Wpisy od Leszek Konarski

Powrót na stronę główną
Wywiady

Koniec słabych placówek badawczych – rozmowa z prof. Andrzejem Jajszczyk

80% naukowców to średniacy,  tylko 20% popycha naukę do przodu Prof. dr hab. inż. Andrzej Jajszczyk – (ur. w 1952 r.) specjalista w dziedzinie telekomunikacji i sieci komputerowych. Przez wiele lat pracował na Politechnice Poznańskiej, zapoczątkowując tam badania w dziedzinie telekomutacji, a także za granicą, m.in. na University of Adelaide w Australii, Queen’s University w Kanadzie i w École Nationale Supérieure des Télécommunications de Bretagne we Francji. Od 1999 r. jest profesorem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, autorem bądź współautorem siedmiu książek, ponad 280 artykułów naukowych, a także

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

„Ogień” był bandytą

Akowcy z Podhala, przysięgając na Biblię, poświadczyli, ze „Ogień” mordował niewinnych ludzi Górale z Nowego Targu cieszą się, że Instytut Pamięci Narodowej wreszcie ma konkurencję i dzięki temu ludzie dowiedzą się prawdy o działalności oddziału partyzanckiego Józefa Kurasia „Ognia” w latach 1945-1947 na Podhalu, Orawie i Spiszu. Gdy 10 lat temu krakowski oddział IPN zwrócił się do świadków tamtych wydarzeń, chętnie przekazywali swoje relacje i opisywali, jak byli przez „Ognia” nękani, zastraszani, grabieni, ilu niewinnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bunt kościelnych lokatorów

Mieszkańcy trzech krakowskich kamienic, którzy 18 września, w czasie niedzielnej mszy w krakowskim kościele Bożego Ciała rzucali na tacę fałszywe banknoty i na cały głos dopowiadali proboszczowi, że ma się za nich modlić, proszą, aby stanowczo podkreślić, że ich protest nie miał i nie ma nic wspólnego z Bogiem. Przez lata byli bardzo mocno związani ze swoją parafią, należącą do Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich, tu byli chrzczeni, tu zawierali związki małżeńskie, żegnali najbliższych. Tu też od 1992 r., czyli od momentu odzyskania tych budynków,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zamiast fałszerzy złapano…

Po roku śledztwa prokuratura udowodniła min. Grasiowi autentyczność jego podpisów na dokumentach niemieckiej spółki Przez cały rok Wydział ds. Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Krakowie prowadził śledztwo w sprawie podrobienia podpisów min. Pawła Grasia na kilkudziesięciu dokumentach spółki Agemark, mającej siedzibę w Zabierzowie pod Krakowem. Sprawcy lub sprawców tego czynu szukali prokuratorzy i policjanci z Polski i Niemiec. Zabezpieczono dokumenty w siedzibie firmy w Zabierzowie, niemieccy sędziowie przesłuchali mieszkającego w Selb, w Bawarii, właściciela tej firmy, Paula

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Moje sejmowe kazanie

Prof. Aleksander Krawczuk do obrońców krzyża Rozmawia Leszek Konarski W Sejmie I i II kadencji, czyli w latach 1991-1997, gdy pan profesor był posłem SLD, krzyż w sali obrad plenarnych nie wisiał i tym samym nie miał pan okazji zabrać w tej sprawie głosu. – Został zawieszony w nocy z 19 na 20 października 1997 r. przez dwóch mało znanych posłów AWS, dokładnie miesiąc po moim odejściu z Sejmu. Gdyby jednak stało się to za pana kadencji, co by pan zrobił jako poseł lewicy? Czy powiedziałby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura Wywiady

Koniec chłopskiej drogi – rozmowa z Julianem Kawalcem

Jesteśmy chyba jednym z ostatnich krajów w Europie, w którym są pisarze zajmujący się problemami wiejskimi 11 października kończy pan 95 lat, jest pan nestorem pisarzy zaliczanych przez krytykę do nurtu chłopskiego w literaturze. Najczęściej wymienia się pana obok takich autorów zajmujących się tematyką wiejską jak Wiesław Myśliwski i Edward Redliński. Jak pan przyjął przyznanie tegorocznej Nagrody Literackiej Nike Marianowi Pilotowi za powieść „Pióropusz”, opisującą polską wieś z pierwszych lat po wojnie?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Krakowski test tolerancji

Przez całe lata była nieszczęśliwym mężczyzną, teraz jest szczęśliwą kobietą. I startuje w wyborach Gdy w 2009 r. kandydatką SLD w wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu krakowskim została Joanna Senyszyn, wiele osób uznało, że to prowokacja środowisk antyklerykalnych i że osoba domagająca się rozdziału Kościoła od państwa nigdy nie zostanie zaakceptowana w konserwatywnym Krakowie. Tymczasem tak wielu krakowian oddało na nią głos, że była to największa sensacja tamtych wyborów pod Wawelem. Senyszyn bez problemu została eurodeputowaną. To, co na 9 października przygotował w Krakowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Patrzył w przyszłość

Takiego miejsca jak krakowski Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema nie znajdzie się nigdzie w Polsce W 2001 r. Stanisław Lem został uhonorowany przez redakcję „Przeglądu” Busolą „za nieskrępowaną wyobraźnię oraz przepowiednie, które sprawdziły się szybciej i pełniej, niż autor sam przypuszczał”. Potem przez cztery lata, od stycznia 2002 r. do grudnia 2005 r., był naszym stałym felietonistą. Gdy ostatni tekst dla „Przeglądu” opatrzył datą 8 grudnia 2005 r., i zapowiedział, że choroba nie pozwala mu na dalsze pisanie, pojechał do niego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Handelek w synagodze

Gromy spadają na państwo polskie i władze w Dębicy, choć budynek jest własnością gminy żydowskiej Przed wejściem do zabytkowej XVIII-wiecznej synagogi w samym centrum Dębicy stoi plansza z napisem „Promocja – pampersy, 1 pampers = 1 spokojna noc”. Poniżej informacja o pampersach po angielsku dla turystów zagranicznych, głównie z Izraela, przyjeżdżających zobaczyć tę starą bożnicę: „Sleep & play, economy pack – 32 zł”. Dzięki wielkiemu napisowi na fasadzie budynku, od strony ul. Krakowskiej, że jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Gabi w fabryce snów

Renata Gabryjelska: – Teraz pracuję po drugiej stronie kamery Choć minęło już prawie dziewięć lat, to tej sceny krakowskie kwiaciarki z Rynku Głównego do dzisiaj nie mogą zapomnieć. Był poranek, 14 września 2002 r., gdy pod parasolem, między wazonami z kwiatami, ustawiono stolik i trzy krzesła. Najpierw zjawił się pracownik urzędu stanu cywilnego, a po chwili przyszli nowożeńcy. Ona piękna, 30-letnia, on o 13 lat od niej starszy. Wokół tylko kilka osób, najbliższa rodzina. Ktoś fotografował i filmował.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.