Wpisy od Robert Walenciak
Amnezja narodu emigrantów
Polacy nie uważają, że są komuś coś winni Te obrazy wyparliśmy ze zbiorowej pamięci. My, naród emigrantów. A pamiętać powinniśmy choćby lata 80. W tym czasie z kraju wyjechało na stałe ponad milion Polaków. W różny sposób. Przez Austrię, co było najprostsze, bo nie trzeba było mieć wizy. Albo jadąc do Włoch – też nie było to trudne, tam z kolei organizowanych było wiele wycieczek. Wiadomo, papież, Watykan… Był też kierunek południowy, wakacyjny – Grecja. No i niemiecki – ale do Niemiec potrzebne
Czarzasty wyrzuca Rozenka
Wakacje, wakacjami, a na lewicy walka trwa. Oto Andrzej Rozenek, poseł na Sejm RP, właśnie dowiedział się, że jego kariera w partii Nowa Lewica dobiega końca. A dowiedział się o tym od Włodzimierza Czarzastego, przewodniczącego partii, który poinformował go,
Miska ryżu dla budżetówki
Już tylko krok do wspólnego wielkiego wrześniowego protestu pracowników W budżetówce wrze. Nastroje są gorące, ludzie domagają się od szefów związków zawodowych twardych działań. Zdeterminowana służba zdrowia ma strajkować 11 września. W OPZZ odbywają się regularne narady z szefami poszczególnych organizacji związkowych. „Oczekujemy mocnej akcji we wrześniu, ma być twardo!” – takie głosy padają w całej Polsce. Podobne nastroje są w pozostałych centralach – Forum Związków Zawodowych i Solidarności. A to już tylko krok do wspólnego wielkiego wrześniowego
Będzie wielki protest we wrześniu
Budżet państwa ma się dobrze, ale budżetówce nie da Andrzej Radzikowski – przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jakie są dziś nastroje w budżetówce? – Można je określić słowami: rozgoryczenie i zdenerwowanie. Rozgoryczenie, bo słyszymy, że budżet państwa ma się dobrze, że wprowadza się podwyżki dla wyższych urzędników państwowych, a dla pracowników, którzy pracują ciężko, w tym również na sukcesy tych polityków – pieniędzy nie ma. Ale też i zdenerwowanie, bo sfera budżetowa od lat była traktowana po macoszemu. 12% podwyżki,
Banaś i Ziobro: bez przebaczenia
Między nami, pisowcami – ja ciebie prokuratorem, ty mnie kontrolą To nie jest zwykła wojna między politykami. Że niby są z tego samego obozu, a jeden pod drugim dołki kopie. Albo że walczą ze sobą, a potem się otrzepują i rozchodzą, każdy w swoją stronę. To jest wojna niezwykła – bo jest ich dwóch, a gdy ona się skończy, jeden będzie siedział. Obaj wzajemnie się nękają, wysyłając przeciw sobie podległe im służby. Obaj zebrali już pokaźne kwity. Ten, który będzie
Nowa Lewica – jednych odwieszono, innych nie
Rozgrywka przewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty kontra buntownicy wkroczyła w nowy etap. Czarzasty ma kłopot, dlatego że nie może zwołać żadnego partyjnego ciała statutowego, ani Rady Krajowej (najpóźniej powinna być zwołana we wrześniu), ani konwencji
Czarzasty gra na czas
Buntownicy nie składają broni Czy bunt w SLD został stłumiony? Nie, mamy raczej zawieszenie broni. Włodzimierz Czarzasty nie ma większości w partii, nie ma jej w radzie krajowej ani w zarządzie. Jest przewodniczącym, dlatego że zawiesza tych, którzy mu się sprzeciwiają. Albo dlatego, że nie zwołuje posiedzeń ciał statutowych. Taką możliwość daje mu statut partii. Manipulując nim, Czarzasty zamierza dotrwać do kongresu zjednoczeniowego SLD i Wiosny, który zaplanowany jest na 9 października. A na kongresie chce zostać wybrany na czteroletnią kadencję. I ma plan, jak to zrobić.
Buntownik z ludu
Dziesięć lat od śmierci Andrzeja Leppera. Jego mit wciąż żyje 5 sierpnia 2011 r. w warszawskim biurze Samoobrony znaleziono powieszonego w łazience, na sznurze od snopowiązałki, Andrzeja Leppera. Okoliczności jego śmierci do dziś nie zostały do końca wyjaśnione. W gronie jego byłych współpracowników wciąż zresztą dominuje pogląd, że nie popełnił samobójstwa, że ktoś wszedł do jego biura i go zamordował. Polityczny upadek Andrzeja Leppera (może chwilowy, tego też się nie dowiemy) był dziełem tajnych służb i wielkiej intrygi,
Lewica: zawieszenie broni
Na Lewicy zawieszenie broni. Najpierw miały miejsce rozmowy Włodzimierza Czarzastego z politykami, których zawiesił. Zaangażowani w nie byli również rozjemcy. Ostatecznie ustalono, że buntownicy nie będą zwoływać posiedzenia Rady Krajowej na 31 lipca, a Czarzasty odwiesi tych, których zawiesił. Teoretycznie








