Bańka na wojnie z USA

Bańka na wojnie z USA

Pocieszny jest ten wierny syn pisowskiej nomenklatury, Witold Bańka, prezes Światowej Agencji Antydopingowej (WADA). Wyrósł na stałego dostawcę świeżego towaru do kabaretów. Najnowszy hicior Bańki to bojowe no pasaran: „Nigdy nie pozwolę, żeby WADA stała się elementem politycznej gry. (…) Ameryka nie może być żandarmem”. Skąd ten przypływ bojowości? Bańka znalazł się w ostrym konflikcie z prezesem zarządu Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA). Dla Travisa Tygarta Bańka i WADA to tonący „Titanic”, na którym wymienia się krzesła.

Trudno z tym polemizować. To, jak WADA walczy z dopingiem, jest fikcją i mydleniem oczu. Ale Amerykanie to też figlarze. Nie mniejsi od Bańki. Widzimy, jak z dopingiem walczą w NBA, NFL czy NHL.

Wydanie: 31/2020

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy