Wpisy od Paweł Dybicz
W muzeach powinny być oryginały
W ochronie i dbałości o najcenniejsze kolekcje prezentujemy wysoki poziom europejski Janusz Czop – wicedyrektor ds. konserwacji i przechowywania zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie Czy pana zainteresowanie Gierymskimi, głównie Maksymilianem, to efekt polityki historycznej? – Zawsze jestem daleki od zastanawiania się, czy coś jest jakąś polityką, czy nie, tym bardziej kiedy chodzi o sztukę, która powinna być ponad wszystkim, zwłaszcza ponad teraźniejszością. Ten punkt widzenia ma szczególne znaczenie w mojej działalności, bo moje zainteresowania i stanowisko są związane z konserwacją zabytków,
Kim był agent Stalina
Co nasz wywiad wiedział w 1939 r. o planach i działaniach Moskwy i Berlina wobec Polski Prof. Mariusz Wołos – historyk dziejów najnowszych, profesor Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie i Instytutu Historii PAN w Warszawie; w latach 2007-2011 pełnił funkcję dyrektora Stacji Naukowej PAN w Moskwie i stałego przedstawiciela PAN przy Rosyjskiej Akademii Nauk. Czy wybuch II wojny światowej był dla polskich służb specjalnych – wywiadu i kontrwywiadu, dużym zaskoczeniem? – Generalnie można powiedzieć,
Czy „Solidarność” oszukała Polaków?
Pora odrzucić mity o 10-milionowym związku, narodowowyzwoleńczym zrywie, programie korzystnym dla obywateli Kiedy w 1980 r. podpisywano porozumienia sierpniowe, rozbudzone zostały wielkie oczekiwania społeczne. Nie mniejsze, a może nawet większe, były też w czerwcu 1989 r. „Solidarność” wyrażała nadzieje większości Polaków. Czy były one uzasadnione? Z pewnością tak, ale szybko i boleśnie rozbiły się o realia. I może dlatego w badaniach społecznych wykonywanych zarówno przez CBOS, jak i OBOP w 2012 r. transformacja zyskała pozytywną ocenę tylko kilkunastu procent
Twórca Rodła
Edmund Jan Osmańczyk zawsze przeciwstawiał się stereotypowi myślenia o Polakach jako narodzie istniejącym wyłącznie dzięki martyrologicznym powstaniom Gdyby mierzyć jego dorobek tylko liczbą książek i artykułów, trzeba by napisać, że był płodnym publicystą, rzec można Kraszewskim polskiego dziennikarstwa. Ale Edmund Jan Osmańczyk, bo o niego chodzi, był o wiele więcej niż dziennikarzem – przed wojną aktywnym działaczem Związku Polaków w Niemczech, a po wojnie parlamentarzystą, posłem wielu kadencji i senatorem I kadencji. Urodzony 10 sierpnia 1913 r.
Doda kontra państwo
Trybunał Konstytucyjny ma orzec, jak karanie za obrazę uczuć religijnych ma się do wyrażonej w konstytucji wolności słowa Najpierw fakty: Dorota Rabczewska, bardziej znana jako Doda, 3 sierpnia 2009 r. w wywiadzie prasowym (Dziennik.pl) powiedziała, że „bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię”, bo „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła”. Wypowiedzią tą poczuli się dotknięci znany jako „tropiciel sekt” Ryszard Nowak, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami, i senator PiS
Obłęd powstania, obłęd wyklętych
Na prawicy zawrzało. Poszło nie o stosunek do Tuska i PO czy do lewicy, bo ten mają jednaki, ale o… powstanie warszawskie. Prawicowcy skoczyli sobie do oczu głównie za sprawą Piotra Zychowicza z „Do Rzeczy”, który obłędem nazwał powstanie – mit założycielski PiS. I się zaczęło. Jak można szargać pamięć o tych, którzy w imię wolności rzucili się do boju? Tragedia warszawska dla jej apologetów to świętość i powiedzenie o niej czegokolwiek krytycznego jest zbrodnią. To są zwolennicy i dzieci opętańczej polityki historycznej uprawianej przez ludzi
Konkordat ważniejszy niż konstytucja
To nie umowa z Watykanem, ale jej omijanie przez biskupów, powoduje, że płacimy coraz więcej na Kościół 20. rocznica podpisania konkordatu była znakomitą okazją, a w zasadzie powinna być, do oceny jego zapisów i funkcjonowania. Tak się jednak nie stało. W prasie centralnej poza polemiką Jana Hartmana z Marcinem Przeciszewskim w „Gazecie Wyborczej” temat ten właściwie nie zaistniał, nie wywołał sporów, nie mówiąc już o tym, by był przedmiotem rzetelnej analizy. Politycy prawicy, dla których konkordat jest aktem założycielskim III RP i ich ugrupowań,
Z własnego podwórka coraz mniej widać – rozmowa z prof. Jerzym Szackim
To nie idee zamierają, lecz wiara w ich cudotwórczą moc Na naszych oczach zamarły idee, wielkie projekty społeczne. Nie myślę jedynie o komunizmie czy faszyzmie, ale i neoliberalizm słania się na nogach. Można powiedzieć, że znaleźliśmy się w czasach bez idei. Aż się ciśnie pytanie: jak żyć, panie profesorze? – Normalnie, bo nie samą ideologią człowiek żyje. I większość ludzi robi w życiu to, co robi, niekoniecznie dlatego, że ma stale przed oczami jakiś wielki projekt ideologiczny. Zresztą to nie idee zamierają, lecz wiara w ich cudotwórczą
Zbrodniarze bohaterami – rozmowa z Wadimem Kolesniczenko
Jeżeli rzeź wołyńska zostanie uznana za ludobójstwo, to karty naszej wspólnej historii będą czyste W Polsce, jak wykazują badania opinii społecznej, wiedza na temat zbrodni OUN-UPA nie jest zbyt duża. Na Ukrainie pewnie jeszcze mniejsza. – W Polsce stosunkowo mała świadomość o zbrodniach banderowców trochę mnie zaskoczyła. Jeżeli chodzi o Ukrainę, to przez dziesięciolecia był to przemilczany temat. W Związku Radzieckim w ogóle o tamtych wydarzeniach nie mówiono. Nie było sprawy rzezi wołyńskiej, nie uczono o niej na lekcjach historii,
Zachód palcem by nie kiwnął – rozmowa z prof. Janem Ciechanowskim
Na gen. Jaruzelskiego trzeba patrzeć całościowo, a nie tylko poprzez decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego Panie profesorze, jak pan, Polacy w Londynie i tamtejsze środowisko naukowe patrzyli na wydarzenia w Polsce w latach 1980-1981? – Dość jednoznacznie. Nie spotkałem nikogo, kto by nie sympatyzował z „Solidarnością”, z tamtym narodowym poruszeniem. Ale też nie spotkałem nikogo, kto nie był zatroskany sytuacją w kraju, nie rozumiał, że ta społeczna rewolta rodzi międzynarodowe implikacje i musi wywołać reakcję Moskwy. Poza tym dobrze wiedzieliśmy, że tzw. Zachód nie kiwnie






