Wpisy od Tomasz Miłkowski

Powrót na stronę główną
Kultura

Nie ma i nie będzie drugiej Piaf

Mnie też nazywano lubelską Piaf. Ale człowiek nie może być czyjąś kopią Joanna Rawik – piosenkarka, aktorka, dziennikarka Upływa 60 lat od śmierci Édith Piaf i świat nie doczekał się jej następczyni. Właśnie ukazało się kolejne wydanie pani książki o Édith Piaf – „Ptak smutnego stulecia”. – To nie jest nowe wydanie, ale dodruk, który co pewien czas przygotowuje wydawnictwo Studio Emka. To już trzecia wersja mojej książki o Piaf. Najlepsza, bo zdobyłam album zawierający

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura Wywiady

Metropolia potrzebuje ekscentryków

Rampa leży na pograniczu tego, co miejskie i podmiejskie, a nasza widownia jest mieszanką społeczną i geograficzną Michał Walczak – dyrektor Teatru Rampa Po raz pierwszy pracuje pan na etacie? – Za dyrekcji Jana Buchwalda współpracowałem z Teatrem Powszechnym jako konsultant literacki, ale nie etatowo, tylko na umowę-zlecenie. Praca w Rampie to mój pierwszy etat w instytucji kultury, podobnie jak etat Moniki Strzępki – dyrektorki Teatru Dramatycznego. Wiele to zmienia w rytmie pańskiej pracy? – Instytucja systematyzuje i sprzyja rytualizacji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Pole walki

Po sezonie teatralnym 2022/2023 To był nerwowy sezon. Trwała batalia o zdobycie przyczółków, odbicie fortec, zachowanie stanu posiadania Walka polityczna zadomowiła się na terytorium teatru. Nasiliły się spory o jego kształt ideowy, sposoby wyłaniania dyrektorów, a przede wszystkim sprawowania kierownictwa. Trwały jeszcze rozliczenia wywołane ujawnieniem przemocowych praktyk w teatrze, tak silnie wydobytych na powierzchnię debaty publicznej dzięki ruchowi #MeToo, ale też dość nerwowo dyskutowano, jaki ma być kształt programowy teatru. Punktem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Trzeba zniszczyć ten teatr

Próby poskromienia niesfornego Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie i jego dyrektora Krzysztofa Głuchowskiego trwają już grubo ponad 500 dni Pod koniec czerwca marszałek województwa małopolskiego wyjawił zamiar ogłoszenia konkursu na stanowisko dyrektora Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że kontrakt kierującego tym teatrem Krzysztofa Głuchowskiego kończy się 31 sierpnia 2024 r., a więc za rok z okładem. Co więcej, marszałek Witold Kozłowski chce rozstrzygnąć konkurs do października tego roku.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Oddajcie nam głos

Nad spektaklami prezentowanymi w Słupsku unosił się duch gabinetu psychoterapeutycznego Monodramy amatorów? Zakrawa to na żart. Monodram uchodzi za arystokratyczny gatunek teatru, zarezerwowany dla wybrańców, nie każdy zawodowy aktor wychodzi z próby spektaklu jednoosobowego zwycięsko. Tym bardziej, wydawałoby się, narażeni na katastrofę są amatorzy. A jednak nieprofesjonalny nurt teatru jednego aktora, choć ze zmiennym szczęściem, czasem gasnąc, czasem kwitnąc, trwa od kilkudziesięciu lat, przynosząc niekiedy nad podziw wspaniałe rezultaty. Przez długie lata stolicą monodramu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Monodram jest kobietą

Wśród premier spektakli jednoosobowych zdecydowana większość to spektakle aktorek Wniosek nasuwa się sam – z dziesięciu produkcji zaprezentowanych w tym roku na festiwalu monodramów w Toruniu aż osiem przedstawiły aktorki. Na dodatek laury w poprzedzającym festiwal konkursie interpretacji teatralnej dla dzieci i młodzieży zdobyły wyłącznie dziewczyny. Można to zjawisko zaobserwować nie tylko na festiwalach. Wśród premier przedstawień jednoosobowych zdecydowana większość to spektakle aktorek. Zawsze były one widoczne na scenie tego najmniejszego teatru, ale teraz wyraźnie dominują.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura Wywiady

Mrożek boli

Dzisiaj potrzeba dużo mniej słów, aby emocjonalnie rozhuśtać młodego widza Anna Cieślak i Paweł Krucz – odtwórcy ról Ali i Artura w „Tangu” Sławomira Mrożka w reżyserii Wawrzyńca Kostrzewskiego (Teatr Polski w Warszawie) Jak młodzi widzowie odbierają dzisiaj „Tango”? Paweł Krucz: – Przez te dwie godziny, kiedy gramy „Tango”, nie zauważyłem, żeby były używane telefony komórkowe. Na widowni jest ciemno. Nie wiem, czy uczniowie muszą przed wejściem na salę odłożyć komórki do pojemnika, ale wątpię. A poza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura Wywiady

Artysta nie może być grzeczny

Jestem najdłużej w historii odwoływanym dyrektorem teatru. W dodatku dzieje się to bezprawnie Krzysztof Głuchowski – dyrektor Teatru im. Słowackiego w Krakowie Czy odmowa regionalnej izby obrachunkowej wszczęcia postępowania przeciwko panu oznacza koniec tzw. procedury odwoławczej ogłoszonej przez marszałka małopolskiego? – Procedura mojego odwołania trwa. Początek miał miejsce 17 lutego ub.r. Nigdy nie została zakończona, choć zgodnie z prawem powinna trwać miesiąc, a w szczególnych przypadkach – dwa miesiące. Jak widać, ktoś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Olśnienia teatralne 2022: nasze odloty

Teatr wciąż szuka i stawia diagnozy. Uczmy się go słuchać To nie jest ranking, ale noty o tych spektaklach minionego roku, które wywarły na mnie największe wrażenie. Zestawienie otwierają „Dziady” Mai Kleczewskiej z Teatru im. Juliusza Słowackiego, przedstawienie z roku 2021, które zobaczyłem dopiero w roku następnym w ramach Warszawskich Spotkań Teatralnych. Ale to żelazna reguła – opisuję to, co oglądałem. Tytuł zaś olśnienia 2022 zawdzięczają spektaklowi Anny Augustynowicz „Odlot”. To dobry prognostyk – teatr wciąż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura Wywiady

Muszę już iść gdzie indziej

Teatr ma szansę coś zmieniać. Nie wiem, czy każdy jest gotowy na zmiany Julia Wyszyńska – aktorka Krąży teraz pani po Polsce ze swoim nowym monodramem „Fizyka kwantowa, czyli rozmowy nigdy nieprzeprowadzone” o traumach dojrzewania, przemocy szkolnej, oschłości w rodzinie, wymuszonej, butnej męskości. Dosłownie ze „swoim monodramem”, bo przygotowanym na własne ryzyko poza teatrem instytucjonalnym. – Robiłam to gościnnie w Komunie Warszawa. A potem pojawiła się pani w Teatrze Powszechnym chyba z dwoma przedstawieniami. – Nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.