Wpisy od Tomasz Miłkowski

Powrót na stronę główną
Kultura

Teatr wolę otwarty

Marzenia, że po raz kolejny pojawi się artysta na miarę Swinarskiego, są płonne Maciej Nowak – krytyk teatralny (debiutował w roku 1983), przez wiele lat związany z „Teatrem”. Założyciel i redaktor naczelny „Gońca Teatralnego” (1990), pierwszej niezależnej gazety teatralnej. Kierował Nadbałtyckim Centrum Kultury, a następnie Teatrem Wybrzeże w Gdańsku, z którego odszedł po konflikcie z lokalnymi władzami. Od pięciu lat kieruje Instytutem Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego. Jest także znanym smakoszem, recenzentem kulinarnym „Gazety Wyborczej”. Kiedy poprzednim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Arka płynie

Premiera międzynarodowego spektaklu Janusza Wiśniewskiego Świat cię zapomni lub wyśmieje; Kres bezbolesny – nie istnieje. Robert Frost, „Zadbaj o to zawczasu”, tłum. Stanisław Barańczak To niezwykłe wydarzenie w dziejach polskiego teatru: na scenie poznańskiego Teatru Nowego odbyła się premiera spektaklu „Arka Noego. Nowy koniec Europy” Janusza Wiśniewskiego z udziałem 24 aktorów z siedmiu krajów, reprezentujących teatry z Austrii, Izraela, Kosowa, Niemiec, Włoch i, oczywiście, Polski. Na scenie wybuchowa mieszanka siedmiu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Puk, puk. Czy tu off?

Od teatru alternatywnego do repertuarowego coraz bliżej Coraz łatwiej się pomylić, grupy offowe grają tzw. klasyczny repertuar albo sztuki bez mała dobrze skrojone, teatry repertuarowe ukrywają swoją tożsamość i próbują zach-off-ywać się jak offy. O co tu chodzi? Najkrócej mówiąc – o przetrwanie. Kalkulacja jest taka: teatr dramatyczny umarł (tylko referuję tok myślenia, ale nie podzielam) i trzeba gwałtownie szukać sposobów, aby widza przytrzymać, odzyskać i pozyskać. Zwłaszcza młodego. Stąd zwrot do rozmaitego pochodzenia przedrzeźniania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Festiwal mimu w Warszawie

Japończycy na początek, Rosjanie na deser Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu, ósmy już z kolei, który organizuje Teatr na Woli, przebiegał w duchu powrotu do źródeł. Już spektakl inauguracyjny, „Fugue X” japońskiej grupy Derashinera Company, w choreografii i reżyserii Shuji Onodera, nie posiłkował się słowem, jak to w latach poprzednich bywało, ale zamykał w obrębie mimu. Punkt wyjścia: bohater, który znajduje pod latarnią zwłoki mężczyzny i zostaje wplątany w tajemniczą intrygę gangsterską, to oczywisty pretekst do ukazania metafory pełnego przemocy świata.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Dialog pod kulami

„Plonter”, czyli izraelski teatr szuka przyszłości Para uzbrojonych po zęby żołnierzy strzeże wejścia na salę teatralną. Wykrzykują coś do mnie nieprzyjaźnie. Chyba po arabsku. Ktoś pokazuje dowód tożsamości. Wyciągam paszport. Żołnierz ogląda dokument wnikliwie, porównuje zdjęcie z oryginałem. Przepuszcza, mogę wchodzić. Tak to się zaczyna. Nie jestem zaskoczony. Widzę ten spektakl po raz drugi. Wcześniej widziałem go podczas międzynarodowego festiwalu teatralnego w Seulu i, przyznam szczerze, podejrzewałem teatr o manipulację, studencką zgrywę. No cóż,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Pochwała teatru mieszczańskiego

Przewodnik po aktorach (nie tylko) warszawskich w sezonie 2007/2008 Coraz częściej aktorzy odgrażają się, że założą własne teatry. Ciasno im w istniejących, z których kiedy niekiedy sztukę aktorską się egzorcyzmuje. Stąd renesans teatru jednoosobowego, teatru małych form, przedsięwzięć jednorazowych. Ale prywatne teatry? To mimo wszystko mrzonka, żeby się utrzymały bez dotacji albo potężnych sponsorów – lecz gdzież oni są, gdzież? Na razie udaje się ta prywatna sztuka Krystynie Jandzie, na rozruch czeka teatr Capitol Anny Gornostaj, coraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Teatr wraca do domu

Podsumowanie sezonu teatralnego 2007/2008 To był rok spełnionych tęsknot za teatrem perfekcyjnym, który zaspokoił nawet najbardziej wyrafinowane gusty Po zakończeniu poprzedniego sezonu teatralnego (2006/2007) miesięcznik „Dialog” opublikował pouczające zestawienie premier w polskich teatrach dramatycznych. Było ich 371, a wśród nich 102 to prapremiery, w tym 52 polskie; teksty klasyczne – 128, w tym 52 polskie; literatura współczesna – 243 (dwie trzecie wszystkich premier), w tym polska – 111 (prawie połowa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

„Burza” Janusza Wiśniewskiego

Niewiele tu z Szekspira zostało, aura czy rama raczej Janusza Wiśniewskiego inscenizacja Szekspirowskiej „Burzy” może zaskakiwać. Niewiele tu z Szekspira zostało, aura czy rama raczej. Jesteśmy na rajskiej wyspie rozbitków, o czym mają przypominać gruchające gołębie, pozamykane w czterech, rozwieszonych po czterech stronach sceny, ogromnych klatkach. Ich niepokojący gulgot dialoguje w porę i nie w porę z sytuacjami scenicznymi, przydając psychodelicznej muzyce Jerzego Satanowskiego niezaplanowanych tonów. Czasem słychać też krótkotrwały trzepot skrzydeł, bo klatki, choć duże,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Zadara: historie wesołe, a ogromnie przez to smutne

Część recenzentów po jego spektaklach rwie włosy z głowy, inni zacierają ręce. Jedni głoszą ostateczny upadek gustu i sensu, drudzy przebudzenie teatru Wznowione po przerwie Warszawskie Spotkania Teatralne poprzedził przegląd spektakli Michała Zadary, Zadara.pl. W ten sposób jeden z tych młodych reżyserów, którzy budzą największe kontrowersje, został przedstawiony stolicy. Wprawdzie wcześniej zobaczyliśmy jego „Chłopców z Placu Broni” w Teatrze Małym, ale dopiero ten przegląd ukazał odmienność drogi, którą obrał, poszukując

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Z Szekspirem sam na sam

Monodramy we Wrocławiu i Toruniu Tego jeszcze nie było – aktorzy samotnicy, którzy spotykają się z widzami „bez trzymanki”, czyli bez partnerów lub wyrafinowanego wspomagania inscenizacji, tym razem przemówili ze sceny tekstami Szekspira. Jest to oczywiście rodzaj obrazoburstwa i pychy, jeśli ktoś sam mierzy się z takimi arcydziełami jak „Król Lear”, „Hamlet” czy „Ryszard III”. A jednak… Pomysł, który w tym roku zaproponował Wiesław Geras, niestrudzony organizator wrocławskich (i toruńskich) spotkań jednego aktora (tym razem oznaczonych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.