Wpisy od Robert Walenciak
W Europie nie mamy sojuszników
W ostatnich miesiącach Polska wyrobiła sobie opinię kraju kłótliwego, egoistycznego Prof. Dariusz Rosati, były szef MSZ (1995-1997), były członek Rady Polityki Pieniężnej (1998-2004), poseł do Parlamentu Europejskiego z listy SdPl. – Co mówią w Europie o ataku na NBP, na Balcerowicza, o politycznym kotle? – Po pierwsze, Europa bacznie to obserwuje. Jak wszystko idzie dobrze, Polska nie pojawia się na czołówkach gazet, nie pojawia się w komentarzach. Ale gdy popełniamy błędy, głosimy kontrowersyjne poglądy, natychmiast odbija się to echem.
VII wojna Jarosława K.
IV Rzeczpospolita, którą proponują nam Kaczyńscy, to nie jest banalne państwo policyjne. To państwo PiS-owskich elit i PiS-owskiego rządu dusz Wojna to sposób prowadzenia przez braci Kaczyńskich polityki. To wszyscy wiedzą od lat, już od czasów Lecha Wałęsy. Który mówił, że nie ma w Polsce lepszych ludzi od niszczenia niż bracia bliźniacy. Od czasów wrześniowych wyborów mamy więc wojnę za wojną. I ciągłe dzielenie Polaków. Technika tego dzielenia jest do bólu banalna. Jarosław Kaczyński najpierw znajduje jakiś jednostkowy, negatywny
Niepewnośc i strach
Próba ośmieszania, pogarda, destabilizowanie – to wszystko ma służyć umacnianiu PiS. Ale nie umocni! Oni sami zakładają sobie stryczek Aleksander Smolar – Z III Rzecząpospolitą już się pożegnaliśmy, IV RP jeszcze nie nadeszła. Gdzie więc jesteśmy? – Wszyscy zaczynają mówić o III RP w czasie przeszłym. To jest fakt politycznie i psychologicznie interesujący. Pojawił się pewien konsensus wokół uznania, że został zamknięty istotny etap historyczny Polski. – Ze złą opinią został zamknięty! – To przejściowe. W tym
PiS kontra dziennikarze
Dlaczego Kaczyńscy zaatakowali media? To już jest wojna braci Kaczyńskich z mediami. Po lekarzach, po sędziach, po adwokatach przyszła kolej na następną wielką grupę zawodową. W tej wojnie PiS otworzyło kilka frontów – partia Kaczyńskich szykuje na media kolejne ustawy, a jej politycy w debatach publicznych coraz brutalniej atakują dziennikarzy. Media z kolei przypominają, jak pięć lat temu Lech Kaczyński, wówczas minister sprawiedliwości, polecił prokuraturze tropić dziennikarzy „Rzeczpospolitej”. Bo się bał, że mogą napisać
Niepewność i strach
Próba ośmieszania, pogarda, destabilizowanie – to wszystko ma służyć umacnianiu PiS. Ale nie umocni! Oni sami zakładają sobie stryczek Aleksander Smolar -prezes Fundacji im. Stefana Batorego, politolog, badacz we francuskim Narodowym Centrum Badań Naukowych (CNRS). – Z III Rzecząpospolitą już się pożegnaliśmy, IV RP jeszcze nie nadeszła. Gdzie więc jesteśmy? – Wszyscy zaczynają mówić o III RP w czasie przeszłym. To jest fakt politycznie i psychologicznie interesujący. Pojawił się pewien konsensus wokół uznania, że został zamknięty
Rzeczpospolita trzy i pół
PiS dąży do wprowadzenia państwa policyjnego. A w takim państwie nie bardzo jest miejsce na niezawisłe sądy. Oni chcą więc sędziów przestraszyć Prof. Jan Widacki Prof. Jan Widacki – wieloletni pracownik Katedry Kryminalistyki i Nauki o Policji KUL oraz Instytutu Spraw Publicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor w Krakowskiej Szkole Wyższej im. A. Frycza-Modrzewskiego, adwokat. W latach 1990-1992 wiceminister spraw wewnętrznych, w latach 1992-1996 ambasador RP w Wilnie. – Panie profesorze, od roku 1996 jest pan w odwrocie. Krytykował pan ustawę
WSI – władza czy miraż władzy?
Spór o wojskowe służby skłócił rząd, prezydenta i Sejm Jedną z pierwszych decyzji Zbigniewa Wassermanna, gdy tylko został ministrem koordynatorem ds. służb specjalnych, było pismo skierowane do szefa Wojskowych Służb Informacyjnych. Minister koordynator domagał się w nim przekazania wszystkich informacji, które posiadają wojskowe służby informacyjne na temat członków rządu. Wszystkich, z wyjątkiem „premiera Marcinkiewicza, ministra Wassermanna i wicepremiera Dorna” (w tej kolejności). Ówczesny szef WSI, Marek Dukaczewski, odpisał ministrowi, że pismo nie ma podstaw prawnych. Bo faktycznie
Będą sobie podrzynać gardła
Dlaczego odszedł z polityki? Co ma do powiedzenia swoim wyborcom? Co myśli o Polsce Kaczyńskiego? Czy wierzy w lewicę? Czy wróci? – po 100 dniach milczenia Włodzimierz Cimoszewicz odkrywa twarz Włodzimierz Cimoszewicz – Co takiego się zdarzyło, że nagle wycofał się pan z wyścigu o prezydenturę? Dla wielu pańskich zwolenników to był szok! Do dziś nie mogą zrozumieć, co się wtedy stało. – Rewanżuję się pytaniem: dlaczego to, co powiedziałem w połowie września, odchodząc, pana nie przekonuje? Zrezygnowałem z kandydowania z powodów, które
Czego wyborcy chcą od SLD
Frasyniuk i Olejniczak – tak, Oleksy i Miller – nie Budowa szerokiego obozu centrolewicowego, pożegnanie z partyjnymi weteranami, nowe, młode twarze na listach wyborczych – tego chcą wyborcy lewicy. Świadczą o tym jednoznacznie wyniki zamówionego przez SLD badania opinii publicznej, zrealizowanego przez jeden z renomowanych instytutów badawczych. Badanie, do którego dotarliśmy, przeprowadzone zostało na początku lutego, po tym jak SLD i SdPl ogłosiły, że zawrą sojusz w najbliższych wyborach. Jego wyniki potwierdzają jednoznacznie tezę –
A to Meller
Szef MSZ złożył dymisję, a teraz ją wycofał. Na jak długo? Momentem przełomowym była wizyta prezydenta Kaczyńskiego w USA. Tak w każdym razie utrzymują nasi informatorzy w MSZ. Dwa tygodnie wcześniej Stefan Meller napisał do premiera wniosek o dymisję i – jak wiele wskazywało – do dymisji się szykował. Jego odejściu z MSZ zdawali się być przychylni i bracia Kaczyńscy, i premier Marcinkiewicz. Tymczasem po powrocie prezydenta ze Stanów Zjednoczonych sytuacja zmieniła się o 180 stopni. „To było






