Wpisy od Małgorzata Szczepańska-Piszcz
Klik! I oko jest na miejscu
Bydgoscy lekarze jako pierwsi w Polsce wstawili pacjentce protezę oka i oczodołu wykonaną za pomocą drukarki 3D Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie osiem lat temu. – Od małego guzka z boku nosa, tuż przy kanaliku łzowym. Nawet nie bolał – wspomina 72-letnia Lucyna Kruszczyńska, pielęgniarka z Bydgoszczy. – Myślałam, że usuną mi go, w najgorszym razie z odrobiną kości, i po sprawie. Niestety, podczas zabiegu okazało się, że raczysko jest ogromne, umiejscowione głównie za okiem.
Z pistoletem strajkowym u skroni
Pierwszy raz nauczyciele są radykalniejsi niż związki zawodowe Sławomir Wittkowicz – przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Solidarność – Oświata, szef branży nauki i oświaty Forum Związków Zawodowych Bardzo pan się denerwuje, gdy słyszy, że nauczyciele pracują zbyt mało, zaledwie 18 godzin tygodniowo? – Nie, bo tak łatwe i beztroskie rzucanie takich haseł świadczy tylko o kompletnej nieznajomości rzeczy. Trzeba umieć odróżnić pensum, czyli zajęcia z uczniem w klasie, od czasu pracy. Instytut Badań
Spychanie słabszych na dno
Reformę minister Kudryckiej i ministra Gowina tworzyły w zasadzie te same osoby. To spowodowało pogłębienie dawnych błędów Prof. Krzysztof Mikulski – historyk, prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego Czym był Nadzwyczajny Kongres Humanistyki Polskiej, którego był pan współorganizatorem? Krzykiem rozpaczy? – Może tak drastycznie bym tego nie nazwał. Ale z całą pewnością była to reakcja na zupełny brak odpowiedzi ministerstwa przygotowującego reformę szkolnictwa wyższego na liczne postulaty zgłaszane przez środowiska humanistyczne z całej Polski. Traktowane najwyraźniej jako głosy
Wybór Elżbiety
Adoptowała dzieci z ciężką chorobą serca, porażeniem mózgowym, autyzmem, HIV. Sama niepełnosprawna dała im nowe życie Czy czegoś żałuje? – Tak, gdybym mogła cofnąć czas, gdybym ponownie mogła być młoda, adoptowałabym więcej dzieci – mówi słabowidząca Elżbieta Płócienniczak, która do swojego domu przyjęła siedmioro ciężko chorych dzieci. To, że bardzo słabo widzi, uczuliło ją na cudzą niepełnosprawność. Ostatnio w sklepie rybnym od razu zauważyła mężczyznę, który zachowywał się dziwnie – przykładał każdą rybę
Gdy ojciec walczy o dziecko
Europejski Trybunał Praw Człowieka upomina Polskę Z sądów niemal nie wychodzi. Protestuje, pikietuje, głoduje, pisze do posłów, do rzecznika praw dziecka, do Strasburga. Bez większych efektów. 35-letni Łukasz Bryske, mieszkający w Bydgoszczy analityk medyczny, gdy tylko może, stawia swojego granatowego opla przed sądem rejonowym przy ul. Grudziądzkiej i protestuje przeciwko sądom, które – jego zdaniem – robią wszystko, żeby ojcom odebrać dzieci. Za przednią i tylną szybą wykłada materiały sądowe, artykuły, zdjęcia i wszystko, co dokumentuje jego
Koszmar z Orange
Podwójne rachunki, czyli jak się nie dać operatorowi Na pomysł przeniesienia telefonu stacjonarnego i internetu domowego z Netii do Orange wpadłam w grudniu zeszłego roku, skuszona przedświąteczną reklamą Love Orange – sztandarowego pakietu operatora (telefon stacjonarny, komórkowy, internet i telewizja) za ok. 100 zł. Plus smartfon za złotówkę. Prosiłam o usługi od 17 lutego tego roku, bo wtedy kończyła mi się umowa z poprzednim operatorem. Zapewniano mnie, że wszystko potoczy się automatycznie. Umowę podpisałam na początku
Kukułcze jajo z Torunia
Kiczowaty, nieporadny, gniot – bydgoszczanie krytykują nowy mural Czy powinniśmy klęknąć, przechodząc pod tym obrazkiem? – pytają ze śmiechem bydgoszczanie. Już ochrzcili najnowszy bydgoski mural mianem „nowego ołtarza na Boże Ciało”. I nie szczędzą mu słów krytyki: kiczowaty, nieporadny, szkaradny, nieudany, gniot. To kilka łagodniejszych określeń. Praca nie podoba się ani artystom, ani zwykłym mieszkańcom. Mural powstał pod koniec maja przy ul. Nakielskiej – długiej, starej i zaniedbanej, wylotowej ulicy. I od razu wywołał
Krzywda Monarchów
Jak skarb państwa zaoszczędził na odszkodowaniach przy budowie trasy ekspresowej S5 Nie dostali pieniędzy za swój dom. Nie otrzymali nawet jego wyceny. Ale kazano im się wyprowadzić. Kiedy wielkie koparki i spycharki wjechały 11 czerwca na ich podwórko, żeby zacząć rozbiórkę, Maria i Mariusz Monarchowie z Zamościa koło Bydgoszczy stanowczo odmówili przekazania nieruchomości. – Gdzie mamy się wyprowadzić? I za co? – pytali budowlańców z włoskiej firmy Impresa Pizzarotti & C, budującej drogę ekspresową
Złoty skarb
Ponad 800 sztuk monet i precjozów leżało 360 lat pod posadzką bydgoskiej katedry Skarb, czyli prawie 500 złotych monet, ponad 200 sztuk złotej biżuterii i inne precjoza, tkwił zaledwie 12 cm pod podłogą. Pod betonową wylewką i kamiennymi płytami, którymi wyłożono prezbiterium bydgoskiej katedry pw. św. Marcina i Mikołaja. To jeden z najstarszych murowanych kościołów bydgoskich. Zbudowany z czerwonej cegły w XV w. w stylu gotyckim. Stoi w sercu miasta – przy Starym Rynku i jednocześnie na brzegu






