawiać z ludźmi, posłuchać, także poczytać i jakiś obrazek może się z tego ułożyć. Myślę, że głównym jego elementem jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Odwołana misja

KUCHNIA POLSKA Telewizja Polska z ubolewaniem, ale niewielkim, podała do wiadomości, że na skutek obniżenia się jej wpływów reklamowych – co m.in. związane jest z zakazem reklamowania piwa – będzie zmuszona zmniejszyć albo zawiesić produkcję filmową, edukacyjną i teatralną. Słowem – że odwołuje swoją misję telewizji publicznej. Fakt, że opinia publiczna wysłuchała tej wiadomości ze względnym spokojem, potwierdza patologię, w jakiej pogrążony jest nasz system medialny. Jeśli się u nas mówi i pisze o telewizji publicznej, to pod dwoma głównie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Krótka pamięć

KUCHNIA POLSKA Nie tak dawno cała Polska, a przynajmniej jej niezależne media, śmiały się do rozpuku, kiedy sąd uwolnił Stanisława Tyma, satyryka, od kary, której domagał się dla niego p. Gorzkiewicz, czując się osobiście obrażony felietonem Tyma, w którym autor nazywał go “prokuratorzyną” i twierdził, że myli on funkcje prokuratora z funkcjami adwokata. No i rzeczywiście, nie ma nic śmieszniejszego niż sytuacja, kiedy prokurator, w dodatku wojskowy, stara się zmierzyć przed sądem z zawodowym satyrykiem, w dodatku tak zabawnym jak Stanisław Tym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wyznanie internetowe

KUCHNIA POLSKA Wiek XIX żył wiarą w parę i elektryczność, które miały udoskonalić ludzkość, wiek XX dodał do tego radio, samolot i telewizję. Jednak mimo tych wynalazków żadnemu z owych stuleci nie udało się uchronić przed przerażającymi zbrodniami i nieszczęściami, tyle tylko, że wykonywały je sprawniej. Wygląda na to, że rozpoczęty właśnie wiek XXI do listy zbawiennych wynalazków ludzkości postanowił dopisać wiarę internetową. Opinię taką wyrażają nie tylko entuzjaści nowych technik komunikacyjnych i komputerowych (nawet mój komputer,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Frustracja?

KUCHNIA POLSKA Od kiedy piszę i publikuję w prasie – a będzie już tego pół wieku z hakiem! – zawsze wyznawałem zasadę, że “psy szczekają – karawana idzie dalej”. Znaczy to po prostu, że nie wdawałem się zbytnio w polemiki z ludźmi, którzy w różnych pismach starali się pisać przeciwko mnie, podważać, wyśmiewać lub protestować przeciwko temu, co napisałem. Słonimski – który sam zresztą nie bardzo przestrzegał tej zasady, wdając się w różne utarczki prasowe, pisząc odpowiedzi na odpowiedzi i polemiki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

“Gaciówa”

KUCHNIA POLSKA Tematem, o którym najwięcej piszą obecnie gazety jest “Big Brother”, program telewizji TVN. Oczywiście przesadzam. Tematem, o którym pisze się najwięcej są w rzeczywistości różne ruchy robaczkowe na prawicowej scenie politycznej. Różnica jednak polega na tym, że podczas gdy ruchy te naprawdę mało kogo obchodzą, ”Big Brother“ obchodzi nasze społeczeństwo szalenie. Niemała w tym zresztą zasługa znakomitej promocji tego programu. Jeśli nawet w moim telefonie komórkowym znajduję co jakiś czas, nie zamawiany przecież

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zaćmienie

KUCHNIA POLSKA Władze oświatowe sprowadziły do Polski amerykańskiego pastora, Josha McDowella – autora książki “Mity edukacji seksualnej”, którą hojnie rozprowadzono wśród pedagogów – aby nauczył naszych nauczycieli, jak ci z kolei mają wprowadzać swoich uczniów w tajniki wychowania seksualnego. Ameryka jest kolosalnym, pluralistycznym krajem i można z niej sprowadzić wszystko – pastora, który zna dokładną datę końca świata, duchownego, który uważa seks za drogę do zbawienia, albo kapłana, który obliczył, że Bóg umarł,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Folklor

KUCHNIA POLSKA Z rozbawieniem – bo już przecież nie z zaskoczeniem, a nawet bez szczególnego oburzenia – przeczytałem w gazecie, że Polska nie poparła stanowiska Unii Europejskiej, tym razem w kwestii równouprawnienia płci. Zrobiliśmy to, kierując się “wartościami chrześcijańskimi”, zapisanymi w naszych ustawach. Stanowisko Unii Europejskiej mówi bowiem o “prawach i orientacjach seksualnych”, a według nas, seks nie jest żadnym prawem, tylko świętym obowiązkiem służącym prokreacji, zaś “orientacja” w tej sprawie może być tylko jedna i nie będę jej opisywał, aby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Przeprosiny

KUCHNIA POLSKA Pisałem już o Jedwabnem i nie sądziłem, że będę jeszcze powracał do tego tematu. Skłania mnie jednak do tego przedziwna kontrowersja, jaka rozgrywa się oto w sprawie “przeprosin za Jedwabne”, która poróżniła ponoć nawet najważniejsze osoby w państwie – pana prezydenta i księdza prymasa – z których pierwszy zamierza pojechać do Jedwabnego w lipcową rocznicę dokonanej tam zbrodni, drugi zaś woli połączyć się z Jedwabnem z daleka, ponieważ nie życzy sobie, aby politycy narzucali mu sposób zachowania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.