Nie bądź pan smutny, panie Waniek

Nie bądź pan smutny, panie Waniek

– Co by nam dzisiaj powiedział Václav Havel? – zapytał Jacek Żakowski przyjaciela nieżyjącego od pięciu lat dramaturga i prezydenta. – Nie bądźcie tacy wkurwieni – odpowiedział wąsaty Czech. I wszyscy zgodnie pomyśleli: cały Havel! No bo przecież Czesi mówią do siebie Havlem, czasem nawet nie zdając sobie z tego sprawy. „Nie bądź pan smutny, panie Waniek”, to praskie powiedzonko, pochodzi ze słynnej jednoaktówki Havla pod tytułem „Audiencja”. Tę, jak i pozostałe jednoaktówki, napisał po długim twórczym kryzysie, od dawna pod cenzurą, niewystawiany, cierpliwie wymazywany przez system totalitarny. Rozglądając się po naszym biednym kraju, który pokryła wielka czapa smogu, w którym w publicznych mediach zakazuje się audycji o Zygmuncie Baumanie i promowania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, nabieram pewności, że warto sięgnąć po myśl Havla. Bo staje się ona wyjątkowo aktualna.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 5/2017, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Komentarze

  1. neoarch
    neoarch 30 stycznia, 2017, 15:48

    O Baumanie mogą nadawać 24 godziny na dobę w TVN, Polsacie, Superstacji itd. Kto im broni? Ja z przyjemnością posłucham prawdy.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy